Brzeg  - Ustaw jako strone startowa    Dodaj do ulubionych
Start
  30.07.2010.
 
Decydenci pożal-się-Matko-Naturo PDF Drukuj Email
Grzegorz Omelan   
14.09.2008.
gomelanGospodarze programu „Teraz my!” mają prostą receptę na zachęcenie do oglądania ich polityczno-satyrycznego show – we wrześniu, w jednym z pierwszych programów powakacyjnych przygotowują dobrze spreparowaną prowokację, dzięki której odkrywają, jak w kraju nad Wisłą dyskontuje się sprawowanie władzy. W ten sposób, do czasu kolejnej prowokacji, zapewne około grudnia, mają zapewnioną oglądalność.



Morozowskiego i Siekierskiego zbójeckim prawem jest stosowanie wszelkich zdrowym rozsądkiem dostępnych środków do zwiększenia oglądalności. Jeśli dodatkowo podobne prowokacje są nie tylko fajerwerkami wymyślonymi przez żądnych sukcesu dziennikarzy, ale dodatkowo przynoszą dymisje skompromitowanych polityków lub urzędników, to tym bardziej jawią się jako pozytywne. Oczyszczenie polskiej rzeczywistości choćby z jednego nepotycznego urzędnika jest zawsze warte zachodu.

Dziennikarze krakowskiej stacji ujawnili nie tylko niecne praktyki pozbawionych skrupułów urzędników publicznych. Co równie ważne, dowiedzieliśmy się, jakich to ludzi na stanowiska kieruje partia współrządząca mniejsza. Facet, którego przyłapano na nepotyzmie, rzecze tak: „Zapewniam, że było to po raz pierwszy, byłem zaskoczony, dlatego tak zareagowałem, było to głupie i niedopuszczalne.” Gdy usłyszał to dziennikarz, który telefonicznie zrobił dyrektora bydgoskiego oddziału Agencji Rynku Rolnego w bambuko, jego krakowski lub warszawski wybuch śmiechu było słychać w dzwonnicy brzeskiej wieży ratuszowej. Bo jeśli wykształcony, inteligentny i doświadczony zawodowo człowiek (wszak tylko taki może zostać dyrektorem publicznej firmy) okazuje się być „zaskoczony przez dziennikarza” we wskazanej sytuacji, to jaką opinię o polskich urzędnikach na stanowiskach kierowniczych może mieć zwykły Polak?

Ano taką: dyrektorem wojewódzkiego oddziału jednej z agencji rolniczych może być ktoś, kto nie tylko załatwi pracę komukolwiek wskazanemu przez podstawionego urzędnika Ministerstwa Rolnictwa, i to nawet nie „na mordę,” ale jedynie „na telefon,” ale ktoś, kto, tłumacząc się, powie, że „był zaskoczony.” W takim razie powstaje pytanie – jeśli dziennikarz jest w stanie dyrektora zaskoczyć i spowodować konkretne, oceniane jako niedopuszczalne na takim stanowisku zachowanie, to w jakim stopniu osoba ta jest (była) kompetentna do sprawowania obowiązków kierownika jednostki budżetowej?

Wyobraźmy sobie bowiem sytuację, w której ów dyrektor bierze udział w jakichś rozmowach służbowych, po których należy podjąć taką lub inną decyzję mającą duże znaczenie dla kierowanego przez niego oddziału agencji. I oto jego rozmówca czymś, byle czym, go zaskakuje, facet jest ugotowany i podejmuje niewłaściwą decyzję skutkująca, na przykład, sporymi stratami finansowymi, na czym cierpi rodzimy budżet. I wyobraźmy sobie tłumaczenie – „byłem zaskoczony, to pierwszy raz, to było głupie.”

