Brzeg  - Ustaw jako strone startowa    Dodaj do ulubionych
Start
  30.07.2010.
 
Ego Kaczyńskiego, EGO Sikorskiego PDF Drukuj Email
Grzegorz Omelan   
24.07.2008.
gomelanRozmiary ego Radosława Sikorskiego, w ustach Lecha Kaczyńskiego monstrualne, mają swoje podstawy. Podobnie z gigantycznym ego prezydenta. Dlatego kiedy jeden z nich czyni drugiemu zarzut w tej materii, jest wesoło.




Że w polskiej polityce jest wesoło, zauważył ponad dekadę temu Jan Pietrzak, niegdysiejszy kandydat na prezydenta RP. Hmm - prześmiewca i łatwiej mu do takiego wniosku dojść? Niekoniecznie – zachowując się całkiem poważnie otrzymał w 1995 roku 201 tys. głosów, o 24 tys. mniej od późniejszego wicepremiera, niejakiego Leppera. Czy jednak znany przed laty satyryk przewidział, że będzie tak śmiesznie, jak dziś? Pewnie nie, wszak nawet Nostradamus w swych centuriach nie przedstawił wizji, w której ktoś, kto otwarcie przyznaje się, że polityki nie lubi, zostaje prezydentem Polski.

 Dziwnie się w najnowszej historii Polski składa, ze wesoło jest, gdy urząd prezydenta sprawuje polityk pochodzący z szeroko pojętej prawicy. Był niewykształcony Wałęsa – było śmiesznie. Jest wykształcony Kaczyński – jeszcze koślawiej. Wynika to z faktu, że ich konserwatywne, nierzadko zahaczające o totalitaryzm poglądy w żaden sposób nie przystają do współczesnej rzeczywistości. Kaczyńskim, ich pobratymcom z partii niesłusznie (w stosunku do rzeczywistych poczynań) nazywającej się Prawo i Sprawiedliwość i innym rodzimym neokonserwatystom ogromnie trudno pogodzić się z tym faktem. Stąd nerwowe a osłabiające (że bardzo śmieszne – przekonywać nie trzeba) międzynarodową pozycję Polski ruchy związane z nasza obecnością w Unii Europejskiej.

 Dlatego pewne cechy charakterologiczne obecnej głowy państwa zupełnie nie dziwią. Zaskakujące jest jedynie to, że żaden z pijarowskich mózgów w jego otoczeniu nie powie lokatorowi Pałacu Prezydenckiego, by cośkolwiek zmienił. Inna sprawa, czy Bielan, Kurski i inny Kamiński sądzą, że zmiany są potrzebne. No, chyba że za najbłyskotliwszy pomysł tychże pijarowskich czołgów uznamy wyjście prezydenta i jego małżonki na umówioną z fotografami kolorowych magazynów kolację w warszawskim lokalu.

 Rozdmuchanym do monstrualnych rozmiarów ego Lecha Kaczyńskiego zarazili się posłowie PiS wodzowsko prowadzeni przez brata prezydenta. Warto zwrócić uwagę, jak reagują, gdy ktoś skrytykuje obecną głowę państwa. Jak jeden mąż atakują delikwenta, nie bacząc, ze w 90% przypadków racja jest po stronie krytykującego. Lech Kaczyński już tak ma, że łatwo znaleźć materiał do krytyki wobec niego, a że czasami prezydent Francji zada celny cios, to już wstyd nie tylko dla obijanego, ale dla wszystkich rodaków polskiego prezydenta.         

 Powstaje samorzutnie pytanie - czy parlamentarzyści herbu Kaczyński zbyt dokładnie studiowali doświadczenie Pawłowa, a wyniki podświadomie wprowadzają w nadwiślańskie polityczne życie? Czy też dawne wzorce zza Buga okazują się akuratne w dzisiejszej polskiej rzeczywistości? Choć, przepraszam, to partia konserwatywna, należy się zatem spodziewać, że wzorce przywództwa wodzowskiego, zapędy totalitarne, ograniczanie wolności jednostki, tak nieprzystające do XXI wieku, będą powielane.

 Najgorszy prezydent Państwa Polskiego od czasów Ryszarda Kaczorowskiego zaraz po wyborach zgłosił wodzowi, iż wykonał zadanie. Ego w wiadomy sposób nie działa więc tylko wobec brata, który jako jedyny człek na Ziemi ma jakąkolwiek władzę nad dzisiejszym prezydentem. Taką mianowicie, że gdy Lech Kaczyński negocjował ważne dla Polski ustalenia z premierem Wielkiej Brytanii i kanclerz Niemiec, musiał wychodzić z pokoju i dzwonić do Jarosława, będącego wówczas premierem, po wskazówki. W końcu najważniejsi przywódcy Europy się zniecierpliwili i sami zadzwonili do premiera. Tak to od dwu i pół roku wygląda prezydentura profesora prawa pracy.

 Według definicji encyklopedycznych zasadnicza rola ego to godzenie wymagań organizmu z warunkami środowiskowymi. W rzeczonym casusie rozumuję to tak: osobnicy z monstrualnie rozbudowanym ego – czyli Kaczyński-prezydent i Sikorski-niebrytyjczyk – mają znacznie większą od średniej możliwość godzenia wymagań organizmu z warunkami środowiskowymi. Z tą różnicą, ze Sikorski próbuje dostosować się do świata, a Kaczyński – świat do siebie. Wynik rzeczonej różnicy jest taki w kontekście politycznym, że gdy Sikorski jedzie z wizytą do Waszyngtonu, to mam pewność, ze nie ośmieszy mojej Ojczyzny, gdy zaś nad Potomac trafia Kaczyński, tej pewności nie ma nikt.

