piątek, 23 października 2020

janusz-sanockiRozmawiamy z Januszem Sanockim - dziennikarzem, politykiem, samorządowcem i b. burmistrzem Nysy - ubiegającym się o mandat senatorski VIII kadencji Senatu III Rzeczpospolitej Polskiej.


LESZEK TOMCZUK: Spotykamy się na dziedzińcu Zamku Piastów Śląskich, tuż przed niecodziennym koncertem, co to za okoliczność?

JANUSZ SANOCKI: Nie kryjmy, że dzisiejszy koncert odbywa się w ramach kampanii wyborczej i może być potraktowany, jako swoista forma uwolnienia szczękościsku, politycznego zwarcia buldogów pod dywanem i nad dywanem /śmiech/. Z kolegą Byczkowskim, dwaj kandydaci - jeden do Sejmu, drugi do Senatu, chcemy trochę na luzie, z gitarkami...

Jaki repertuar zaprezentujecie?

Nie zabraknie ?Celiny" Staszewskiego, ale będą też pieśni oddające wartości patriotyczne, po ?Inżynierów z Petrobudowy".

Talenty artystyczne to chyba nowa jakość?

Nie wiem skąd talent Byczkowskiego się wywodzi, ale to rzeczywiście talantlivyj chielaviek. Jeśli chodzi o mnie - jestem samoukiem. Darka poznałem niedawno, podczas powrotu z pisowskiej konwencji w Warszawie. Wspaniałej konwencji naszej partii matki /uśmiech/, choć nie wiem, czy mam prawo tak mówić... Jako ten outsider, którego jeszcze nie przyjęli, a już wyrzucili /śmiech/. A może ściślej: nie wyrzucili, co cofnęli ?błogosławieństwo".

Na czym cofnięcie owego ?błogosławieństwa" polegało?

Żadnych egzorcyzmów nie było, choć wczoraj wieczorem otrzymałem oficjalne pismo od p. Kostrzewskiego, z którego wynika, że kampanii nie mogę robić, co jest bzdurą, bo samo pismo nie rodzi żadnych skutków prawnych.

Przed momentem wręczył mi pan ulotkę, gdzie wyraźnie stoi, że popiera pana Prawo i Sprawiedliwość.


Na każdym druku wyborczym musi być informacja, kto mnie wystawił.

Ale rekomendacja de facto została cofnięta?

Nikt nie wie, co to znaczy.

Jak pan ocena swoje szanse?

Ciężko powiedzieć. Jest to duży okręg składający się z pięciu powiatów i mam silną konkurencję: prof. Knosala, p. Krajczy z Nysy - znany lekarz i dyrektor szpitala, p. Konarski z Kluczborka, p. Łukawiecki z Brzegu i p. Płonka z Opola, która gdzieś tutaj się urodziła. Pierwsza debata, bardzo sympatyczna, odbyła się w NTO, gdzie przedstawiliśmy swoje pomysły i wymieniliśmy merytoryczne argumenty. Najważniejsze, że okręg jednomandatowy działa. Jak pan wie, jestem orędownikiem Jednomandatowych Okręgów Wyborczych (JOW), zresztą jednym z wielu, obok prof. Jerzego Przystawy z Wrocławia.

Kiedyś wam kibicowałem, ale casus senatora Stokłosy osłabił entuzjazm. Do polityki mogą trafić przypadkowe osoby, choćby dzięki niekonwencjonalnym metodom marketingowym.

Właśnie o to chodzi! To zaleta JOW, że do polityki mogą wejść przypadkowi ludzie! Nikt by mi nie zaproponował kandydowania, gdyby nie JOW.

PiS popiera JOW?

Nie, jest przeciwko, ale mimo to mi zaproponowali kandydowanie, ponieważ znają moje inne poglądy.

Może dlatego, że jest pan oryginalnym kandydatem, zawsze w kontrze do otaczającej rzeczywistości? Chciałbym dowiedzieć się na czym polegał pański ?grzech wsparcia" reżimu Łukaszenki.

