Brzeg  - Ustaw jako strone startowa    Dodaj do ulubionych
LOGO małe 175x100 - strony pozostałe
Start arrow Edycja artykułów arrow Sesje Rady Miasta arrow Brzeski folklor bez polotu
  30.07.2010.
 
Brzeski folklor bez polotu PDF Drukuj Email
Bartłomiej Tyczyński   
09.07.2009.
tyczynskibartlomiejOstatnia, planowa sesja przed wakacjami miała miejsce we czwartek (18 czerwca) i nie wyróżniała się jakoś szczególnie. No, może poza dwoma przerywnikami, które można by nazwać folklorem, gdyby nie to, że Rada Miasta to ciało poważne (?)




Trzeci rok jestem upewniany w słuszności twierdzenia, że najgłośniejszy dźwięk wydają puste beczki.

Bo rytuale zmiany pierwotnego programu dnia (czytaj: wycofaniu jakiejś uchwały i wstawieniu w to miejsce pięciu innych) oraz odczytaniu sprawozdania z bieżącej działalności Burmistrza, padł wniosek – skądinąd słusznie argumentowany – żeby wycofać przyjmowanie protokołów z dwóch poprzednich sesji: jeden z nich radni otrzymali e-mailowo na kilka godzin przed sesją. Przyjmowanie protokołów wycofano z gorącą prośbą do Przewodniczącego Rady Miejskiej o sprawienie, aby projekty tychże były dostarczane nieco szybciej.

Miałem na tą sesję przygotowane trzy interpelacje: do pierwszej skłonili mnie działkowicze z obrzeży Parku Wolności, a sprawa dotyczy faktu, że aby przez park dostać się do swoich działek muszą przejść przez dwa mostki nad potokami (rowami). O ile jeden z nich jest ok, o tyle drugi jest w opłakanym stanie i były już niemiłe przypadki, że ktoś sobie tam coś zwichnął. Kolejna sprawa, to „znikające pasy” jak raczył się odnieść do tego burmistrz Kowalczyk, czyli ich brak na ul. Jana Pawła II. Zauważyłem czas jakiś temu, że w miejscu pasów położono coś, co się nazywa „mikrodywanikiem”. Problem w tym, że nie pasy po remoncie ponownie nie wróciły na swoje miejsce. Miałem nadzieję, że to kwestia kilku dni; jak się okazało jakiś zmartwiony tym faktem brzeżanin za pośrednictwem komunikatora gadu-gadu zwrócił mi uwagę – i słusznie – że pasów nie ma już zbyt długo. Ostatnią tego dnia sprawą, którą poruszyłem było pytanie do burmistrza o przejście dla mieszkańców (i nie tylko) Osiedla Południowego korzystającego z przystanku autobusowego przy ul. Starobrzeskiej. Swojego czasu było tam coś w rodzaju chodnika (poukładane płyty betonowe) co spełniało swoją rolę, czyli przejścia przez nieużytki, które po opadach zamieniały się w błotowisko. Po sprzedaży tych terenów prywatni właściciele nie są zainteresowani (i nie ma się co temu dziwić) wykonaniu chodnika. Choć jest światełko w tunelu, ale o tym później.

W następnych punktach programu na mównice wchodzili kolejno: zastępca Komendanta Powiatowego Policji, Komendanta Powiatowego Straży Pożarnej oraz Komendant Straży Miejskiej. O ile nie mam co do tych panów zastrzeżeń – mówili o swojej pracy, o sukcesach i porażkach, z silnym wskazaniem na te pierwsze, o tyle polemika z radnymi spowodowała, że chwilowo, wbrew moralnemu obowiązkowi trwania na sesji znalazłem się poza salą obrad. Podczas pewnych dłuższych monologów niektórych radnych, dla zachowania jakiej-takiej równowagi psychicznej na resztę dnia, czasami lepiej wyjść z sali choć na chwilę.

