wtorek, 09 czerwca 2026

 

tu jest brzeg2

 

Czyczyło

Wiadomości

Bałtyk najpopularniejszym kierunkiem wakacyjnym Polaków

Bałtyk najpopularn...

Nadmorskie miejscowości odpowiadają za...

Kongo otwiera granice

Kongo otwiera gran...

Republika Konga ogłosiła, że od 1 styc...

Nowy sposób podróżowania między Polską a Czechami

Nowy sposób podróż...

Leo Express to jeden z najszybciej roz...

Problem nielegalnego alkoholu w Nepalu

Problem nielegalne...

Rosnąca popularność alkoholu produkowa...

AI otwiera nowe możliwości

AI otwiera nowe mo...

Niemal wszyscy młodzi Polacy korzystaj...

W Polsce przybywa szkół dwujęzycznych

W Polsce przybywa ...

Coraz więcej szkoł w Polsce kładzie na...

Turkmenistan otwiera się na świat

Turkmenistan otwie...

Turkmenistan, uznawany dotąd za jedno ...

Gdzie są turyści?

Gdzie są turyści?...

Gruzja: Wojna na Bliskim Wschodzie ude...

Europejskie wartości

Europejskie wartoś...

Europejczycy doceniają demokrację, pok...

Fake newsy

Fake newsy

Lawina fałszywych treści w sieci. Deep...

Twierdza Srebrna Góra na ulicach Poznania

Twierdza Srebrna G...

Twierdza Srebrna Gora, laureat Złotego...

Transformacja energetyczna

Transformacja ener...

Polska przyspiesza odchodzenie od węgl...

Sveti Stefan ponownie otwarty

Sveti Stefan ponow...

Po kilku latach przerwy luksusowy komp...

UE postrzegana jako źródło stabilności

UE postrzegana jak...

Rośnie poparcie dla wspolnej polityki ...

Od idei do globalnego przemysłu

Od idei do globaln...

Prekursorzy gospodarki turystycznej. T...

Polska przoduje

Polska przoduje

Polska rośnie szybciej niż większość U...

 

kafe Glob II III

 

 

ukr pl

 

 

   

amnesty international logo

 

 

 

Fundacja Batorego Logo

czerwiec Fotor

letom"Piastelsi" – tak nazywała się pierwsza brzeska supergrupa muzyczna, której czas świetności przypadał na lata 60-70te minionego stulecia. O zespole wie wszystko nietuzinkowa brzeżanka, osoba dla ruchu kulturalnego w naszym mieście kultowa, p. Zofia Mogilnicka

 

W paru artykułach publikowanych swego czasu w brzeskiej prasie p. Zofia opowiedziała o działalności związkowego Klubu "Odra", którym przez wiele lat zawiadywała. Wokół placówki koncentrowała się grupa pasjonatów i dzięki niespożytej energii pani kierowniczki rodziły się tam różnorakie wartości. Niestety, mało już o tym się mówi. W miejscu dawnej "Odry" i kina "Związkowiec" działa obecnie sala gimnastyczna. Cóż, najczęściej bywa zaciemniona, co może sugerować, że służy miłośnikom dyscyplin nocnych.

"Piastelsi" wciąż czekają na swoją monografię. Studenci kulturoznawstwa i historii mozolą się nad wyborem tematów prac dyplomowych, a tu materiał gotowy. Wiem, że p. Zofia dysponuje niezwykłym archiwum w postaci kronik, w których przedstawiła niemalże każdy dzień działalności klubu, ze szczególnym uwzględnieniem złotych dekad "Piastelsów". "Piastelsi" zawsze pozostawali jej ukochanym dzieckiem.

Można zadać pytanie: a po co odgrzewać temat z czasów ideologicznie niesłusznych, historię starą i prawie już nieprawdziwą? "Piastelsi" byli świadkami młodości mojego pokolenia, które, owszem, jest już omszałe, ale jeszcze nie straciło dawnego kolorytu. To był nasz czas, akurat taki, bo innego nie mieliśmy i spożytkowaliśmy go najlepiej, jak potrafiliśmy. Graliśmy, śpiewaliśmy, bawiliśmy się i kochali, tak zwyczajnie: po prostu żyliśmy.
Poleciałem banałem, wiem. Wszystko w ramach samoobrony. Ludziom próbuje się wmówić, że życie przed przełomem politycznym było szaroburą dziurą, że nic wartościowego nie tworzyliśmy. No bo, co można było robić na froncie niecnoty i zaprzaństwa? Ale to półprawda i do tego zmanipulowana. Na tle różnych wydarzeń, także tragicznych, działo się proste życie przeciętnych ludzi, którzy potrafili z szarości wydobywać kolory. Niektórzy chcą to zdezawuować i wykpić. Wymazać i wmówić, że pozostał jedynie wstyd. Niestety, na takiej retoryce pasie się wataha polityków, którzy innych oceniają z żabiej perspektywy, uważając, że tylko ich życie spina niepokalana tęcza.

