Brzeg  - Ustaw jako strone startowa    Dodaj do ulubionych
Start
  30.07.2010.
 
Wyznanie lokalnego felietonisty PDF Drukuj Email
Grzegorz Omelan   
24.03.2007.
gomelanRzecz to niesłychana – „żaden z dotychczasowych burmistrzów nie potrafił rozwiązać problemu brakujących na ulicach śmietników.” Tak wypowiada się jeden z bohaterów niedawnego artykułu Jarosława Staśkiewicza w NTO






Konstatacja co najmniej banalna, skoro autor niniejszego tekstu już  4 lata temu sygnalizował istnienie tego problemu na łamach Gazety Brzeskiej, a w zeszłym miesiącu dołożył kolejne 3 grosze tu, na www.brzeg.com.pl w felietonie „Szeremetowo i śmietnikowo,” którego tytuł jest zresztą w 50% dziełem wszechobecnego Dziennikarzyny, za którego wkład niniejszym dziękuję.

 Czy konstatacja jest rzeczywiście banalna, czy nie, jest ze wszech miar prawdziwa i jak wszyscy brzeżanie oczekuję, że w końcu znajdzie się ktoś, kto tę sprawę poprowadzi do zadowalającego końca. Nie chce mi się wierzyć, by burmistrz Wojciech Huczyński nie był w stanie tego załatwić, skoro w trakcie kampanii wyborczej tak się chwalił sukcesami swej pierwszej kadencji. Czy postawienie kilkudziesięciu śmietników jest doprawdy trudniejszym zadaniem dla samorządowca od np. oddłużenia miasta?

 I tak komentatorzy na miejskim portalu jednogłośnie zgodzili się, iż śmietników jest za mało. Gdy jednak podano wiadomość, że zostanie przeprowadzone badanie świadomości ekologicznej brzeżan, niektórzy odnieśli się do tego negatywnie. Fakt – ja też wolałbym, by odpowiedzialne służby po prostu postawiły śmietniki tam, gdzie ich nie ma, a nie bawiły się w jakąś socjologię i inną biurokrację. Zresztą dość drogą – za przeprowadzenie badania opartego na kilkunastu banalnych pytaniach, które każdy średnio świadomy nie-ekolog byłby w stanie sam stworzyć, firma z Częstochowy zainkasuje 20000zł. Rozumiem, że oddłużony Brzeg na to stać.

 Mam też nadzieję, że nasz miejski skarbczyk wytrzyma zapowiadaną na kilkadziesiąt milionów inwestycję na otwartym basenie. Rzecz jasna, większość z tej kasy da Europa i nasuwa mi się taka o to refleksja - brzeska władza ma więcej szczęścia niż własnej inicjatywy, jeśli chodzi o basenowe pieniądze. I te na otwarty, i te na kryty. Już kilkadziesiąt lat temu nasi dziadkowie i rodzice byli opodatkowani, gdy władza chciała uraczyć ich krytą pływalnią, wybudowaną w miejscu dzisiejszej hali sportowej Publicznego Gimnazjum nr 1 (patrona złośliwie nie wymienię, gdyż trudno przytoczyć nazwisko człowieka, który, mając wiele niewątpliwych zasług, założył obóz odosobnienia dla przeciwników politycznych. Ciekawe, czy nauczyciele tej szkoły mówią swym uczniom również i o tym?). Oczywiście, na basen kryty społeczność brzeska czekała ponad ćwierć wieku, niektórzy z tych seniorów, którzy wyłożyli na to swoje pieniądze, nie doczekali.

 Brzeski skarb zatem zbytnio nie ucierpiał i przed inwestycją w basen kryty, jak i nie zubożeje zbytnio teraz, gdy w końcu nastąpić ma modernizacja basenu przy ul. Korfantego. A doprawdy obiekt ten ma wszelkie szanse stać się basenem na miarę europejską.

 Odnowienie go nie załatwi jednak wszystkich problemów naszego miasta, ale jest częścią pewnej wizji, którą, przy dużym nakładzie pracy, można zrealizować w ciągu kilku najbliższych lat. Chcemy przyciągnąć więcej turystów? Zbudujmy nowy hotel (błagam tylko, nie na miejscu skweru przy ul. Jagiełły!), zakończmy budowę pływalni (basen olimpijski), otwórzmy kino z prawdziwego zdarzenia, wymyślmy coś atrakcyjnego na lotnisku i może być całkiem dobrze.

