Brzeg  - Ustaw jako strone startowa    Dodaj do ulubionych
Start
  30.07.2010.
 
Poprzez Azję do Mongolii PDF Drukuj Email
Brzeżanie - Reportaże i wywiady L. Tomczuka
Leszek Tomczuk   
22.08.2006.
Spis treści
Poprzez Azję do Mongolii
Kilkanaście dni w pociągu
Kiedy granica Azji?
Niecodzienne życie codzienne
Ludzie
Stacja Irkuck

Kiedy granica Azji?

 

 

Azja-Kiedy będziemy w Azji? – pytam Olega Feokistova, podróżującego z Moskwy do Krasnojarska (4 doby).

Prześpicie się, minie dzień i pod wieczór będzie Ural – odpowiada -bez nonszalancji, aczkolwiek z ledwo zauważanym zdziwieniem - mój towarzysz podróży.

To jedno z pytań naiwnych, zadanych przez kogoś, kto swój kraj,w jego najodleglejszych krańcach, jest w stanie przemierzyć w kilkanaście godzin. Tylko Europejczycy wypatrują punktu granicznego, oznajmującego, że oto wkraczamy w bezkresną Azję. Tubylców wcale to nie obchodzi. Owszem, stoi postument abyknawiennyj, zwykły, biały słup z czarnym napisem cyrylicą Europa/Azja i z przeciwstawnymi strzałkami. Ponoć od jakiegoś czasu miejsce zaczyna być modne, rozsławiane przez młode pary, fotografujące się tutaj zaraz po ślubie. Pociąg w tym kultowym miejscu zasuwa, jak gdyby nic, i zdrowo trzeba się nagimnastykować, by słup ów uwiecznić aparatem. Już w drodze powrotnej, kiedy mieliśmy wystarczająco słoneczny dzień, zorganizowaliśmy TSGK „Turniej Sfotografowania Granicy Kontynentów”. Bez skromności przyznaję, że fotka niżej podpisanego zwyciężyła wyrazistością obrazu. Cóż, największa w tym zasługa automatycznych ustawień średniej klasy kamery, jakiegoś azjatyckiego producenta.

Zdjęcia do artykułu znajdują się w Galerii Zdjęć w dziale Fotoreportaże - kliknij

 



 
« poprzedni artykuł
 

 
Kontakt | Regulamin | Zgłos bład | Reklama
  Copyright © 2005-2007 Brzeg.com.pl  Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.  
Specjalne podziękowania za inspirację pracy nad portalem dla Agnieszki