Brzeg  - Ustaw jako strone startowa    Dodaj do ulubionych
Start
  30.07.2010.
 
Pierwszyzna obok Ogonka PDF Drukuj Email
Grzegorz Omelan   
03.02.2007.
rakieta-goTen felieton jest pierwszy. Pierwszy po dłuższej przerwie od raczenia ziomków moją, jak ją określił Dziennikarzyna, radosną twórczością na łamach brzeskich gazet lokalnych. Zada ktoś pytanie – po cóż wracasz w to bagienko? Bo lubię  - odpowiem





Zresztą, kto by nie chciał być udziałowcem Brzeskiego Zagłębia Felietonowego, jak je kiedyś nazwał Leszek Tomczuk? Przecież dzieje się tu tyle ciekawych rzeczy, że taka metropolia, jak Wrocław, wysiada na pierwszym zakręcie. Ot, choćby sprawa paluszków na sesji Rady Miejskiej – doświadczony brzeski felietonista pisze o tym tekst, a czytelnicy smarują nieraz dosadne komentarze na internetowym forum. Jeśli taka sprawa rodzi całkiem poważny felieton i całkiem ostre komentarze, to felietonista przy zdrowych zmysłach pała chęcią uczestniczenia w czymś takim, co wszak uważam za zupełnie zwyczajne, ludzkie pragnienie. 

Oczywiście, zbójeckim prawem felietonisty jest pisać o czymkolwiek i jakkolwiek, taki to już gatunek dziennikarsko-literacki. Odpowiedni poziom ironii wskazany, stosowanie kolokwializmów tym bardziej, a już wymyślenie nowego słowa, które prędzej czy później przyjmie się w ogólnym użyciu, jest najwyższym mistrzostwem. Kaczyńskich i Dorna nie podejrzewałbym o talenty felietonotwórcze, to za „łże-elity” i „wykształciuchów” szacun się należy.

Do wejścia na „łamy” www.brzeg.com.pl zachęca mnie również, może przede wszystkim, obecność Andrzeja Ogonka i Leszka Tomczuka (wymieniam alfabetycznie), komentatorów od wielu lat publikujących w brzeskich gazetach lokalnych. Posiadanie własnego kącika felietonowego obok takich tuzów to więcej niż zaszczyt. Ze szczerego zresztą szacunku dla Leszka Tomczuka nadaję swemu cyklowi felietonów miano „Esejofelieton”, on zapewne doskonale pamięta, o co chodzi.

Jako że jestem czystej krwi felietonowym amatorszczykiem i stawiam w tej sztuce dopiero drugie kroki, będę wdzięczny za komentarze, polemiki, podpowiedzi. Żywię też nadzieję, że nie będę ostatnim, który dołączy do felietonowej rodziny www.brzeg.com.pl.

Niechaj zatem będzie to mój pierwszy „Esejofelieton.” Czyli, jak w tytule, pierwszyzna obok Ogonka!

Grzegorz Omelan



Masz prawo komentować. Masz prawo się z kimś i czymś nie zgadzać. Masz prawo przekonywać do swoich racji, ale nie masz prawa obrażać czegoś lub kogoś. Komentarz jest Twoją prywatną opinią, redakcja portalu nie ponosi żadnej odpowiedzielności za treści w nich zawarte. W skrajnych przypadkach zastrzegamy sobie prawo usuwania komentarzy, blokowania możliwości ich umieszczania. Zatem dobrze się zastanów nim kogoś lub coś obrazisz. To od Ciebie zależy jak to miejsce będzie wyglądało.
Dopisano (13) >> feed
...
Napisane przez LT, 03 luty, 2007

Serdecznie witam i bardzo się raduję, że jestem pierwszym komentatorem. Wstęp zgrabny (nie chwaląc się: w moim stylu), gratuluję. Wierzę, że nie będzie to słomiany ogień i że nie pozabijamy się w pogoni za tematami. Andrzej O. nadaje "góralszczyzną", pewnie po to by pięknie się różnić ze mną. Zresztą ma niełatwo, jest przeradnym, to jak tu rzeźbić felietony?
Ażeby robić to dobrze trza (to dobre słowo) być luzakiem (co w moim wieku ujmą jest raczej) i nikomu z niczym nie zalegać.
Pozdrawiam i przepraszam, że bez bukietu.
Leszek Tomczuk

...
Napisane przez Dziennikarzyna, 04 luty, 2007

Nie zgadzam się!!!! Nie zgadzam się!!!! Nie zgadzam się!!!!
Nie zgadzam się, że twórczość A. Ogonka - porównuje się w jakikolwiek sposób do twórczości felietonistów. Nie! Nie! Nie! Najpierw jego trudne do strawienia dla przeciętnego czytelnika narzekałki (bez polotu, jasności treści i przesłania, nie mówiąc już o jakimkolwiek poczuciu humoru), teraz bajki w języku, który nawet obok starodawnej polszczyzny nie przebywał, nie mówiąc o treści, akcji, polocie, ironii, czy czymkolwiek, czym mógłby czytelnika do przeczytania chociaż jednej części zachęcić.
Panie Grzegorzu, niech Pan staje w szranki raczej z tym, co skrobie LT! To ma sens wtedy, jeśli napisze Pan tak, jak Pan napisał, że będzie pisał...;-)
A przy treściach Ogonka niech Kożuchowski (ten to dopiero ma styl, zacięcie i mnóstwo podtytułów...uppps!) swoje talenta rozwija... ten sam styl, te same "jasne" treści, ta sama rzesza czytelników (czyli on i ja...;-)...
Jeśli Pan, Panie Grzegorzu chce być esejofelietonistą chociaż trochę czytanym - Pan się do twórczości "usługi techniczne Andrzej Ogonek" nie porównuje!
A najlepiej, jeśli swój własny styl Pan wypracuje!
Wstęp jak wstęp!
Część pierwszą poproszę, byle w stylu omelanowym!