 

szpaderski

 

Po wielkiemu cichu obawiam się, że wywołuję wilka z lasu. A nuż za "Piastelsów" wezmą się nieumuzykalnieni uczeni z pewnego instytutu. Stosując wybiórczą metodę badawczą odkryją, że młodzi muzycy robili za... agentów. Dowody? Ależ proszę uprzejmie! Zagrali na wojewódzkich dożynkach w Ptakowicach, gdzie jakiś partyjny bonza puścił się w tany z przewodniczącą miejscowego Koła Gospodyń Wiejskich. Kiedy indziej wystąpili w amfiteatrze na festynie z okazji Dni Oświaty, Książki i Prasy. Straszne, prawda? Dowód zbrodni jest oczywisty. Ich koncerty odbywały się na tle czerwonych flag, co wynika z czarno-białych zdjęć przeanalizowanych przez uczonych, którzy wyblakłe fotki obejrzeli przez anty szpiegowskie okulary. Ale już kończę, nie zamierzam rozpisywać się o jakichś smutasach, bo wspomnienie zrobiło się polityczne, a miało być liryczne.

Mało kto o tym wie, że "Piastelsi" zrobili karierę filmową. Tak jest! To fakt prozaiczny i zarazem niesamowity. Pośród znanych polskich reżyserów jest jeden, który lubi obrazować realia czasów, o których opowiada film. Mowa o autorze następujących obrazów: "Yesterday", "Pociąg do Hollywood", "Marcowe migdały", "Jan Serce", czy "Złotopolscy". Chodzi oczywiście o Radosława Piwowarskiego. W roku 1996, w oparciu o własny scenariusz, wyreżyserował on film fabularny pt. "Autoportret z kochanką". "Piastelsi" użyczyli nazwy zespołowi, który w filmie odegrał pewien epizod. Bliska mi nazwa jest wymieniana przez aktorów parokrotnie. To nie przypadek, a "sprężyna" jednego z najlepszych perkusistów "Piastelsów" Florka Mandata, który zaprzyjaźnił się z reżyserem i zainteresował go prowincjonalnym zespołem.
 

 W filmowych "Piastelsach" na garach wymiata sam Jerzy Trela, trochę narzekający na jakość sprzętu (cały Florek!) i marzący o legendarnej perkusji Szpaderskiego z miasta Łodzi. Tak, to były pionierskie czasy big-beatu, nazywanego w Polsce mocnym uderzeniem. Posiadanie czechosłowackiej "Jolany" (na gitarach tej marki grali: George Harrison, Jimmy Page i Eric Clapton!), czy enerdowskiego piecyka pod bas "MV", w środowisku muzycznym nobilitowało. O kupowanych dzisiaj dzieciakom z okazji bierzmowania fenderach, marshallach, hammondach i ludwigach nikt nawet nie ważył się pomyśleć, w każdym razie nikt o zdrowych zmysłach.


Warto podkreślić, że w emitowanym niedawno przez TVP HD filmie, prócz "perkusisty" Jerzego Treli, zagrali: Kasia Figura, Marek Kondrat, Mirosława Baka i Waldemar Błaszczyk

Zakończę nostalgicznie, wyznaniem absolutnie osobistym, czymś, co dotąd wstydliwie skrywałem. W tym celu sparafrazuję końcową kwestię, jaką wypowiada Kuba Mitura – główny bohater, wykreowany przez Waldemara Błaszczyka: "Miałem kiedyś kochankę, ona była muzyką, a ja nie wiedziałem co to miłość...".


Leszek Juliusz Tomczuk

afisz zaproszenia

 

POLECAMY

 

Wydawnictwo Poznanskie favicon

  

spm

 

 

PAP MediaRoom

 

 

Logo LegalnaKultura

 

HFPC

 greenpeace

 

czarna pszczolka

 

  

forum brzeg

  

 

OPOLSKA 

  

Gazeta brzeska logo

 

 

KIT 

 

logo salakpl

    

Ambrozja Globus

 

 

ttg dziennik turystyczny 240

 

 

edu tour

 

  

 

 

panorama album

 

Brzeg 4

pasek glowny debug