wtorek, 09 czerwca 2026

 

tu jest brzeg2

 

Czyczyło

Wiadomości

Bałtyk najpopularniejszym kierunkiem wakacyjnym Polaków

Bałtyk najpopularn...

Nadmorskie miejscowości odpowiadają za...

Kongo otwiera granice

Kongo otwiera gran...

Republika Konga ogłosiła, że od 1 styc...

Nowy sposób podróżowania między Polską a Czechami

Nowy sposób podróż...

Leo Express to jeden z najszybciej roz...

Problem nielegalnego alkoholu w Nepalu

Problem nielegalne...

Rosnąca popularność alkoholu produkowa...

AI otwiera nowe możliwości

AI otwiera nowe mo...

Niemal wszyscy młodzi Polacy korzystaj...

W Polsce przybywa szkół dwujęzycznych

W Polsce przybywa ...

Coraz więcej szkoł w Polsce kładzie na...

Turkmenistan otwiera się na świat

Turkmenistan otwie...

Turkmenistan, uznawany dotąd za jedno ...

Gdzie są turyści?

Gdzie są turyści?...

Gruzja: Wojna na Bliskim Wschodzie ude...

Europejskie wartości

Europejskie wartoś...

Europejczycy doceniają demokrację, pok...

Fake newsy

Fake newsy

Lawina fałszywych treści w sieci. Deep...

Twierdza Srebrna Góra na ulicach Poznania

Twierdza Srebrna G...

Twierdza Srebrna Gora, laureat Złotego...

Transformacja energetyczna

Transformacja ener...

Polska przyspiesza odchodzenie od węgl...

Sveti Stefan ponownie otwarty

Sveti Stefan ponow...

Po kilku latach przerwy luksusowy komp...

UE postrzegana jako źródło stabilności

UE postrzegana jak...

Rośnie poparcie dla wspolnej polityki ...

Od idei do globalnego przemysłu

Od idei do globaln...

Prekursorzy gospodarki turystycznej. T...

Polska przoduje

Polska przoduje

Polska rośnie szybciej niż większość U...

 

kafe Glob II III

 

 

ukr pl

 

 

   

amnesty international logo

 

 

 

Fundacja Batorego Logo

czerwiec Fotor

gomelanMyślicie, drodzy, że w piątkowy wieczór upajałem się piłkarskimi emocjami? Że oglądałem popisy 22 wyśmienitych futbolistów w meczu, który miał nadto swój szczególny wymiar – kilka dni wcześniej zmarł piłkarz jednej z drużyn uczestniczących w tym spotkaniu?


 Skądże – inna stacja w tym samym czasie transmitowała konferencję prasową kilkorga polskich prokuratorów.

 Przy całym szacunku dla rodziny Antonio Puerty, zmarłego hiszpańskiego piłkarza, emocje związane z meczem o ten najmniej prestiżowy europejski puchar nie mogły równać się temu, co cała Polska miała możliwość zobaczyć podczas prokuratorskiej konferencji. Po raz pierwszy w historii rodzimej telewizji (jeśli się mylę, proszę mnie poprawić) transmitowano na żywo wydarzenie, podczas którego prowadzący śledztwo urzędnicy publiczni ujawnili dowody, jakie mają przeciwko innym urzędnikom publicznym. Zrobili to w taki sposób, że  wszystkie programy 997 razem wzięte powinny się schować pod stół i zamilknąć na zawsze.   

 W największym skrócie - prokuratorzy pokazali nagrania z kamer warszawskiego Hotelu Mariott i Ministerstwa Rolnictwa, a także zapisy rozmów telefonicznych pomiędzy kilkorgiem osób, m.in. Januszem Kaczmarkiem, Jaromirem Netzlem i Konradem Kornatowskim. Jeśli dobrze, jako nie-prokurator, zrozumiałem, prowadzący śledztwo na podstawie tych materiałów dowodowych wysnuwają wniosek, iż informacja o planowanej na 6. lipca akcji CBA w Ministerstwie Rolnictwa szła jak po sznurku od Janusza Kaczmarka, poprzez Ryszarda Krauzego, Lecha Woszczerowicza, aż dotarła do Andrzeja Leppera. Ponadto, na podstawie nagranych rozmów telefonicznych, prokuratorzy domniemują, że Janusz Kaczmarek nakłaniał swych trójmiejskich znajomych (Kornatowski, Netzel) do składania fałszywych zeznań w celu zapewnienia mu alibi.

