Przeniesiona z października sesja nie przyniosła większych
niespodzianek – wszystkie uchwały zostały przyjęte, wszystkie
informacje wysłuchane i kilku radnych miało odrębne zdanie od
większości
Została przyjęta także zgoda na sprzedaż działki przy ul. Wrocławskiej (obok krytej pływalni) w postaci zaproponowanej przez burmistrza, mimo iż jeden z radnych ostatnio odtrąbił, że burmistrz właśnie przez tę uchwałę stracił jakąś większość w Radzie. Tak, jakby ją kiedyś miał...
Poprzednia sesja była sprintem, niczym bieg psów na wyścigach. Na dzisiejszej radni mieli już nieco zadyszki, ale też poszło w miarę sprawnie. Spóźniłem się nieco na sesję tego dnia, ale z przypuszczeniem graniczącym z pewnością mogę napisać, że radni wysłuchali standardowego sprawozdania burmistrza z bieżącej działalności. Później wysłuchali już mniej standardowego monologu jednego radnego, który był inicjatorem wkopania obeliska na pl. Zamkowym. Na pewno dużo straciłem, nie wysłuchując go. Naczytałem się bowiem wiele o tym kamieniu z piaskowca, o którym Brzeżanie mają – delikatnie mówiąc – różne zdanie. Ja mam np. różne zdanie na ten temat z rzeczonym radnym. Chodzi oczywiście nie o idee, a o wygląd i lokalizację. Płaski kamień z piaskowca moim zdaniem średnio komponuje się z całością zabytkowej zabudowy pl. Zamkowego. A co do wyglądu – no cóż. Obelisk kojarzył mnie się dotąd ze sporych rozmiarów kamieniem, bardziej wysokim niż szerokim. Kształt natomiast tego, co wkopano nieodparcie przywodzi na myśl płytę nagrobną. No, ale o gustach raczej nie dyskutuje się.
Radny wpadł na pomysł, pieniądze i pozwolenia zebrał, kamień wkopał i jest.
Po interpelacjach radnych – a było ich sporo – radni skupili się nad stanem lecznictwa podstawowego i specjalistycznego na terenie miasta i powiatu i zadawali pytania pani naczelnik wydziału zdrowia starostwa powiatowego. Informacje na temat działalności stowarzyszeń i organizacji pożytku publicznego, informacja na temat działalności stowarzyszeń i organizacji pożytku publicznego w naszym mieście współpracujących z Gminą Miasto Brzeg w zakresie profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych oraz informacja dotycząca działań związanych z ograniczeniem emisji CO2 przeszły taż jakoś bez wielkiego echa. Radni Juchniewicz i Szeremet mieli odmienne zdanie na temat emisji CO2: co emituje więcej dwutlenku węgla: mały piesek (radny Szeremet) czy sporych rozmiarów amerykański samochód (radny Juchniewicz)? Że na sesji nie było pod ręką ani małego pieska, ani tym bardziej amerykańskiego samochodu radni sporu nie rozwiązali definitywnie. Szkoda, na pewno miało by to wpływ na przyjęcie przez Radę informacji.
Radni w końcu zabrali się do tego co lubią najbardziej – do uchwalania prawa lokalnego. Przyjęto dwie uchwały zmieniające tegoroczny budżet. Pierwszą było zwiększenie wpływu do budżetu miasta o kwotę 50.000 zł ze względu na większy niż planowano wpływy z tytułu opłat za koncesję na sprzedaż alkoholu. Kwotę tę przeznaczy się na realizację Gminnego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Jednocześnie w tej samej uchwale przeznaczono kwoty: 5.000 zł na program promocji zdrowia wśród osób starszych realizowany przez Uniwersytet III Wieku przy WSHE w Brzegu oraz 2.000 zł na profilaktykę badań mammograficznych realizowaną przez Brzeskie Stowarzyszenie Amazonek. Drugą uchwała radni przenieśli pieniądze „z kupki na kupkę”. A że „kupek” i kwot było sporo to wspomnę tylko, że np. z przeniesionych pieniędzy więcej pójdzie na koszty oświetlenia ulic (ponad 80 tys. z powodu wzrostu cen energii) oraz na remont sanitariatów w PSP nr 1 (prawie 150 tys.). Notabene ta ostatnia kwota wzięła się stąd, że kilka wspólnot mieszkaniowych zrezygnowało z dofinansowania do remontu elewacji czy naprawy dachu zabytkowych budynków mieszkalnych.