 Abstrahując od faktu, że gdy Kancelaria Prezydenta wysyła za Atlantyk Annę Fotygę, pewność jest, ale w drugą stronę…  

Ps „EGO” w tytule przy nazwisku Sikorskiego to akronim. Proponuję podjęcie próby  rozszyfrowania, jednak polecam większą fantazję, niż Leszek Moczulski rozszyfrowujący akronim PZPR. Zaznaczam w ramach nauczycielskiej podpowiedzi, iż „O” w akronimie w zamyśle autora nie jest pierwsza literą jego ormiańskiego nazwiska. Zachęcam jednak do rozwinięcia skrzydeł wyobraźni.

Grzegorz Omelan





Masz prawo komentować. Masz prawo się z kimś i czymś nie zgadzać. Masz prawo przekonywać do swoich racji, ale nie masz prawa obrażać czegoś lub kogoś. Komentarz jest Twoją prywatną opinią, redakcja portalu nie ponosi żadnej odpowiedzielności za treści w nich zawarte. W skrajnych przypadkach zastrzegamy sobie prawo usuwania komentarzy, blokowania możliwości ich umieszczania. Zatem dobrze się zastanów nim kogoś lub coś obrazisz. To od Ciebie zależy jak to miejsce będzie wyglądało.
Dopisano (11) >> feed
...
Napisane przez Guziec, 24 lipiec, 2008

A co z e-G.O. Omelana ?
Używając retoryki Sikorskiego i Niesiołowskiego.: Gdyby e-G0 Omelana miało skrzydła, to pospolite błędne niemyślenie (powszechnie znane jako głupota) fruwało by niczym balon. A może fruwa ?

...
Napisane przez krótki, 25 lipiec, 2008

Wyjaśnienie jest bardzo proste. To nie ego GO decyduje o jego esejofelietonizowaniu, ale to co pokaże ten link:
http://www.tuskwatch.pl/index.php/2008/07/25/tajna-instrukcja-po-przejac-internet/


...
Napisane przez Marcinek, 25 lipiec, 2008

Obaj są siebie warci. Pisowy minister MON i POwy szef MSZ w jednym - wielopartyjny fachowiec to tak jak wielorasowy pies. Zwyczajny kundel. Kundel naszczekał na chama. Nie jest istotne jak się rozszyfruje jego EGO.

...
Napisane przez Zdzisław, 25 lipiec, 2008

Panie Omelan czyżby szczekanie Sarkozego pana zadawalało? Może Klaus i Kaczyński na równi sa debilami że nie chca podpisać konstytucji unijnej? Głupoty chłopie wypisujesz a myślisz że myślisz. Prawo i Sprawiedliwość w swoim programie postawiło na ucięcie korupcji a Prezydent nie chce na kolanach iść do Rosji czy Unii. Razenm wypełniają te zadania tylko Po i lobby złodziejskie się temu przeciwstawia. Skończ waść i nie pisz pan tego co Polska nie potrzebuje.

...
Napisane przez Jansio, 26 lipiec, 2008

Zdaje się, że Zdzisław zapomniał, iż żyjemy w demokratycznym państwie, gdzie każdy Obywatel ma prawo wyrażać swoje zdanie. A tak na marginesie, to ani Klaus, ani Kaczyński nie są od tego by wyrażać własne zdanie, lecz realizować wolę większości swego narodu. Jeżeli tego nie rozumiesz "Z" to faktycznie może jesteś debilem ?

...
Napisane przez krótki, 26 lipiec, 2008

Jasne. Tylko realizować wolę, choćby wiodła w niewolę.

...
Napisane przez Jansio, 26 lipiec, 2008

Oj, krotki Ty jesteś cały czas w niewoli

...
Napisane przez Katol, 27 lipiec, 2008

Jansio debilem może jestem ale na tyle rozumnym ze rozróżniam dobro od zła którym jest kodeks unijny. Klaus i Kaczyński wypełniają wolę Narodu tylko media polskojęzyczne (nie Polskie) sprawiają wrażenie jakoby noni wyrażali swoją wolę.

...
Napisane przez Bezpartyjny, 30 lipiec, 2008

" Według definicji encyklopedycznych zasadnicza rola ego to godzenie wymagań organizmu z warunkami środowiskowymi."
Autor powyższego tekstu nie posiada ego ? A może posiada odizolowane od tzw. normalności. Twórca to niebanalny, czy zwykły wykolejeniec społeczny ?
Może ego Omelana aspiruje powyżej tego, co encyklopedyczne... chym... niebanalne czy chorobliwie uprzedzone jego tekścidła są ?
Oj chyba niebanalnie chorobliwie nacechowane syndromem konia, co to mu założyli klapki na oczy, no i ciągnie nie widząc co dzieje się wokoło.


...
Napisane przez Marcinek, 30 lipiec, 2008

Pora Grzegorzu przywalić Donkowi. Sojusznika będziesz mieć w krótkim i Bezpartyjnym.

...
Napisane przez Dziadek, 04 sierpień, 2008

Byłem ostatnio Grzegorzu nad morzem i miałem Ci kupić koszulkę z napisami : z przodu - Czy zna Pan Rona Asmusa i z tyłu - Proszę zaprotokołować.Ale były tylko małe rozmiary. Dwa lata temu kupiłem Letomowi koszulkę z napisem : Spieprzaj dziadu. Wtedy to był hicior, ale ten zwrot jest ciągle popularny.


Dodaj


Wpisz ten kod


busy
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 

 
Kontakt | Regulamin | Zgłos bład | Reklama
  Copyright © 2005-2007 Brzeg.com.pl  Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.  
Specjalne podziękowania za inspirację pracy nad portalem dla Agnieszki