Zanim to nastąpiło zastanowiło mnie jedno – niesamowity talent radnego Surdyki do zjednywania sobie ludzi! Nie staram się tego nawet zrozumieć, ale mniej więcej od dwóch i pół roku, kto by nie wyszedł na mównice podczas sesji – ten wróg. Mało tego – wybór tego radnego na radnego był przez wyborców strzałem w dziesiątkę – ten pan zna się na niemal wszystkim lepiej niż pracujący w zawodzie – ba! – piastujący wysokie stanowiska: Policjanci, Strażacy czy Strażnicy Miejscy, że o prezesach wszystkich miejskich spółek czy dyrektorach placówek kultury lub oświaty nie wspomnę. Słowem, ogromny potencjał w tym panu drzemie.

Osobiście musze się przyznać, że nie miał bym śmiałości nawet zasugerować zastępcy Komendanta brzeskiej Policji, że jesteśmy po przeciwnych stronach barykady, czy że wiem coś lepiej od niego w jego pracy. Pewnie to tchórzostwo, choć niektórzy nazywają to pokorą. Tak więc po wystąpieniu panów komendantów radni zajęli się przyjęciem informacji o stanie realizacji inwestycji miejskich, z którym to stanem zapoznali się wcześniej.

Przyjmowanie uchwał radni rozpoczęli od wprowadzającej zmiany w budżecie miasta: przesunięto fundusze z remontu ulicy Piwowarskiej na niezbędne roboty kanalizacyjne przy tej samej ulicy oraz przeznaczono środki na niezbędne naprawy w przedszkolach brzeskich. Zaraz potem wyrażono zgodę na podpisanie przez burmistrza weksla na kwotę nie większą niż 141.322 zł. Środki te będą wkładem własnym w przebudowę ulicy Kościuszki, na refundację którego to zadania Miasto starało się ze środków Unii Europejskiej. Na złożony w 2005 roku wniosek w tej sprawie otrzymano niedawno informację z Urzędu Marszałkowskiego o możliwości refundacji. Radni także zawarli porozumienie z Gminą Skarbimierz regulującą korzystanie mieszkańców tej gminy z brzeskiego Urzędu Stanu Cywilnego. Dwa kolejne projekty uchwał spowodują przystąpienie Miasta do programu współfinansowanego ze środków Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki. Program nosi nazwę „Wielki świat małego przedszkola” i jak sama nazwa wskazuje jest kierowany do najmłodszych Brzeżanek i Brzeżan. Mówiąc wprost – są to dodatkowe, bezpłatne zajęcia dla dzieci uczęszczających do przedszkoli, w kosztach których partycypuje Unia Europejska.

Idąc tropem najmłodszych nieco zmodyfikowano przyjętą poprzednio uchwałę ustalającą wysokość opłat za przedszkola ponoszonych przez rodziców. Nie ma jednak powodów do zmartwień – zmiana jest kosmetyczna i dotyczy organu wydającego dokument stwierdzający prawo do uzyskania ulgi w opłatach. Spowodowane jest to: przejściem od 1 czerwca 2009r. części zakładu pracy tj. Działu Świadczeń Rodzinnych MOPS na nowego pracodawcę tj. Urząd Miasta w Brzegu.

Radni wyrazili także zgodę na przekształcenie nieruchomości będących w dzierżawie wieczystej na własność z ulga dla dotychczasowych najemców. Jedną uchwała udzielono ulgi (99%) dwóm dzierżawcom domków jednorodzinnych, drugą natomiast sporej liczbie najemców mieszkań (w wysokości 90%). Nie dawno rada przyjęła uchwałę znoszącą „automat” w przyznawaniu ulg dla dzierżawców i najemców i obecnie każda nieruchomość musi być wpisana w uchwałę rady indywidualnie. Adresów nie podaję – są na BIP’ie. Podczas dyskusji nad podziałem i sprzedażą działki przy ul. Kruszyńskiej burmistrz wycofał ten projekt uchwały.