To jest bzdura, żadnego wsparcia nie ma! W moim odczuciu żadnego grzechu nie było. Czy za ?grzech" może uchodzić fakt, że za pomocą białoruskiej telewizji ujawniłem cały szereg przykładów łamania prawa przez prokuraturę i sądy? Problemem zajmuję się od kilku lat, napisałem I tom raportu o łamaniu prawa przez te instytucje na Opolszczyźnie. Choć muszę stwierdzić, że taka sytuacja dotyczy całego kraju, Opolszczyzna nie jest jakimś wyjątkiem. Zebrane przeze mnie fakty przemawiają za tym, że Polska przeżywa głęboki kryzys wymiaru sprawiedliwości.

j.sanocki

W Odessie, z której właśnie wróciłem, zakolegowałem się z Viaczeslavem B. - Białorusinem z Mińska. Ten inteligentny człowiek opowiadał, że w ich reżimowej telewizji dość często pokazują Polaków krytykujących swój kraj. Dzisiaj z kimś takim rozmawiam?

Nie wierzę w żadne słowo, zmyślił pan tego Viaczeslava, tylko po to, by ustawić mnie w narożniku. A nawet jeśli byłaby to prawda, proszę zważyć następujący fakt. Żyjemy w kraju, który nazywa się Rzeczpospolita Polska i utrzymujemy stosunki z rożnymi krajami. Otóż w białoruskiej telewizji występował też min. Sikorski, który wraz ze swoim niemieckim odpowiednikiem 1,5 roku temu obcałowywał się z Łukaszenką. Rodzi się pytanie: co jest celem naszej polityki zagranicznej? Chcemy zaprowadzać porządek i demokrację? Weźmy się za Rosję, weźmy się za Chiny! Polska jest przecież ?pawiem i papugą narodów". Nie uważam, że system białoruski jest jakimś wzorem demokracji, ale też uważam, że Polska nie jest w pełni demokratyczna. Wręcz twierdzę, że system polski niedaleko odbiega od białoruskiego.

Z mediów wiem, że kandydat na senatora Janusz Sanocki chwalił Łukaszenkę za zaprowadzenie na Białorusi porządku. Czy to prawda?

Tak. Nie wiem czy był pan na Białorusi, ale osobiście nie widziałem w Mińsku niedopałka na ulicy, ani pijanego człowieka. Nie ma w stolicy żebrzących dzieci i bezrobocie nie przekracza 1%. A wzrost gospodarczy jest dwukrotnie wyższy od polskiego od 16 lat! Czy zakwestionuje pan te fakty? Jeśli nie, to czy mogę o tym otwarcie mówić? Zaprezentowane argumenty ujawniłem w Polsacie, a nie, jak media przekonują, w telewizji białoruskiej.

Na czym zatem opiera się pańska przewina skutkująca wycofaniem rekomendacji przez Prawo i Sprawiedliwość?

No, właśnie... W telewizji białoruskiej mówiłem wyłącznie o Polsce. A pytanie, dlaczego wycofano rekomendację, powinno być skierowane nie do mnie, a do partii Prawo i Sprawiedliwość. Nigdy nie byłem członkiem PiS.

Występując pod sztandarem partyjnym musiał czuć pan jakąś bliskość z tym nurtem politycznym?

Propozycję startu złożył mi przez 3 miesiącami opolski poseł Sławomir Kłosowski. W wielu zakresach Prawo i Sprawiedliwość popieram, a może powiem inaczej: rządy Platformy są dużym zagrożeniem dla Polski. Mam wiele zastrzeżeń do tego co robi PO, do stylu i sposobu. Mówimy o zjawiskach niedemokratycznych i reżimowych, a pytam: kto powywalał z mediów takich dziennikarzy, jak R. Ziemkiewicz, A. Gargas, B. Wildstein? W kraju, który chciałby ustalać standardy demokratyczne powywalano wszystkich dziennikarzy mających krytyczne zdanie o rządzących. Na dzień dzisiejszy nie mam co oglądać w telewizji. Skończył się ?Antysalon" Ziemkiewicza, zabrakło Pospieszalskiego. To jest demokracja? W kraju, gdzie sądy sądzą przeciętnie 830 dni? Mam wygraną sprawę w Strasburgu i leżą tam jeszcze trzy kolejne wnioski!
Wracając do Białorusi. Łukaszenki nigdy nie chwaliłem w telewizji, tylko napisałem poważny artykuł. Uważam, że u nas brakuje poważnej dyskusji. Zapytam: czy naszym interesem narodowym jest fundowanie demokracji na całym świecie; na Litwie, Ukrainie i właśnie na Białorusi oraz w Chinach i Rosji? Pytam całkiem cynicznie, bo polityk powinien o to pytać. Czy powinniśmy ładować pieniądze na utrzymanie Bielsatu? Dlaczego mamy się uzależniać od białoruskiej opozycji? - pytam. Niech zajmują się tym obywatelskie fundacje, szanuję takie akcje, ale do walki z Łukaszenką nie mieszajmy państwa.
Na Białorusi byłem krótko i nie dotarłem do wszystkich środowisk, ale zdążyłem się zorientować na tyle, żeby uznać iż obraz tego państwa jest w Polsce w znacznym stopniu wypaczany.