 Być może trzeba było powstania stowarzyszenia „Fajny Brzeg,” by to wszystko jakoś ruszyło? Działania „pozarządowe” mogą być rzeczywiście skuteczne, a skupienie pod jednym, projektem tylu podmiotów rodzi wielkie nadzieje. Byleby władza chciała dopomóc.
  
 Skąd we mnie tyle optymizmu? Bo mimo wszystko wierzę, że coś się da zrobić, ulepszyć, poprawić. Pewnie dlatego, że jestem brzeżaninem z urodzenia, a moi Rodzice wschodniakami – kombinacja dość powszechna w naszym mieście. Nie zamierzam także wyjeżdżać, choć wielu, dziwiąc się, zadaje pytanie: „Ty, anglista, jeszcze nie w Irlandii”? Jeszcze nie i w przyszłości też raczej nie. Wolę Brzeg. Mam żonę łodziankę i Ona żyje ze mną tutaj, na prowincji. Coś jest w naszym mieście, co każe mi zostać. I pisać felietony na www.brzeg.com.pl , co jest przyjemnością samą w sobie.
  



Masz prawo komentować. Masz prawo się z kimś i czymś nie zgadzać. Masz prawo przekonywać do swoich racji, ale nie masz prawa obrażać czegoś lub kogoś. Komentarz jest Twoją prywatną opinią, redakcja portalu nie ponosi żadnej odpowiedzielności za treści w nich zawarte. W skrajnych przypadkach zastrzegamy sobie prawo usuwania komentarzy, blokowania możliwości ich umieszczania. Zatem dobrze się zastanów nim kogoś lub coś obrazisz. To od Ciebie zależy jak to miejsce będzie wyglądało.
Dopisano (19) >> feed
...
Napisane przez gg, 24 marzec, 2007

" Odnowienie go ( basenu )nie załatwi jednak wszystkich problemów naszego miasta, ale jest częścią pewnej wizji, którą, przy dużym nakładzie pracy, można zrealizować w ciągu kilku najbliższych lat. Chcemy przyciągnąć więcej turystów? Zbudujmy nowy hotel (błagam tylko, nie na miejscu skweru przy ul. Jagiełły!), zakończmy budowę pływalni (basen olimpijski), otwórzmy kino z prawdziwego zdarzenia, wymyślmy coś atrakcyjnego na lotnisku i może być całkiem dobrze." - i to sa swiete slowa. Zgadzam sie w 100% (no moze po za tym, ze nie przeszkadzalby mi az tak hotel w zachodniej scianie Rynku :) ). W tej wypowiedzi zawarte jest wszystko, co jest potrzebne do "przezycia" w dzisiejszych czasach, dla takiego miasta jakim jest Brzeg. Nie nastawiajmy sie na cuda, Wroclawiem nigdy nie bedziemy, ale mozemy byc dzieki fajnemu basenowi, hotelowi, kinu, parkom( czystym zadbanym) miastem, ktore turysci beda chcieli zwiedzic po zwiedzeniu Wroclawia.
pozdrawiam

...
Napisane przez nie-brzeżanka-optymistka, 24 marzec, 2007

W Brzegu mieszkam i żyje- bo zycie to nie państwa ani miasta. Zycie to ludzie, bezpieczeństwo oraz cały wachlarz uczuc i emocji.

...
Napisane przez Dziennikarzyna, 24 marzec, 2007

Logika godna nieopierzonego esejofelietonisty: mam świetny pomysł na Brzeg - miasto turystyczne! Eureka! Hotel, kino, basen, park - i to wszystko sprawi, że do Brzegu ściągną tłumy!... Aha, no i jeszcze kosze na śmieci! Taki jestem fajny. I jeszcze na dodatek optymista.
... A tymczasem sprawa ma się następująco: pomysłodawców i pomysłów u nas dostatek! Kwestia realizacji - O!... to jest już problem! Ja swoje zrobiłem - pomysł dałem przecież! A oni niech robią!
Jak to fajnie jest mówić ludziom, co i jak nalezy robić, samemu palcem nie kiwnąwszy i jeszcze się wkurzać, kiedy nikt nie reaguje na "superpomysły"
Ale... wiara czyni cuda.