Na wniosek burmistrza wyrażono zgodę na kilka zmian miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Na prośbę radnego Juchniewicza burmistrz Kotara wycofał projekt takiej zmiany planu zagospodarowania kawałka Brzegu pomiędzy ulicami: Fabryczą, Łokietka i Piastowską. W uzasadnieniach uchwał wprowadzających te zmiany widnieje zapis o tym, że zmiany te „umożliwią rewitalizację zdegradowanych terenów”. Trzymam za słowo. Za jakiś czas odgrzebię te uchwały i zapytam o to władze wykonawcze w naszym mieście.

Pod numerem czternastym projektów uchwał krył się pomysł radnego – a jakże – Ogonka zmiany nazwy ulicy. Ulicy, której jeszcze poza planami nie ma i która od 27 kwietnia posiada nazwę, mianowicie Tęczowa. Tamtego także dnia tenże radny próbował po raz pierwszy namówić innych do swojego błyskotliwego urbanistycznego pomysłu nazwania tej ulicy imieniem Szczepcia i Tońcia. Nie będę oceniał pomysłu – myślę, że każdy sam sobie oceni jego wartość. Osobiście nie chciałbym mieć takiego adresu w dowodzie. Rzeczony radny uknuł natomiast teorię – bardzo skomplikowaną zresztą – że to radni SLD wywarli wpływ: najpierw na burmistrza, a następnie na większość radnych, żeby ulica istniejąca póki co na papierze miała nazwę taką jaką ma w rezultacie. O ile nie miał bym nic przeciwko takiemu wpływowi SLD, ani samej nazwie ulicy, o tyle nie mogę zgodzić się z niskich lotów twierdzeniami, że oto należy bać się tej nazwy ze względu na to „z kim kojarzy się tęcza” (w sensie środowisk). Co prawda radny – wnioskodawca nie użył tego jako argumentu za zmianą, niemniej nie powstrzymał się o tym wspomnieć. Gdzieś tam natomiast wyczytałem, że SLD było za taką nazwą, ponieważ wiadomo czyim elektoratem są ludzie spod tęczowego sztandaru. Sprowadzanie dyskusji miejskiej do takiego poziomu upolitycznienia jest całkowicie niezrozumiałe, zwłaszcza przez człowieka, który wielokrotnie negował upolitycznianie Rady Miasta. Wywoływanie natomiast demonów, budzenie lęku wśród Brzeżan, że oto ta nazwa ulicy jest jakim „hołdem” osobom spod tęczowego sztandaru jest bzdurą na resorach. Idąc dalej tą retoryką można by opowiadać ludziom, że oto na tej ulicy zamieszkiwać będą osoby wyłącznie z „tęczowej mniejszości”. Z tego co wiem, mają tam zamieszkać: Przewodniczący Rady Powiatu z małżonką – Przewodniczącą Komisji Oświaty (..) Rady Miesjkiej.

Forsowanie tej uchwały razem z towarzyszącymi jej komentarzami było pierwszym wydarzeniem, które nazwałbym brzeskim folklorem. Drugim ciekawym i jak dotąd niespotykanym wydarzeniem był projekt uchwały przedstawiany przez wice szefa Komisji Gospodarki Komunalnej (..) Kazimierza Kozłowskiego. Radny przedstawiał projekt uchwały, wprowadzony pod obrady na chwilę przed jego omawianiem i uchwalaniem. Tu pewne wyjaśnienie: procedura uchwalania prawa w Brzegu jest taka: na tydzień przed sesją radni otrzymują projekty uchwał, następnie na sesji wnioskodawca (pomysłodawca) odczytuje projekt uchwały, Przewodniczący pyta radnych czy mają uwagi do treści samego projektu, których to uwag w 90% przypadków nie ma. W większości przypadków są uwagi do samej uchwały: wysokości sum, celowości przekazywanych środków, nazw ulic :-) , etc. W zasadzie jedna radna zdominowała punkt obrad dotyczący uwag do treści – radna Mazurkiewicz walczy wówczas o wpisywanie w uchwały „Rada Miasta Brzegu”, czy „Burmistrz Miasta Brzegu” zamiast „Rada Miasta Brzeg” czy „Burmistrz Miasta Brzeg”.