Osobiście od lat poznaję Rosję i zgadzam się z panem, że Polacy nie znają prawdziwego obrazu Wschodu. Obwiniam media lekceważące ten wielki kraj i polityków rozgrywających rosyjską kartą...

No i widzi pan, mamy podobne oceny. Na zakończenie coś bardzo wymownego. W środku Mińska, obok Lenina, stoi potężny obraz papieża i kościół katolicki z mszami odprawianymi po polsku! Ksiądz, który z nami był w tym miejscu, zaprzeczył jakimkolwiek prześladowaniom religijnym. Jestem w Nieświeżu w rezydencji Radziwiłłów, gdzie wisi portret króla Batorego, a proszę szukać takich dowodów na Litwie, zwłaszcza pielęgnowania tradycji Wielkiego Księstwa Polsko-Litewskiego. Już nie chcę nawet przypominać, co z Polakami robi demokratyczna władza Litwy.
Minister Sikorski zastosował w moim przypadku zwykły chwyt propagandowy, tylko po to, by osłabić szanse wyborcze PiS. Łukaszenko to wcielony diabeł i ktokolwiek powie o nim dobrze, też musi być diabłem /śmiech/. Po całym zamieszaniu nie dziwię się, że władze partii zrejterowały i wycofały rekomendację.

Czas stroić instrumenty, czego panu życzyć?

Zwycięstwa!!! Bo to będzie zwycięstwo rozumu nad emocjami!

Dziękuję.

Komentarze   

 
0 # student 2011-09-11 21:56
Nie popieram PISu,ale z większością tez p.Sanockiego się zgadzam.Zacznij my przede wszystkim zajmować się własnym krajem, by tu była pełna demokracja.
 
 
0 # A sio 2011-09-11 23:11
Wywiad super, kandydat niekoniecznie
 
 
0 # youtube 2011-09-11 23:42
 
 
0 # franek ale nie szwajcarski 2011-09-12 00:00
To jak to, Pan Sanocki mówi że w NTO była bardzo sympatyczna debata. Jak pamiętam z przeszłości, to notorycznie odmawiał wywiadów tej gazecie. A teraz jak " trwoga, to do Boga ". Strzeżcie się wyborcy tego kandydata, gdyż ten Pan ciągle ze wszystkimi " zadzierał ". To jakieś nieporozumienie ? Zobaczcie jak kluczy i mataczy w swoich wypowiedziach. W wyborach będzie na końcu stawki.
 
 
0 # zwolennik 2011-09-12 08:43
senatorze zwyciężymy!
 
 
0 # m-k 2011-09-12 09:04
Łukaszenko cacy, a Owsiak be :-)
www.youtube.com/.../
 
 
0 # Podróżnik 2011-09-12 10:00
Tomczuk tak chwalił się tą Odessą a pan senator na to: "Nie wierzę w żadne słowo, zmyślił pan tego Viaczeslava, tylko po to, by ustawić mnie w narożniku". Wstyd, co?
 
 
0 # Janek 1 2011-09-12 16:23
Kandydatowi Januszowi Sanockiemu bardzo odpowiada Łukaszenkowski porządek i zachwala wzrost gospodarczy na Białorusi. Nie zamierzam polemizować z tym poglądem, każdy ma prawo do własnych upodobań. Zastanawiam się tylko po co miłośnik białorusko-łuka szenkowskiego modelu państwa tracił onegdaj ileś lat swojego żywota na obalanie PRLu.
 
 
0 # Roch 2011-09-12 17:28
Kandydatowi Sanockiemu Prawo i Sprawiedliwość cofnęło swoje "błogosławieńst wo", a mimo to kandydat ten rozpowszechnia wśród wyborców ulotki, z których wynika iz jest on kandydatem do Senatu RP Prawa i Sprawiedliwości . Brzescy liderzy tej partii, min.Maciej Stefański i Dariusz Byczkowski, wiedzą o cofniętym błogosławieństw ie, a mimo to, na przekór decyzji swojego Prezesa Jarosława Kaczyńskiego, wspierają tego kandydata i organizują z nim wspólne imprezy wyborcze, jak choćby osławiony "Jedyny taki koncert". Panowie liderzy brzeskiego PiSu, co jest grane? Dlaczego, wobec prezesa waszej partii, wykazujecie niesubordynację ? Czyżby w brzeskim PiSie jesteśmy świadkami swoistej Konfederacji Brzeskiej?
 