Trudno takich wyjaśnień nie traktować z przymrużeniem obojga oczu, mocnym podniesieniem kącików ust i typowo wszak ludzkim odczuciem politowania. Podobny mój stosunek jest do tłumaczeń posłanki Sawickiej, która twierdzi, ze agent CBA najpierw ją w sobie rozkochał, a potem namówił do popełnienia przestępstwa i zdaje się twierdzić, ze to jego wina, ze ona dopuściła się czynu zabronionego. Trudno uwierzyć, by sąd przyjął takie wyjaśnienia jako wartościowe. Oznaczałoby to bowiem, ze każdy przestępca zyskałby prawo do podobnej obrony, która, przyznajmy, jest co najmniej karkołomna.
 
Lukas Podolski, piłkarz reprezentacji Niemiec powiedział tydzień temu, ze polska reprezentacja gra lepiej w piłkę, niż drużyna narodowa San Marino. Były szef ARR z Bydgoszczy stwierdził, że dziennikarz go zaskoczył, a Sawicka, że agent CBA ją namówił. Wspomnianych troje zapewne święcie wierzy w to, że każda z przytoczonych wypowiedzi jest błyskotliwa i przemyślana. Niechaj tak myślą, mają do tego prawo. Pozostaje jednak pytanie – dlaczego oświadczenia polskiego dyrektora jednostki budżetowej i polskiej posłanki, a więc reprezentantów polskiego społeczeństwa w decyzyjnej jegoż warstwie, można położyć na jednej intelektualnej szali z wypowiedzą Lukasa Podolskiego, piłkarza z zawodu? Przy szacunku dla talentu sportowego gliwiczanina, powinniśmy kapkę więcej wymagać od wykształconych decydentów…  



Masz prawo komentować. Masz prawo się z kimś i czymś nie zgadzać. Masz prawo przekonywać do swoich racji, ale nie masz prawa obrażać czegoś lub kogoś. Komentarz jest Twoją prywatną opinią, redakcja portalu nie ponosi żadnej odpowiedzielności za treści w nich zawarte. W skrajnych przypadkach zastrzegamy sobie prawo usuwania komentarzy, blokowania możliwości ich umieszczania. Zatem dobrze się zastanów nim kogoś lub coś obrazisz. To od Ciebie zależy jak to miejsce będzie wyglądało.
Dopisano (8) >> feed
...
Napisane przez alek, 14 wrzesień, 2008

hahaha Panie Grzegorzu i nie wiem czy sie mam smiac czy plakac ? Tak naprawde Panski artykul nie mowi nam nic nowego, a wrecz przeciwnie potwierdza przekonanie, ze Polak jak sie dopadnie do wladzy to juz nie ma hamulcow :( Ale mam tylko jedno pytanie skoro Panowie M i S jako dziennikarze potrafili to dlaczego 'tubylczy' dziennikarze nie potrafia ? Przeciez wystarczy sprawdzic kompetencje kilku osob naszego UM i nie trzeba M z S, aby miec niezly ubaw :) Panie od rozklejania plakatow i handlowania zniczami przed cmentarzem zostaja kierownikami, inni od pisania arykulow na przeciwnikow politycznych specjalistami itd. Takze Panie Grzesiu wzorce w postaciach Panow M i S Pan ma teraz tylko do dziela :)

...
Napisane przez krótki, 15 wrzesień, 2008

No tak. Za komuny wystarczyło zapytać, czy facio jest w "nomenklaturze", dziś trzeba pytać, czy ma poparcie WSI.

...
Napisane przez Marcinek, 15 wrzesień, 2008

zapomniałeś krótki o opinii proboszcza.

...
Napisane przez kajko, 17 wrzesień, 2008

Do Szanownego Autora...
Błogosławiony człowiek, który nie mając nic do powiedzenia powstrzymuje się od ciągłego udowadniania tego faktu.