W tym jednak przypadku było inaczej: po pierwsze radny Kozłowski wprowadził projekt uchwały (skargi) pod obrady w czasie trwania sesji – ma do tego prawo, a po drugie w punkcie uwag do treści uchwały mikrofony kolejno rozpalały się czerwonym światełkiem. I tu jeszcze jedno wyjaśnienie – obecnie radni w Brzegu znajdują się już w epoce mikrofonów używanych od lat na posiedzeniach różnych gremiów, które to posiadają czerwone światełko sygnalizujące mówcę. Dodatkowo „nasze” mikrofony wyposażone są w sygnalizację migającym światełkiem osobę chcącą zabrać glos. Tak więc jeśli ktoś chce zabrać głos podnosi rękę i uruchamia migotanie swojego mikrofonu. A jakie uwagi mieli do treści uchwały przygotowanej przez radnego Kozłowskiego? Wszelakie: od złej ilości przecinków w tekście do zwyczajnych błędów, np. Piłsudski przez „DeZet”. Cóż, premiery pana radnego w przygotowywaniu uchwały nie można uznać za udaną. Tak czy owak radni projekty uchwał dotyczące skarg na działalność dyrektora ZNM przyjęli zgodnie z opinią Komisji Gospodarki Komunalnej (..) – jedną jako bezzasadną a drugą wręcz przeciwnie.

Ponad to co wyżej radni tego dnia rozpatrywali jeszcze szereg innych, ważnych ale – nazwijmy to – mniej spektakularnych projektów uchwał: zmniejszenia kwot na zadania, na które odbyły się przetargi i kwoty wykonania będą niższe od zakładanych czy takie, które zostały wykonane w 100% w ubiegłym roku. Dokonano również zmiany klasyfikacji budżetowych niektórych dotacji celowych, jakie ma otrzymać Miasto (np. na realizację boiska Orlik 2012) oraz uchylono uchwałę przyznającą dotację na remont elewacji i dachu kamienicy przy ul. Staromiejskiej 8-10 – na wniosek Wspólnoty zarządzającej tą kamienicą. Miasto przyznało Wspólnocie dotację na pokrycie połowy poniesionych kosztów na remont. Drugą połowę Wspólnota musi zgromadzić sama, a gdy tego nie uczyni nie może liczyć na wsparcie. Tak było w tym przypadku.

Tego dnia obecni na sali wysłuchali informacji (oczywiście poza tymi od służb porządkowych o których na początku): o stanie realizacji inwestycji miejskich, na temat zieleni oraz placów zabaw na terenach zarządzanych przez ZNM, na temat patologii wśród młodzieży w szkołach podstawowych i gimnazjalnych, na temat stanu organizacji wypoczynku letniego dzieci i młodzieży w 2009 roku oraz ocena funkcjonowania uchwały RM w sprawie utrzymania czystości i porządku na terenie miasta Brzegu. Choć w większości przypadków „wysłuchali” jest stwierdzeniem przesadzonym: radni otrzymali te materiały wcześniej, więc zadawane były jedynie pytania dotyczące – jak zawsze mniej lub bardziej – tematu.

Podczas odpowiedzi na interpelacje radnych usłyszałem: że pasów na ul. Jana Pawła II nie ma ze względu na deszczową pogodę – pojawić się mają wraz z lepszą pogodą. Trwają rozmowy z właścicielami terenów przy ul. Starobrzeskiej dotyczące uzgodnień co do budowy i utrzymania chodnika dla pieszych łączącego Osiedle Południowe z ul. Starobrzeską. Natomiast co do kładki dla działkowiczów (i nie tylko) na obrzeżach Parku Wolności – została naprawiona zanim skończyłem pisać ten tekst.