 
0 # Zbyszko 2011-09-12 18:18
Sanatorze na Mińsk prowadź!!!!!!!
 
 
0 # internowany 2011-09-12 18:26
Pan Janusz tak oto rzekł: "Darka poznałem niedawno podczas powrotu z pisowskiej konwencji w Warszawie...Z kolegą Byczkowskim chcemy trochę na luzie z gitarkami" /i tu dokończę myśl Pana Janusza/, wygrać i wyśpiewać miejsca w Sejmie i Senacie. Panie Januszu, ciekaw jestem jak w przerwach Wazsego "koncertowania" układała się Wam gadka na poziomie: były internowany - były funkcjonariusz S.W.?
 
 
0 # Zbyszek2 2011-09-12 19:04
Widać, że Janusz Sanocki wyrósł z krótkich majtek i młodzieńczego okresu buntu. Kiedyś ganiał się ze służbami w "podziemiu" i buntował, teraz wydoroślał i Spec.Służby pokochał. Zachwala porządek zaprowadzany przez Służby na Białorusi, a także kandyduje z list PiSu, na których jest zatrzęsienie byłych szefów, zastępców i agentów wszelkiego rodzaju Służb rozmnożonych przez pączkowanie w naszej umiłowanej R.P.
 
 
0 # radiowiec 2011-09-12 19:42
Kandydat Sanocki pyta "kto powywalał z mediów takich dziennikarz, jak R.Ziemkiewicz, A.Gargas, B.Wildstein, czy Pośpieszalskieg o". Według mojej wiedzy wywalili ich ci co przejęłli władzę po PiSie. Zadam w takim razie pytanie kandydatowi: a kto wywalił dziennikarze pracujących przed objęciem władzy przez PIS? Nazwisk nie będę wymieniał, gdyż było ich dziesiątki. Przypomnę tylko, że telewizję publiczną i Polskie Radio "czyszczono do dna", ze wszelkich "złogów" ze sprzątaczkami włącznie.
 
 
0 # dziwak 2011-09-12 20:07
Sanocki krytykuje, że powywalano dziennikarzy mających krytyczne zdanie o rządzących i retorycznie pyta: "To jest demokracja?". Panie Sanocki z pewnością naszej demokracji daleko od Białorusi, w tamtejszej telewizji publicznej mnogo dziennikarzy krytykujących rządzących.
 
 
0 # teolog 2011-09-13 17:19
Pan Janusz rozrzewnił się i rzecze redaktorowi Tomczukowi: "W ŚRODKU MIŃSKA ,OBOK LENINA, STOI POTĘŻNY OBRAZ PAPIEŻA I KOŚCIÓŁ KATOLICKI...KSI ĄDZ, KTÓRY Z NAMI BYŁ W TYM MIEJSCU, ZAPRZECZYŁ JAKIMKOLWIEK PRZEŚLADOWANIOM RELIGIJNYM" /koniec cytatu/. Tego zapewne Pan Janusz nie może powiedzieć o swojej ojczyżnie, która "nie jest w pełni demokratyczna", i w której kościoły i obrazy Papieża są osamotnione i pozbawione możliwości sąsiadowania z towarzyszem LENINEM.
 
 
0 # Zbyszko 2011-09-13 18:22
Panie teologu to za mało. Wg abp Michalika w Polsce istnieje "katolickie getto". Książę Kościoła oszalał albo za dużo wina mszalnego.
 
 
0 # Miś 2011-09-16 10:47
Pan Janusz pytany o cofnięcie mu rekomendacji przez PiS, oznajmił: "nikt nie wie co to znaczy". Wystarczyło jednak kilka dni aby kandydat Sanocki został wyedukowany, co oznajmił w swoim felietonie. Tak już wszyscy wiemy, że brak rekomendacji PiS, to brak kasy i sponsoringu tej partii na reklamę Pana Januszka. Jak widać, człowiek się uczy całe życie.
 

Nie masz uprawnień do komentowania