poniedziałek, 01 czerwca 2020

AAA mogilnicka newsIX Wieczór Piastowski odbył się 29 maja 2015 r. połączony z wykładem i zajęciami warsztatowymi. Poprowadziła go Daniela Colonna-Kasjan z Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego z Wrocławia.

Pani Daniela to starszy wykładowca w Zakładzie Muzykoterapii Akademii Muzycznej we Wrocławiu, doktorantka na Wydziale Studiów Edukacyjnych Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Pracuje jako muzykoterapeuta z dziećmi z zaburzeniami rozwojowymi oraz z pacjentami Dolnośląskiego Centrum Zdrowia Psychicznego. Interesuje się wykorzystywaniem technik muzykoterapeutycznych w procesie wychowania i edukacji dzieci i młodzieży.
Metody te raczkujące u nas są zwłaszcza bardzo popularne w USA, w krajach wyżej rozwiniętych.
Temat niezwykle interesujący. Na każde spotkanie w ramach Wieczorów Piastowskich czekam z utęsknieniem, bo liczę na spotkanie z kimś niezwykłym, nietuzinkowym. I tym razem nie zawiodłam się.
O muzykoterapii mówiła szczupła, eteryczna blondyna, niezwykle subtelna i wyważona, a jednocześnie bardzo przyjazna, posiadająca dużą dozę empatii. Wprowadziła słuchaczy w świat dźwięków, które mogą stać się lekarstwem dla duszy i ciała.
Muzyka łagodzi obyczaje, muzyka uszlachetnia, muzyka sprawia, że ludzie są lepsi, bardziej wrażliwi, muzyka jest lekiem na całe zło, bowiem działa na emocje, poprawia zwichniętą psychikę, wprowadza harmonię. Melodia, rytm może sprawić, że czujemy się ospali. Gaśnie muzyka, wyzwala agresję. Muzyka może zatem działać pozytywnie i negatywnie.
Za sprawą odpowiednio dobranej muzyki można uczyć dzieci z zespołem Downa, anorektyków i nie tylko dzieci. Anorektyczki to zwykle młode dziewczyny, które odchudzają się by poprawić wizerunek, urodę, a doprowadzają do skrajnego wyczerpania organizmu, często do śmierci. Na szczęście nie lansuje się bardzo chudych modelek – jako wzorcowe.
Muzyka – to potęga, która może zdziałać cuda, stąd muzykoterapia jako lek na wszelkie zaburzenia rozwojowe dzieci, młodzieży ludzi dorosłych.
Po wspaniałym, ciekawym wprowadzeniu nadszedł czas na przeprowadzenie ćwiczeń na prostych instrumentach typu: tamburyn, grzechotki, młynek, pałeczki, talerze perkusyjne, dzwonki, marakasy…
Do przeprowadzenia eksperymentu pani Colonna–Kasjan poprosiła 6 uczniów i 7 uczennic z Szkoły Muzycznej z Brzegu. Rozdała instrumenty i zajęła miejsce dyrygenta. Zrobiła to z dużym wdziękiem, pasją, życzliwością, wyrozumiałością. Uczniowie szkoły szybko pojęli o co chodzi i nie zawiedli. Na wstępie popłynęły tony niskie i wysokie, a skoro to się udało podłożono melodię. Zagrano wszystkim znaną pieśń Moniuszki pt. „U prząśniczki siedzą jak anioł dzieweczki” i młodzi wykonawcy świetnie sobie z tym poradzili. Wyższym stopniem trudności było wykonanie powszechnie znanej melodii rosyjskiej „Oczy czarne”, gdzie przeplatają się partie wolne i szybkie. I tu młodzież nie zawiodła.
Brawom nie było końca. Dzięki wspaniałej pani dyrygent dzieci odniosły sukces, czuły się dowartościowane, podziwiane, spełnione. I to jest głęboki sens muzykoteriapii. Stosuje się tę metodę w szpitalach, na salach operacyjnych itp.
Ponoć krowy dają więcej mleka kiedy w oborach rozbrzmiewa, łagodna, kojąca muzyka. Człowiek jest częścią przyrody i reaguje podobnie.
Spotkanie niepowtarzalne ze względu na treść, niezwykłość osoby prowadzącej, atmosferę na sali i na scenie. Dla młodzieży była to kolejna lekcja muzykowania i terapii dla psychiki.
Brawa dla pani Ewy Toporowskiej, brawa dla dyrekcji Szkoły, podziw dla osoby prowadzącej Danieli Colonny–Kasjan.

 

Zofia Mogilnicka

 

Nie masz uprawnień do komentowania