...
Napisane przez G.O., 24 marzec, 2007

Dziennikarzyno - chyba Ci się światy pomyliły...

...
Napisane przez bezpartyjny, 24 marzec, 2007

Genialnie Panie Grzegorzu !!!

Może Pan już zacząć realizować swój unikalny, niedoścignionej trafności pomysł. Ubranie robocze, kielnię, młotek murarski i wiaderko może Pan kupić w hurtowni budowlanej lub super-sklepie o francuskiej nazwie. Nazwy super-sklepu przekornie nie będę wymieniał z racji niegodnych człowieka rzezi na ludności cywilnej, które przeprowadzał Napoleon cesarz Francji. Nie ujmując zasług temuż Napoleonowi w "zbiciu na kwaśne jabłko" zaborcy, który gnębił Naród polski z przerwami,niemalże do końca XX w.

Skąd we mnie tyle optymizmu? Pyta Pan sam siebie. Ja odczytuję to raczej jako kolejny przejaw dobrych chęci głoszony wszem i wobec. Jak zapewne Pan wie dobrymi chęciami piekło wybrukowano.

Panie Grzegorzu to przemysł, usługi i rolnictwo nakręca rozwój jednostki, rodziny, miasta, kraju i cywilizacji. Turystyka owszem, ale proszę pamiętać, że Brzeg jest atrakcyjny turystycznie z racji zabytków jakie w nim są. Infrastruktura rekreacyjno-wypoczynkowo-noclegowa jest przydatna, ale czy ma ona służyć mieszkańcom Brzegu, czy ich będzie na to stać? Czy raczej proponuje Pan stworzenie z tego miasta centrum turystycznego konkurującego z Sopotem, Karpaczem czy Żywcem?

Inwestycje, o których Pan pisze powstają w znacznej mierze na bazie środków asygnowanych przez zakłady pracy (dla swoich pracowników i ich rodzin). Często są to budowy partycypowane wspólnie przez samorząd i lokalne przedsiębiorstwo(a). Wreszcie tego typu przedsięwzięcia podejmowane są z inicjatywy władz miejskich/powiatowych/gminnych, a środki na nie pochodzą z podatków płaconych przez zakłady pracy, kupców, rzemieślników...etc. Kredyty jakie może zaciągną samorząd muszą mieć pokrycie w potencjale regionu i mieszkańców w imieniu, których jest on zaciągany.

Fajnie jest powiedzieć "weźcie się i zróbmy", fajnie... czy na tym polega ta fajność o której Pan wspomina wymieniając nazwę nowo powstałego stowarzyszenia?

...
Napisane przez sebek, 24 marzec, 2007

Do G.O.
Piszesz - cyt."Zbudujmy nowy hotel (błagam tylko, nie na miejscu skweru przy ul. Jagiełły!), zakończmy budowę pływalni (basen olimpijski), otwórzmy kino z prawdziwego zdarzenia, wymyślmy coś atrakcyjnego na lotnisku i może być całkiem dobrze."
Czy "twoje" pomysły: budowa hotelu, kina z prawdziwego zdarzenia, basenu olimpijskiego - to sposób - nie są czasem wyświechtanymi hasłami??? A kolejne hasło "wymyślmy coś atrakcyjnego na lotnisku" - wielką niedorzecznością - zważywszy, że jest to teren będący w administracji innej gminy. Miejsca w brzeskich hotelach nie brakuje, w kinie widowni - niestety, jak sam już pisałeś w innym temacie - brakuje. Odwoływane są w BCK kolejne recitale kabaretowe (Grabowskiego, Kryszaka), gdyż brakuje widzów. Ludzie nie mają "kaski" i przede wszystkim pracy. Należy przede wszystkim tworzyć miejsca pracy, a reszta sama się - na zasadzie koła zamachowego - uruchomi. Ludzie nie mając środków na utrzymanie nie skorzystają z basenu, kina, restauracjiitd. Oczywiście jestem za realizacją inwestycji takich jak: pływalnia, kino (które jako samodzielna placówka nie jest w stanie się utrzymać wobec konkurencyjnych kinopleksów w Opolu i we Wrocławiu), hotel. Brakuje jednak przede wszystkim taniej bazy noclegowej, w standardzie schroniska młodzieżowego. G.O. być może i mnie się światy pomyliły, ale już stosunkowo dawno przestałem fantazjować, a zacząłem twardo stąpać po ziemi.