Długość mojego pisania wzięła się stąd, że pod koniec czerwca i na początku lipca miałem sporo obowiązków w pracy. Tym bardziej w perspektywie zbliżającego się sezonu urlopowego. Szczęśliwie na urlopie jestem i tekst udało mi się skończyć nie dzieląc włosa na czworo pisząc o sesji w częściach.

Życzę wszystkim miłego urlopu, słonecznej pogody i dobrego wypoczynku.

Bartłomiej Tyczyński
www.tyczynski.pl



Masz prawo komentować. Masz prawo się z kimś i czymś nie zgadzać. Masz prawo przekonywać do swoich racji, ale nie masz prawa obrażać czegoś lub kogoś. Komentarz jest Twoją prywatną opinią, redakcja portalu nie ponosi żadnej odpowiedzielności za treści w nich zawarte. W skrajnych przypadkach zastrzegamy sobie prawo usuwania komentarzy, blokowania możliwości ich umieszczania. Zatem dobrze się zastanów nim kogoś lub coś obrazisz. To od Ciebie zależy jak to miejsce będzie wyglądało.
Dopisano (15) >> feed
...
Napisane przez Major, 09 lipiec, 2009

Dziwi mnie,że radny się dziwi,odnośnie "wszelkiej" wiedzy radnego Surdyki?! Przecież jego ambicje dalej sięgają stołka burmisia, dlatego na wszystkim musi sie znać. To,że Brzeżanie go nie doceniają nie jest jego winą, ale "brakiem rozsądku" wyborców! i tego że sesje nie odbywają się po południu.

...
Napisane przez PK, 09 lipiec, 2009

A mnie dziwi, że radnego dziwi, że Gześ wszystko wie. Przecież on działa "na poziomie zarządów wielu krajowych firm" (dla niezorientowanych - to cytat z jego super ulotki wyborczej).
PWTK

...
Napisane przez Kazik, 09 lipiec, 2009

Pan Surdyka działa jak manekin sterowany sms-ami z centrali PO.

...
Napisane przez (prze)radny, 10 lipiec, 2009

Szanowny Bartłomieju Tyczyński. W trzech kwestiach pozwolę sobie na uwagi. Po pierwsze projekt uchwały przedstawiany przez Kazimierza Kozłowskiego. Wiesz dobrze, że nie był to projekt autorstwa radnego, ale Komisji Komunalnej i miał go przedstawiać radny Ryszard Wirga, który uczynić tego nie mógł z powodu osobistej tragedii, jaka w dniu sesji go dotknęła. Sam wykpiwałeś wcześniej moje uwagi dotyczące błędów ortograficznych i innych językowych w projektach uchwał. Tekst tego projektu niewątpliwie sporządzany był przez pracownice Biura Rady Miejskiej, a jakie im błędy się zdarzają, można sprawdzić, czytając protokoły z sesji RM. Ale Ty przecież od dłuższego czasu jesteś uczestnikiem, ba nawet może inicjatorem nagonki na Kazimierza Kozłowskiego i tu przypomnę Twoje płomienne interpelacje kierowane do przewodniczącego RM Mariusza Grochowskiego w sprawie radnego Kazimierza Kozłowskiego.
Po drugie aktywność radnego Grzegorza Surdyki w dyskusji nad informacjami o stanie bezpieczeństwa miasta. W tej sprawie widać, że Twoim zdaniem najlepsi są radni milczący, czyżby dlatego, że nic nie wiedzący?
Po trzecie w sprawie Tońka i Szczepka. Jak sam piszesz "tęczowego" argumentu w dyskusji nad zmianą Tęczowej na Szczepka i Tońka nie podnosiłem. Faktem jednak niezaprzeczalnym i nie jest to żadna moja osobista teoria jest to, że Twoja partia SLD nie tylko, co jest oczywiste, "tęczowych" toleruje, ale poprzez uczestnictwo jej prominentnych przedstawicieli w różnych paradach i marszach "równości", ich promuje. Za taką formą promocji można uznać także Tęczową, jako nazwę ulicy. A co do radnej Ireny Mazurkiewicz, której nazwiska jakoś wymienić nie chcesz, która ze swoim mężem Henrykiem, przewodniczącym Rady Powiatu ma na tej ulicy zamieszkać, to powiem tylko tyle: rozumiem jej niechęć do zmiany Tęczowej na Szczepka i Tońka, natomiast zastanawiam się, dlaczego poinformowała o tym Radę Miejską dopiero po głosowaniu, a nie przed poprzez stwierdzenie, że skoro głosowanie w pewien sposób dotyczy jej własnego interesu, nie weźmie w nim udziału. Tu dodam zresztą, że sam słyszałem jej wypowiedź w tej sprawie na posiedzeniu Komisji Oświaty, gdzie powoływała się na opinie w tej sprawie osób, które na tej ulicy mają zamieszkać, ale nie ujawniła, że będzie wśród nich także ona. I tu się z Tobą zgodzę. To właśnie taki brzeski folklor.