 Materiał ten rzeczywiście w dużym stopniu uprawdopodabnia te wydarzenia, wszystko układa się w pewną całość. Niemniej, na tej podstawie nie sposób udowodnić ponad wszelką wątpliwość, że Kaczmarek powiedział Krauzemu o planowanej akcji w resorcie rolnictwa, a ten przekazał tę informację dalej. Ba, obraz z kamery zamontowanej na 40. piętrze warszawskiego hotelu nie rozstrzyga nawet, czy ci panowie rzeczywiście się spotkali (dowód uprawdopodobniający to spotkanie został zdobyty, jak się wyrazili prokuratorzy, po przeprowadzeniu specjalnego eksperymentu). Stąd zapewne prokuratura nie postawiła Kaczmarkowi zarzutu o tzw. przeciek. Na razie oskarża go o utrudnianie śledztwa i nakłanianie do składania fałszywych zeznań.

 Poza warstwą merytoryczną materiału przedstawionego na prokuratorskiej konferencji ciekawe, a może i ciekawsze, jest tło polityczne wczorajszego wydarzenia. Trzeba sobie bowiem odpowiedzieć na pytanie – dlaczego akurat teraz prokuratorzy postanowili w ten sposób podzielić się wiedzą dowodową ze społeczeństwem? „Teraz,” to znaczy w chwili, gdy akurat rządzi Prawi i Sprawiedliwość. Wychodzi na to, iż partia ta ma już tak złą prasę w społeczeństwie, że działający pod jej poleceniami prokuratorzy (bo chyba nikt nie uwierzy w to, że prokuratorzy sami wyszli z inicjatywą przeprowadzenia tak oryginalnej konferencji prasowej) musieli pokazać materiał dowodowy w środku śledztwa tylko po to, by pokazać społeczeństwu, że Janusz Kaczmarek najprawdopodobniej spotkał się z Ryszardem Krauzem, gdzie najprawdopodobniej przekazał mu informacje dotyczące planowanej akcji w Ministerstwie Rolnictwa. Jeden z indagowanych specjalistów od prawa karnego stwierdził, że pokazanie materiału dowodowego w tym konkretnym momencie śledztwa może mu jedynie zaszkodzić. Innymi słowy, jego zdaniem prokuratorzy popełnili błąd w sztuce. Ale cóż jest w dzisiejszej Polsce ważniejszego niż nagła potrzeba polityczna na 7 tygodni przed wyborami.

 Donald Tusk zwrócił uwagę, że prokuratorzy nie przedstawili żadnych faktów dotyczących pobytu Janusza Kaczmarka w Pałacu Prezydenckim na godzinę przed domniemanym spotkaniem z Ryszardem Krauzem. To prawda, że może to mieć spore znaczenie dla sprawy, ale prowadzący śledztwo dość wyraźnie podkreślali, że konferencja dotyczy jedynie spotkania ówczesnego ministra z trójmiejskim biznesmenem, oraz innego zarzutu przedstawionego Kaczmarkowi - nakłaniania do składania fałszywych zeznań. Zresztą, trudno byłoby przypuszczać, żeby zależna od ministra sprawiedliwości, czyli prokuratora generalnego, prokuratura ujawniła na takiej konferencji prasowej fakty obciążające obecnego prezydenta.

 Ta władza na pewno w jednym jest oryginalna – zmusza mnie, oddanego kibica, do zarzucenia oglądania ważnego wydarzenia sportowego dla patrzenia w ekran TV w celu zdobycia wiedzy, którą prokuratorzy fundują wszystkim w środku śledztwa. Zdaję sobie sprawę, że dla Kaczyńskich to mało ważne, bo oni z kibicowaniem mają tyle wspólnego, co ja z zawodowym uprawianiem narciarstwa alpejskiego, a po drugie – czy rzeczywiście uraduje ich oderwanie lewicowego felietonisty od oglądania głupiego meczu? I to tylko po to, bym stwierdził, że prokurator Engelking włada znacznie lepszą polszczyzną, niż jego zwierzchnik, prokurator Barski. Mimo faktu, że to nazwisko „Barski” ma czysto polski rodowód, prawda? 


afisz zaproszenia

 

POLECAMY

 

Wydawnictwo Poznanskie favicon

  

spm

 

 

PAP MediaRoom

 

 

Logo LegalnaKultura

 

HFPC

 greenpeace

 

czarna pszczolka

 

  

forum brzeg

  

 

OPOLSKA 

  

Gazeta brzeska logo

 

 

KIT 

 

logo salakpl

    

Ambrozja Globus

 

 

ttg dziennik turystyczny 240

 

 

edu tour

 

  

 

 

panorama album

 

Brzeg 4

pasek glowny debug