...
Napisane przez Grzegorz Omelan, 04 luty, 2007

Andrzeja Ogonka wymieniłem w tytule swego wstępniaka dlatego, że podoba mi się jego nazwisko, zaczyna się na tę samą literę, co moje oraz dlatego, że jest moim sąsiadem i przy każdej okazji kłaniamy się sobie nisko w pas. Teraz jesteśmy także sąsiadami na www.brzeg.com.pl , toteż chciałem w ten sposób Go wyróznić. Po wtóre, niegdyś już miałem przerwę w esejofelietonowaniu i tekst powrotowy zatytułowałem "Pierwszyzna obok Stańczyka," (podówczas Stańczyk był felietonista Gazety Brzeskiej), toteż chciałem nawiązać do tamtego felietonu. A styl omelanowy, mam nadzieję, będzie, i to nieco inny niż ten sprzed 5-6 lat.

...
Napisane przez LT, 04 luty, 2007

Przywoływanie nieboszczyka Stańczyka, jako gazetowego sąsiada, co miałoby nobilitować i określanie jego tfurczości felietonowaniem - to odwaga! Czyliż Stańczyk będzie esejofelietoniście patronażył? - pogratulować!!! "Znakomitym językoznawcą" był Stalin, może by jego obrać za wektor? Oczywiście ordynarnie żartuję, ale chętnie udostępnię dowody wyuzdanego chamstwa niejakiego Stańczyka. O jego szkielecie pisałem w tekście pt. "Aksamitna sukcesja". Pozdro.
Leszek T.

...
Napisane przez Grzegorz Omelan, 04 luty, 2007

Pełna zgoda, poza tym "patronażowaniem" - nawet Stańczyk od Matejki nie miałby szans. Brzeskiego Stańczyka przywołuję, bo tez taki nosił tytuł tamten felieton z Gazety Brzeskiej (2003.06.03). A co do chamstwa niektórych sąsiadów z felietonowych stron, tudzież niektórych polemistów niekoniecznie będacych stałymi felietonistami brzeskich periodyków mam swoje zdanie i na własnej skórze odczułem lat temu kilka. Pozdro.

...
Napisane przez B. Tyczyński, 05 luty, 2007

No no, chyba w Brzegu coś się ruszyło. Przybyło nam felietonistów. Czyżby po powrocie do publicznego za przeproszeniem pisania był też come back do polityki?? Ciekawie, ciekawie :)

...
Napisane przez Grzegorz Omelan, 05 luty, 2007

A to już felietonów nie można pisać tylko po to, by podzielić się z czytelnikami opinią? Trzeba od razu wracać do polityki? Oczywista, jedno drugiego nie wyklucza, ale felietonista bardziej wiarygodny jest bez przynalezności partyjnej.

...
Napisane przez przeradny, 05 luty, 2007

Witaj Grzesiu!

Do Grześków ostatnio mam szczęście. Może i z Tobą mi się uda. Czemu jednak startujesz podczepiając się pod me nieszlachetne miano?

...
Napisane przez B. Tyczyński, 05 luty, 2007

Ależ oczywiście, że pisać można, a nawet trzeba! Co innego, nam, maluczkim czynić pozostało? Z tym, że nie widzę nic złego w powrocie do polityki :) Ot co.

...
Napisane przez Fred, 07 luty, 2007

Grzesiu mam nadzieję,że to powrót nie na chwilę. Myślę, że opinia "Dziennikarzyny" jest właściwa. Ja też czekam na styl omelanowy !

...
Napisane przez G.O., 21 marzec, 2007

do Freda: to teraz musisz orzec, czy juz jest Omelanowy?:-)

...
Napisane przez kajko, 02 czerwiec, 2007

Drogi G.O.: w sprawie Ludwika Dorna i jego talentów jesteś niestety w błędzie. Polecam Twojej lekturze: L. Dorn - O śpiochu tłuściochu i o psie Sabie. wyd. Most.2004

...
Napisane przez G.O., 02 czerwiec, 2007

jak fajnie, że kajko poczytał moje pierwsze felietony na www.brzeg.com.pl , dzięki

Dodaj


Wpisz ten kod


busy
 
« poprzedni artykuł
 

 
Kontakt | Regulamin | Zgłos bład | Reklama
  Copyright © 2005-2007 Brzeg.com.pl  Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.  
Specjalne podziękowania za inspirację pracy nad portalem dla Agnieszki