...
Napisane przez nauczyciel, 10 lipiec, 2009

I znowu widać jak radny Ogonek broni swych kolegów. Nic radnego Kozlowskiego nie tłumaczy ze złego przygotowania się do przedstawienia uchwały.To jest po prostu lenistwo !

...
Napisane przez Marcinek, 10 lipiec, 2009

A jeżeli Szczepko kręcił z Tońciem? Tęczowa jest odpowiednia... Ostatecznie może być bp. Paetza.

...
Napisane przez (prze)radny, 10 lipiec, 2009

Nauczycielu. Jeśliś taki dobry w tropieniu błędów, to znajdź je w tekście Bartłomieja Tyczyńskiego. Ciekaw jestem ile ich znajdziesz i czy ja po Twoim sprawdzeniu będę mógł wskazać kolejne.

...
Napisane przez Kobieta II, 10 lipiec, 2009

Proponuję panu Ogonkowi zacząć od sprawdzania, wyłapywania i poprawy swoich błędów. Zwłaszcza interpunkcyjnych. Kolejnym krokiem niech będzie poprawa błędów jego koleżanki redakcyjnej - pani Krzewickiej, bo sypie literówkami w każdym ze swoich tekstów. (A tak na marginesie, to czy pan Ogonek zwrócił jej uwagę, że powinna się bardziej dzieckiem zająć? W końcu pewnie, jako kobieta, nie miała wielkiego wyboru i "musiała" zrobić to, co zrobiła, zamiast zająć się rodziną?)
Ponadto proponuję panu radnemu trochę pokory - wyborcy nie lubią być traktowani z góry. A tak się właśnie pan zachowuje - nikt dla pana, jak czytam, nie jest partnerem do rozmowy, a tylko głupkiem, którego z dziwną pogardą traktuje pan od razu na dzień dobry? No, i zdrowia psychicznego życzę, bo, jak widzę, mnóstwo spraw wyprowadza pana z równowagi. Może jakieś leki uspokajające?

...
Napisane przez pk, 10 lipiec, 2009

ogonku
1. Kaziu "tfuj" nowy radny do wykorzystywania podczas głosowań został "oczyszczony" przez Dożywotnią Przewodnicząca Samoobrony Powiatu Brzeskiego. O co masz zatem pretensje? więcej na http://brzeg24.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2167&Itemid=1
2. Obrona Gzesia to pewnie takie małe "zadośćuczynienie" przecież człowiek, który działa na "poziomie zarządów wielu krajowych firm" napisał ostatnio przeuroczy tekst w Kurierze Brzeskim (dla niezorientowanych - czasopismo ni9skonakładowe finansowane przez samorządy,tuba między innymi Skarbimierza i Lewina) traktujący o wiedzy i zasługach andrzeja ogonka.
3. Z Tońciem i Szczepciem daj sobie już "siana". Odbierasz mi argumenty. Stajesz się tak śmieszny, że nie ma sensu pokazywać innych twoich tego typu "wiekopomnych dokonań"
4. Zamiast wytykać innym błędy znajdź lepiej kogoś od korekty.
PWTK

