sobota, 23 stycznia 2021

gesinaGęsina na polskich stołach w XVII-XIX wieku gościła regularnie, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym.

Załamanie jej spożycia nastąpiło w XX w. Dziś co prawda Polacy spożywają zaledwie 300 g tego mięsa (w przeliczeniu na 1 mieszkańca), jednakże z każdym rokiem coraz więcej rodaków przekonuje się do walorów gęsiny. Tak niewielkie spożycie mięsa z gęsi może dziwić, zwłaszcza, że Polska jest obecnie największym producentem gęsi w Europie, w 2019 roku wyprodukowano ok. 8 mln sztuk gęsi, co oznacza, że ponad 95% gęsiny trafia na eksport. Po gęsie produkty chętniej sięgają Niemcy, Austriacy czy Szwedzi.

 

Święty Marcin nie żywił sympatii do gęsi

Z tradycją spożywania w Polsce gęsi 11 listopada związana jest legenda o św. Marcinie, który otrzymawszy nominację na biskupa w Tours we Francji nie chciał przyjąć tytułu, więc schronił się w przyklasztornej szopie, gdzie hodowano gęsi. Zwierzęta wystraszyły się jego obecności i wpadły w popłoch wydając tym samym miejsce schronienia nowego biskupa. Od tego czasu święty Marcin nie żywił sympatii do tych ptaków. Na łożu śmierci poprosił by ubito wszystkie gęsi z miasta. W dniu jego pogrzebu na stołach królowała więc pieczona gęś i tak powstał zwyczaj pamiętany w Europie do dziś.

Od kilku lat w Polsce coraz częściej odbywają się akcje promujące zarówno spożycie jak i chów przyzagrodowy gęsi. W Ostrzeszowie, dzięki pomysłowi Witolda Wróbla –Członka Polskiej Akademii Smaku, począwszy od 2012 roku, w maju, rozdawane są pisklęta gęsie do przyzagrodowego chowu, a jesienią odbywa się Festiwal Pasztetników i Potraw z Gęsi. Coraz popularniejsze jest też hasło „Najlepsza gęsina na św. Marcina”. W inicjatywy zachęcające do konsumowania gęsiny angażują się m.in. uznani kucharze czy też wysoko cenieni restauratorzy. Dzięki takim akcjom wzrasta także zainteresowanie przetworami z gęsi m.in. słynnym półgęskiem, kiełbasą czy salcesonem z gęsich podrobów.

 

źródło: Agro News
foto: 123RF

 

Logo spm

 

 

Nowiny na pasku