...
Napisane przez G.O., 24 marzec, 2007

do bezpartyjnego - odpowiedzi na pytanie, czy uważam, że Brzeg ma szansę stać się miastem turystycznym na miarę Krakowa czy Sopotu proszę szukać w moich wpisach na www.forumbrzeg.pl, jakiś miesiąc temu dyskutowałem o tym z jednym z forumowiczów. Co do lokalnego przemuysłu, usług i rolnictwa - moich poglądów na ten temat proszę szukac w Gazecie Brzeskiej sprzed 5 lat.
Do bezpartyjnego i Dziennkarzyny - gdzie w moim tekście napisane jest, że nie zamierzam zakasać rękawów i wziąć się do roboty? Gdzie w tekście jest napisane, że zbudowanie porządnego kina czy remont basenu to JEDYNE środki prowadzące do rozwoju miasta? Wyciągacie, drodzy Polemiści, fałszywe i wygodne dla swojej argumentacji wnioski.
W tym świetle czepienie sie logiki przez Dziennikarzynę jest śmieszne. No, chyba, że ma na myśli logikę podwórkową. Ja opieram się na wykładach profesora Kraszewskiego...
Do sebka - sądzisz, że "wymyślenie czegoś atrakcyjnego na lotnisku" do kopa jedynie Gminie Skarbimierz? Wolne żarty...
Panowie (lub Panie, trudno wyczuć), chętnie z Wami podyskutuję, ale doprawdy, więcej precyzji w argumentacji poproszę.
A osobie o nicku gg dziękuję za zrozumienie - mniej więcej o to mi chodziło. Bądźmy bardziej elastyczni, rozumujmy mniej dosłownie, troszkę więcej domysłow, skrótów myślowych (ale nie Macierewiczowskich!) i świetnie się zrozumiemy.

...
Napisane przez bezpartyjny, 24 marzec, 2007

Paaanie Grzegorzu... odniosłem się do tego, co Pan napisał w tym feel-tonie. Mam nadzieję, że "feel"- znaczy dla Pana feel up to it.

Pana publikacje, rozmowy, dysputy, dywagacje, złote myśli; na papierze, na krzemie, w postaci wektorów indukcji magnetycznej oraz te zapisane (trwale lub nie) w innej postaci, nie zostały wskazane w tekście o którym rozmawiamy i dywagujemy. Może pisząc ffeel-ton powinien Pan podać przypisy do innych swoich feel.

...
Napisane przez bleee bleee bleee, 27 marzec, 2007

Panie bezpartyjny, alez Pan uskutecznia bełkot... cuz za elokwencja i wygadanie (jakie trudne słowa pan zastosował!). Takie masło maślane. A "prosty naród" nadal Pana nie rozumie. Wstyd! Feee

...
Napisane przez bezpartyjny, 27 marzec, 2007

Pani/Panie bleee bleee. Dziękuję za krytykę, Twoje zdanie jest dla mnie cennym komentarzem.
Zaskakuje mnie Twoja znajomość poziomu zrozumienia czytanego tekstu przez (jak to określiłeś) "prosty naród". Niestety nie wiem kto wg. Ciebie kwalifikuje się do objęcia definicją "prosty naród" ? Mógłbyś mi to określenie wyjaśnić podając choćby trzy kryteria determinujące przynależność do tej grupy ?
Moja wypowiedź cyt.: "...złote myśli; na papierze, na krzemie, w postaci wektorów indukcji magnetycznej oraz te zapisane (trwale lub nie) w innej postaci..." odnosiło się do odpowiedzi Pana G.O. i uwagi na temat szukania jego wcześniejszych poglądów na forum (nie podał dokładnego odnośnika do dyskusji) oraz w Gazecie Brzeskiej sprzed 5-ciu lat. Mam nadzieję, że Pan G.O mnie zrozumiał. Mimo to wyjaśniam, że sposoby zapisu "złotych myśli" jakie zacytowałem miały ironicznie wskazać brak wystarczająco precyzyjnego wskazania źródła lektur jakie G.O. polecił mi do przeczytania, wychodząc; jak mniemam; z założenia, że każdy podejmujący z nim dyskusję powinien wcześniej zapoznać się z twórczością G.O. z okresu ostatnich 5-ciu lat.