...
Napisane przez alek, 17 wrzesień, 2008

drogi Panie Grzegorzu nie wiem czy nie zauwazyl Pan naszych komentarzy, czy tez poprostu nie chce Pan komentowac ich :) Ja nawiaze kolejny raz do swojej propozycji blizszego przyjzenia sie tego jak np sie pracuje za pieniazki podatnikow w UM Brzeg :) Calkowicie przez przypadek przeczytalem pewnien post na forumbrzeg.pl, ktorego czec Panu przytocze, cyt.: '...Zaznaczam też, że oprócz tego, iż jestem forumowiczką i podjęłam się dobrowolnie (nie przez nakaz) odpowiedzi w miarę możliwości na pytania do UM - jestem również zwykłym pracownikiem tejże instytucji i wykonuję sporo innej pracy. Odpowiedzi na forum nie są wpisane w mój zakres obowiązków i jak widzisz, dość często, o ile nie zwykle odpowiadam poza godzinami pracy...' Post ten byl napisany przez urzytownika BeZet 2008-08-18 o godzine 16,37. Urzytkownik BeZet w profilu ma natomiast opis nastepujacej tresci cyt.: Po prostu Beata Zatoń-Kowalczyk....Poza działem Urząd Miasta Brzeg - moje wypowiedzi to prywatne wypowiedzi. I teraz sie zastanawiam, bo jesli dane urzytkownika BeZet, podane w opisie sa prawdziwe, a na to wyglada, jak to jest mozliwe, ze urzednik UM surfuje sobie w trakcie pracy ? I czy kazdy szeregowy urzednik tak moze postepowac ? Czy Pani BeZet nie tlumaczy sie w podobny sposob jak wspomniany przez Pana dyrektor ARR, w sumie nikt mi nie kazal, ale ja taka dobra kobieta jestem i chcialam pomoc, gdyz ja tylko serfowalam w sprawach urzedowych zamiast wykonywac sporo innej pracy ? Koncze wiec moje wypociny i pozdrawiam rowniez tych, ktorzy nie musza, ale chca, lub nie powinni, ale robia, a jak to zwal tak to zwal lecz dla mnie to juz lekko zaciaga patologia i ukladzikiem.


...
Napisane przez G.O., 18 wrzesień, 2008

Do "alek" - poproszę o kontakt mailowy - grzech1@op.pl

...
Napisane przez JaGo, 19 wrzesień, 2008

Od kiedy to Urząd pracuje o godz. 16,37 ? coś ten "alek" chyba chce tu prywatne sprawy załatwiać !
Proponuję G.O. nie być tak szybkim jak Pitera w spawie Kłopotka.

...
Napisane przez alek, 19 wrzesień, 2008

JaGO czytac ze zrozumieniem dobra rzecz :) Takze specjalnie dla Ciebie krotka instrukcja cyt.: ' Odpowiedzi na forum nie są wpisane w mój zakres obowiązków i jak widzisz, dość często, o ile nie zwykle odpowiadam poza godzinami pracy...', ale jak to w zyciu bywa okreslenia typu 'prawie jak Zywiec ' prowokuja do dzialania, ktore ukazuje co oznacza dla BeZet 'dość często, o ile nie zwykle odpowiadam poza godzinami pracy', gdyz wystarczy sprawdzic na www.forumbrzeg.pl czas wysylania poszczegulnych postow w statystykach uzytkownika i wychodzi na to, ze dosc czesto to nie do konca tak dosc, a wogole to co to znaczy dosc ? a zwykle to tak jak z Zywcem itd. Co do godziny 16,37 to podalem ja tylko i wylacznie w celu sprecyzowania i ulatwienia szukania powyzszej wypowiedzi uzytkownika. Konczac dygresja :) nie jest to zadna prywatna krucjata lecz uwazam, ze osoby, ktore piastuja stanowiska urzednicze, a oprocz tego sa czlonkami rodzin osob publicznych ( naczelny Panoramy ), powinny liczyc sie z tym, iz opinia publiczna bedzie interesowala sie ich 'prawie praca' :)

Dodaj


Wpisz ten kod


busy
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 

 
Kontakt | Regulamin | Zgłos bład | Reklama
  Copyright © 2005-2007 Brzeg.com.pl  Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.  
Specjalne podziękowania za inspirację pracy nad portalem dla Agnieszki