poniedziałek, 20 września 2021

zakupy sklep wozkiPandemia wymusiła zmianę nawykow zakupowych Polaków. Częściej kupujemy online i wybieramy się na większe zakupy, żeby ograniczyć liczbę wizyt w sklepach. Liczymy też na powrót niedziel handlowych.

 

 

 

Obecnie aż 55 proc. osób chciałoby robić zakupy w niedzielę, w tym co trzecia jest zdecydowanie za tym pomysłem – wynika z badania zleconego przez CBRE. W poprzedniej edycji, czyli rok temu, za otwarciem sklepów w niedzielę opowiadało się 51 proc. osób. Tendencja jest zatem wzrostowa.

 

– W marcu 2018 roku Polacy po raz pierwszy nie poszli na zakupy w każdą niedzielę. Podnoszono wtedy argument, że to zły pomysł, bo dla wielu osób niedziela to jeden z nielicznych dni, kiedy mogą wybrać się na zakupy. Potem pojawiła się pandemia i argumentów za tym, żeby przywrócić niedziele handlowe zrobiło się więcej. Jednym z istotniejszych jest to, że rozłożenie ruchu na siedem, zamiast sześciu dni, pozwala sprawniej dopasować się do wytycznych związanych m.in. z dystansem społecznym. Aktualnie pomysł, by zakazać handlu w niedzielę ma więcej przeciwników niż zwolenników. Ponad połowa osób chce robić zakupy w dowolny dzień tygodnia, jeszcze więcej niż rok temu – mówi Magdalena Frątczak, szefowa sektora handlowego w CBRE.

 

Chęć robienia zakupów w niedzielę silniejsza w mieście niż na wsi

 

Z badania CBRE wynika, że 55 proc. osób chciałoby powrotu możliwości robienia zakupów w niedzielę. W poprzedniej edycji badania z czerwca 2020 roku ten odsetek wynosił 51 proc. Odnotowano zatem wzrost o 4 pp. Przeciwnego zdania jest co trzeci respondent, a 14 proc. nie ma wyrobionej opinii na ten temat. Widoczna jest różnica w tej kwestii między mieszkańcami wsi i miasta. Na wsi 48 proc. ankietowanych osób jest za powrotem możliwości otwarcia sklepów w niedzielę, podczas gdy w największych miastach powyżej 500 tys. mieszkańców ten odsetek wynosi aż 64 proc. W mniejszych miastach od 20 tys. do 500 tys. mieszkańców od 56 proc. do 60 proc. osób uważa, że niedziele handlowe powinny wrócić.

 

Co ciekawe, zarówno najmłodsi jak i najstarsi tak samo mocno chcą powrotu niedziel handlowych. 62 proc. osób w wieku 18-24 lata i taki sam odsetek osób powyżej 55 roku życia chce wybierać się na zakupy w dowolny dzień tygodnia. Powrotu niedziel handlowych chce również ponad połowa 25-34-latek oraz 45-54-latek. W przypadku 35-44-latków ponad 40 proc. jest za powrotem niedziel handlowych. Nie zaobserwowano istotnych różnic między kobietami a mężczyznami jeżeli chodzi o preferencje dotyczące robienia zakupów w niedzielę – 54 proc. kobiet vs. 55 proc. mężczyzn chce powrotu niedziel handlowych.

 

Kto zyska na powrocie niedziel handlowych?

 

Główną grupą beneficjentów powrotu niedziel handlowych są zwłaszcza osoby, dla których niedziela jest jednym z niewielu możliwych dni na zrobienie zakupów, oraz przedsiębiorcy, których biznesplany zakładają pracę 7 dni w tygodniu. Wprowadzenie takiego rozwiązania bardzo pomogło by też przedsiębiorcą, którzy cierpieli w skutek kolejnych lockdownów branży handlowej. Nie należy też zapominać o pracownikach, głównie studentach, którzy właśnie w weekendy mogą wygospodarować czas na pracę dorywczą

 

– Dużą zaletą handlu w niedzielę jest też większe rozproszenie ruchu, co w przypadku ciągle czyhającego widma powrotu kolejnych fal koronawirusa jest niezwykle istotne. Wszystkie sklepy i centra handlowe funkcjonują w reżimie sanitarnym i niewiele wskazuje na to, żeby miało się to w najbliższym czasie zmienić. Z tego punktu widzenia powrót niedziel handlowych to większe bezpieczeństwo dla klientów. To również dodatkowy dzień dla przedsiębiorców, którzy bardzo boleśnie odczuli skutki kolejnych lockdownów – podsumowuje Magdalena Frątczak.

 

 

Logo warszawska izba gosp

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Nowiny na pasku