...
Napisane przez Dziennikarzyna, 27 marzec, 2007

Drogi bezpartyjny, czyżbyś nie zrozumiał zapisu bleeee bleee bleee?
W końcu - jaki nick taki komentarz...
Przyznaję również publicznie, że pięć lat temu Gazeta Brzeska nie należała do moich ulubionych lektur... dzisiaj zresztą też nie... więc podpisuję się pod tym, co napisałeś...bo nie wiem, dokąd i do czego kieruje mnie G.O.


...
Napisane przez bleee bleee bleee, 27 marzec, 2007

OOoo Panie bezpartyjny znam doskonale poziom zrozumienia testu czytanego przez tzw "prosty naród". Nigdy Pan nie slyszał o analfabetach funkcjonalnych?? Analfabeta funkcjonalny ( stanowiący znaczna częśc naszego spoeczeństwa) nie rozumie artykułów w gazetach, instrukcji obsługi urządzeń, zaleceń używania leków, nie umie sformułować odpowiedzi na różne ankiety oraz wypełnić formularza- tym bardziej nie rozumie Pana wynurzeń. Widac cieszy Pana uzywanie skomplikowanych słów i wyrażeń bedacych dla ogółu niezrozumialym belkotem. I prosze mi wierzyc, mimo tego, ze jestem kobieta o blond wlosach to wiem czego sie tycza Pana wypowiedzi i nie musi mi Pan tlumaczyc tego- ponad wszelka ironię. To troszkę tak jakby starał sie Pan mi wmówić, ze wie lepiej co ja myślę na dany temat. Pozdrawiam

...
Napisane przez bezpartyjny, 27 marzec, 2007

Odniosę się do Pani wypowiedzi cyt.: "I prosze mi wierzyc, mimo tego, ze jestem kobieta o blond wlosach to wiem czego sie tycza Pana wypowiedzi i nie musi mi Pan tlumaczyc...". -
Pierwsze moje wrażenie było takie, że dyskryminuje Pani intelektualnie wszystkie blondynki prócz siebie. Ale skoro uważa pani większość społeczeństwa za analfabetów funkcjonalnych, to blondynki są jedynie częścią uogólnionej oceny jaką stosuje Pani w stosunku do większości społeczeństwa.
Kolejny cytat, do którego chciałbym się odnieść: "To troszkę tak jakby starał sie Pan mi wmówić, ze wie lepiej co ja myślę na dany temat." - Niczego Pani nie wmawiam, rozumie Pani jak chce i jak umie.

Nie zgadzam się absolutnie z definiowaniem określenia "prosty naród" jako większość społeczeństwa będąca analfabetami funkcjonalnymi.
1. Znam wiele osób, które same o sobie mówią iż są prostymi ludźmi, ale ni jak nie pasują mi do miana analfabetów funkcjonalnych.
2. Poznałem prostych ludzi (urodzonych i wychowanych w warunkach siermiężnych, mających ukończone 7 klas szkoły podstawowej) umiejących nie tylko czytać ze zrozumieniem teksty, które Pani wymieniła. Ci ludzie niejednokrotnie mądrością, umiejętnościami i logiką przewyższali i przewyższają wielu autorów publikacji prasowych i twórców ankiet.
3. Zakładając przyjętą przez Panią tezę, że analfabeta funkcjonalny nie rozumie artykułu w gazetach, instrukcji obsługi, zaleceń... itd. dodał bym określenie: "tekstów przeznaczonych dla masowego odbiorcy". Uogólnienie jakiego Pani użyła mogło by pozwolić zakwalifikować Panią do grona analfabetów funkcjonalnych. Jestem przekonany, że czytając czasopismo branżowe, periodyk dla hobbystów, instrukcję obsługi drukarki offsetowej, miała by Pani kłopot ze zrozumieniem lub zrozumiała by pani treść błędnie.
3. Odnośnie umiejętności podawania informacji zwrotnej czyli odpowiedzi na ankiety i wypełniania formularzy, to niejednokrotnie analfabetą funkcjonalnym należało by nazwać twórców tych dokumentów. Osobiście miałem okazję prosić urzędników o pomoc w wypełnieniu formularza. Okazywało się, że do określonego formularza musi być odpowiednio przeszkolony urzędnik, który także miał kłopoty przy jego interpretacji. Czyżby w urzędach, generujących te formularze siedzieli analfabeci funkcjonalni?