Kolejne dwie uchwały dały burmistrzowi pozwolenie na zaciągnięcie zobowiązania (kredytu) do wysokości 1,5 mln. zł w razie jakby okazało się, że ze względu na zmniejszone wpływy z podatku zrobił się zbyt duży deficyt i nie można zapłacić np. za rozpoczęte inwestycje. Czy i w jakiej wysokości burmistrz zaciągnie kredyt – nie wiadomo. Może to zrobić do końca roku i tylko w razie potrzeby.
Projekty uchwał poukładane były parami; każda para uchwał prezentowana była przez inne biuro w Urzędzie Miasta. Za dwie kolejne odpowiedzialna była kierownik Biura Oświaty, Kultury i Sportu i dotyczyły one przekształcenia wszystkich brzeskich przedszkoli publicznych z zakładów budżetowych na jednostki budżetowe. Drugą uchwałą radni dali zielone światło na rozpoczęcie w dwóch brzeskich szkołach projektu: „Opolska eSzkoła, szkołą ku przyszłości”. Jeszcze nie wiadomo czy projekt ruszy na pewno, ale jeśli tak to w PSP nr 5 i w PG nr 1. Szerzej opiszę ten program jeśli będzie nadzieja, że w ogóle zostanie wcielony w życie.
Pani kierownik Biura Urbanistyki i Ochrony Środowiska UM zaprezentowała projekty uchwał w sprawie: wymagań jakie powinien spełniać przedsiębiorca ubiegający się o uzyskanie zezwolenia na świadczenie usług w zakresie odbierania odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości oraz opróżniania zbiorników bezodpływowych i transportu nieczystości ciekłych na terenie miasta Brzegu oraz wymagań jakie powinni spełniać przedsiębiorcy ubiegający się o uzyskanie zezwolenia w zakresie ochrony przed bezdomnymi zwierzętami, prowadzenia schronisk dla bezdomnych, a także grzebowisk i spalarni zwłok zwierzęcych i ich części. Projekty wzięły się stąd, że po zmianie Ustawy o utrzymaniu porządku i czystości w gminach wymagania o których wyżej muszą być przyjmowane w drodze uchwały Rady Miejskiej, a nie jak dotąd zarządzenia Burmistrza. Wg pani kierownik zapisy i wymagania w uchwałach są takie same jakie były wcześniej zawarte w zarządzeniach Burmistrza. W sprawie drugiego projektu głos zabrał nawet sam Prezes Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Brzegu. Próbował wprowadzić zmiany do przyjmowanej uchwały. Zdaniem wnioskodawcy (pani kierownik Biura Urbanistyki i Ochrony Środowiska) zmiany te powinny znaleźć siew innej uchwale Rady Miejskiej, a nie we właśnie omawianej. Radni pani kierownik uwierzyli i uchwała bez zmian została przyjęta.
Przed przerwą obiadową radni przyjęli jeszcze dwa projekty uchwał: jeden, zmieniający Wieloletni plan rozwoju i modernizacji urządzeń wodociągowych i kanalizacyjnych oraz drugi, zezwalający na sprzedaż gruntu przy ul. Wrocławskiej. Sprzedaż tego kawałka ziemi ciągnie się już od kilku lat w tej kadencji i jak ktoś wyliczył, uchwała przedkładana jest pod głosowanie po raz piąty. I ostatni, chyba że coś niezależnie od radnych nawali. Niemniej po dość długiej dyskusji, radni bez zmian przyjęli uchwałę. Największym orędownikiem zmian w tejże, a konkretnie dopisaniem do niej sztucznego lodowiska był radny Pikor. Zapragnął on bowiem, aby prywatnego inwestora przymusić do budowy (oprócz kortów tenisowych) także lodowiska sztucznego. Głuchy był na argumenty, że – zdaniem burmistrza – taka inwestycja (lodowisko komercyjne) w Brzegu jest nieopłacalne i raczej niemożliwe będzie znalezienie inwestora, który się odważy tą ziemię kupić. Dwoma głosowaniami radni pozwolili na sprzedaż gruntu: najpierw odrzucili pomysł radnego Pikora, a później przyjęli uchwałę.