...
Napisane przez (prze)radny, 10 lipiec, 2009

Marcinku. Zademonstrowałeś typowo komuszy brak szacunku dla zmarłych. Nic dodać, nic ująć.
Kobieto II. Jestem świadom moich znacznie słabszych umiejętności interpunkcyjnych, niż ortograficznych. Też ubolewam nad literówkami i innymi błędami KB, ale istnieje tu uchwytny związek tego zjawiska z próbą "zabicia" tego wydawnictwa przez bezpłatno-płatną PPB. W jej tekstach zresztą także błędy się pojawiają. Wtrącanie się w prywatne sprawy współwłaścicielki KB uznałbym za chamstwo z mojej strony, jeśli chodzi o Ciebie, odpowiedz sobie sama.
Pokory u mnie więcej, niż u niejednego koryfeusza brzeskiej cooltury. Nikogo jako głupka z góry nie traktuję, ale ewentualnie wskazuję błędy jakie w jego rozumowaniu występują. Porozmawiać ze mną jak sama widzisz można i wskaż jeszcze innych radnych, poza Bartłomiejem Tyczyńskim, z którymi możesz to uczynić. Za Twoje zaś obawy o stan mojego zdrowia dziękuję.

...
Napisane przez czytelnik, 10 lipiec, 2009

Nawiązując do powyższego artykułu [bulgotów],zdecydowanie widoczne są błędy i to te ortograficzne jak i te stylistyczne. Jak wynika to z tegoż artykułu, pisać każdy może z tym, że jeden lepiej a drugi gorzej. I moja ocena artykułu to typowy przeciętniak... .

...
Napisane przez pk, 10 lipiec, 2009

ogonku to szczyt hipokryzji w twym wykonaniu!!! Pokora u ciebie chyba w brodzie się schowała ... i to jakiś czas temu
PWTK

...
Napisane przez zmartwiony, 10 lipiec, 2009

Przeradny jak zawsze dzieli radnych na tych co może z nimi rozmawiać (jak zwykle nieliczni) i na tych gorszych (jak zwykle większość). Nie rozumiem jak taki człowiek który nie umie w grupie pracować, ciągle pcha się na radnego ?

...
Napisane przez czytelnik, 10 lipiec, 2009

Autorze wypocin pod tytułem "Brzeski folklor bez polotu" zamiast być pismakiem bądź prawdziwym radnym ale nie bezradnym!

...
Napisane przez PK, 10 lipiec, 2009

do ogonka (choć tego nie zrozumie)
Użyłeś sformułowania "... próbą "zabicia" tego wydawnictwa przez bezpłatno-płatną PPB..." Dla niezorientowanych - chodzi oczywiście o finansowany przez samorządy płatny tygodnik Kurier Brzeski.
ogonku wcale nie zależało mi na "zabiciu" tego wydawnictwa. Nie ma ona prawie żadnego medialnego znaczenia. Poza tym to wydawnictwo samo się zabija i ty także masz w tym udział. Odkąd pojawił się w nim Stanisław Usiarczyk (prawie fotograf - też dla niezorientowanych :-)) to wydawnictwo znalazło się na ścieżce samounicestwienia. Nic już mu nie pomoże. Nawet finansowanie z pozostałych gmin. Tyle jeśli chodzi o wydawnictwo, które ty wykorzystujesz do bieżącej "polityczki".
PWTK
PS. Ciekawe co się stanie jeśli Stasiu Usiarczyk w końcu przejrzy i to sobie uświadomi?
PS2. Sorry. To jełop. Nie uświadomi sobie...

Dodaj


Wpisz ten kod


busy
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 

 
Kontakt | Regulamin | Zgłos bład | Reklama
  Copyright © 2005-2007 Brzeg.com.pl  Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.  
Specjalne podziękowania za inspirację pracy nad portalem dla Agnieszki