...
Napisane przez analfabeta funkcjonalny, 29 marzec, 2007

dyskusja, jaką wywołał tekst Omelana chyba nie jest warta tych wszystkich quasi-naukowych wypowiedzi, nie o to, zdaje się, w tym chodziło. A że jakiś "bleee bleee bleee" ma problem z bezpartyjnym, a Dziennikarzyna dodaje, ustosunkowując się do wpisu "bbb", "jaki nick, taki komentarz," nie zauważając, że sam ma nick po stokroć dodający estymy, to doprawdy ich sprawa. Panie Grzegorzu, niech Pan się nie zniechęca i pisze swe komentarze o Brzegu. Po stokroć wolę Pańskie ostatnie felietony od tych zaangażowanych lewicowo sprzed 4-5 lat. Tzn. nie dlatego, że "lewicowo," tylko dlatego, że zaangażowanych."

...
Napisane przez Stary Brzeżanin, 30 marzec, 2007

Szanowni Państwo.
Pisać i czytać każdy potrafi w tym miescie(bynajmniej tak mi sie wydaje), wiec po co walka na słowa. A moze zamiast sie kłocić i wytykać sobie wady weźmy sie wszyscy do roboty i pokażmy że masz Brzeg wart jest inwestycji i rozbudowy. Z doświadczenia wiem iż z czczej gadaniny nic nie ma, wiec ludu pracujacy do roboty ku chwale naszego miasteczka.
ps. śmietniki naprawde by sie przydaly.

...
Napisane przez eljot, 30 marzec, 2007

Podkręcasz liczniki. Nie kupiłbym od cię auta!

...
Napisane przez bleee bleee bleee, 01 kwiecień, 2007

Stary Brzeżanin ma świeta racje, zamiast sie "ciać" na słowa lepiej czynnie podziałać. A ja uwielbiam, gdy tak wygadany Pan jak "bezpartyjny" ulega prowokacjom "blondynek". Pozdrawiam.

...
Napisane przez Dziennikarzyna, 01 kwiecień, 2007

Analfabeto drogi, znaczy funkcjonalny.... każdy ma takiego nicka na jakiego zasługuje.... Tekst Omelana komentatorzy komentują każdy na swój sposób! I ty analfabeto skomentowałeś go wyjątkowo funkcjonalnie.


...
Napisane przez bezpartyjny, 05 kwiecień, 2007

"Prowokacja blondynki"... brzmi jak tytuł filmu sensacyjnego :)
Ciekawią mnie efekty czynnego podziałania Pani bleee bleee...~~~~ już widzę firmę o wdzięcznej nazwie Bleee-Blond, która zaczyna od przysłowiowego zera reperując stare kosze na śmieci. Firma rozwija się, rozwija... i po kilku latach zostaje głównym sponsorem budowy basenu, którego sufit jest jednocześnie wielkim ekranem kinowym - aby pływając na plecach można było obejrzeć film pt. "Prowokacja blondynki". Bilety do kino-basenu kosztują przysłowiową złotówkę... koszty pkrywa Bleee-Blond, w zamian za umieszczenie na biletach hasła reklamowego: " Świat według bleeendynki".~~~~
Powodzenia !

Dodaj


Wpisz ten kod


busy
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 

 
Kontakt | Regulamin | Zgłos bład | Reklama
  Copyright © 2005-2007 Brzeg.com.pl  Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.  
Specjalne podziękowania za inspirację pracy nad portalem dla Agnieszki