Nieco więcej niż poprzednicy – bo trzy projekty uchwał – przygotowała kierownik Biura Gospodarki Lokalami i Nieruchomościami pani Barbara Iwanowiec. Dwa dotyczyły zgody Rady na udzielenie bonifikaty przy sprzedaży i przekształceniu mieszkań z komunalnych na własnościowe, a jeden dotyczył naprawy pomyłki, jaka wdarła się we wrześniową uchwałę polegającą na pomyleniu króla Łokietka z Jagiełłą. Ten i ten w końcu Władysław. Oczywiście radni do przekształceń i rabatów przy sprzedaży pytań i wątpliwości nie mieli.
Rekordzistą tego dnia był dyrektor Zakładu Nieruchomości Miejskich Andrzej Moryl, który przygotował pięć uchwał umarzających zaległości czynszowe, jedną rozkładająca takowe zaległości na raty i jedną uchwałę wycofującą Radę Miejską z umorzenia. Ta ostatnia dotyczyła faktu umorzenia przez radnych we wrześniu br. niewielkiej kwoty (jak na tego typu sprawy). Winnym (kwoty, nie pomyłki) było Caritas, a że kwota nieco ponad 2 tys. to okazało się, że władnym do tego typu umorzenia jest sam dyrektor. Do dziś nie wiem, po co dyrektor Moryl we wrześniu taki projekt uchwały przedstawił. Nie posądzam go o to, że nie wie do jakiej kwoty sam może zaległości umarzać.
Dopełnieniem było odrzucenie przez Radę Miejską skargi na wyżej wzmiankowanego dyrektora, co było przedmiotem przedostatniej uchwały tego dnia. Ostatnią było przyjęcie jeszcze jednych zmian w tegorocznym budżecie. Ten projekt burmistrz „wrzucił” do porządku już podczas obrad, a radni przyjęli to jako ostatnią tego dnia uchwałę.
Podczas tej sesji radni – z niemałymi kłopotami – przyjęli wniosek dotyczący zbadania sytuacji w brzeskim Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej przez Komisję Rewizyjną Rady Miejskiej. Sytuacja zaogniła się tam po kontroli przeprowadzonej m. in. osobiście przez burmistrza Huczyńskiego, któremu można zarzucić wiele rzeczy ale na pewno nie znajomość zagadnień pomocy społecznej. Kłopoty z wnioskiem na sesji pojawiły się w momencie, kiedy okazało się poza wnioskiem skonstruowanym przez Komisję Zdrowia, Spraw Społecznych i Rodziny (która swój wniosek wymyśliła na posiedzeniu dzień przed sesją) radny (a jakże) Ogonek miał wniosek własny. Dość podobny, choć wg niego „bardziej szczegółowy”. Radni ostatecznie przyjęli wniosek Komisji Zdrowia, a nie radnego Ogonka. Widać uważają tak jak ja, że to kontrola a nie wniosek o nią ma być szczegółowy. Ze względu na fakt, iż jestem członkiem wspomnianej już komisji i wiem może nieco więcej niż niektórzy Brzeżanie nie będę tematu teraz ciągnął. Tym bardziej, że burmistrz, a jak się ostatnio okazało i pani kierownik MOPS chcą kierować wnioski do prokuratury. Wg mnie sytuacja w brzeskim Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej jest tyleż dynamiczna, co niezdrowa – doszło do tego, że kierownik MOPS nie może w jednym pomieszczeniu ścierpieć burmistrza Brzegu. Natomiast oboje mają kompletnie odmienną interpretacje faktów, które zaistniały podczas kontroli w MOPS.
I MOPSem zakończę moje odczucia z tej sesji. Publikując wszystkie publicznie dostępnie materiały na ten temat. Szkoda trochę, że „druga strona” – burmistrz nie zadbał o to, aby swoje racje przedstawić w formie pisemnej. Ale to już jego problem...
Bartłomiej Tyczyński
tyczynski.pl
Masz prawo komentować. Masz prawo się z kimś i czymś nie zgadzać. Masz prawo przekonywać do swoich racji, ale nie masz prawa obrażać czegoś lub kogoś. Komentarz jest Twoją prywatną opinią, redakcja portalu nie ponosi żadnej odpowiedzielności za treści w nich zawarte. W skrajnych przypadkach zastrzegamy sobie prawo usuwania komentarzy, blokowania możliwości ich umieszczania. Zatem dobrze się zastanów nim kogoś lub coś obrazisz. To od Ciebie zależy jak to miejsce będzie wyglądało. |
| Dopisano () >> |
 |
|