Wypoczęci, uśmiechnięci, opaleni i pełni zapału radni zasiedli w Sali
Wielkiej Stropowej, przy termosach z napojem kawopodobnym w pierwszy
piątek miesiąca września
Wyposzczeni po wakacjach, żądni krwi rajcy brzescy mieli w programie sesji wysłuchiwanie spowiedzi prezesów miejskich spółek, tak więc mieli tego dnia okazję dać upust swoim emocjom. Z tymi emocjami radni poczekać musieli przynajmniej do sprawozdania z działalności burmistrza, które – jak co sesję – burmistrz radnym odczytuje, a następnie oczekuje pytań. I zawsze są. Jednak wcześniej zgłoszono 4 propozycje uchwał: trzy przez burmistrza i jeden przez Przewodniczącego Komisji Komunalnej (..). Na wszystkie nowości radni się zgodzili.
Radny Ryszard Wirga, czyli Przewodniczący rzeczonej Komisji Komunalnej (..) ma tę wątpliwą przyjemność, że do „jego” Komisji trafia 99% wszystkich skarg, jakie rozpatruje Rada Miejska. A dzieje się to z tego prostego powodu, że aż taki odsetek skarg na burmistrza czy prezesa jakiejś firmy od miasta zależnej dotyczy gospodarowania lokalami miejskimi. I tak też było tym razem, bo skarga dotyczyła wykupu mieszkania z zasobów miejskich.
Po nadrobieniu zaległości w przyjmowaniu protokołów (radni przyjęli protokoły z sesji poczynając od kwietniowej) burmistrz odczytał sprawozdanie z tego, czego od czerwca dokonał. Po serii pytań do sprawozdania i interpelacjach, radni przyjęli dwa projekty uchwał dotyczące zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta Brzeg. Zmiany dotyczyły głównie północno – zachodniej części miasta i miały na celu umożliwienie powstania tam w przyszłości osiedla mieszkaniowego z niską zabudową.
Po zmianie perspektywy Brzegu, radni wysłuchali co miał do powiedzenia szef Brzeskiego Stowarzyszenia Promocji Zdrowia na temat budowy przychodni w Skarbimierzu i zakupu mammobusu z mammografem. Konkluzja tego wystąpienia była taka oto, że wszystko zmierza w dobrym kierunku, a miasto ma nadal wolę pomocy finansowej w zakupie mammografu. Moją uwagę (niestety po sesji) przykuła pewna niekonsekwencja matematyczna w przedstawionej przez Pana Prezesa Stowarzyszenia informacji: tak oto mammobus ma być zakupiony ze środków z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Opolskiego (czytaj za kasę z unii) i pieniędzy gmin w stosunku 75% (RPO) do 25% (gminy). Te (niecałe) 25% to kwota ok. 250 tys. Gminy natomiast zabezpieczyły znacznie więcej. Sam Brzeg np. zabezpieczył 224 tys. Niestety, nie będę miał okazji zapytać po co blokujemy w budżecie kwotę, która wiadomo że nie będzie wykorzystana. Osobiście – o ile o samej idei mam jak najlepsze zdanie – o tyle o formie już niekoniecznie. Na pytanie o przetarg, Prezes Stowarzyszenia odpowiedział, że ma zapewnienie urzędnika wysokiego szczebla, że przetarg nie jest konieczny. Jak dla mnie za dużo w wystąpieniu, a co za tym idzie w przedsięwzięciu, było ustnych zapewnień wysoko postawionych osób, a za mało papierowych dowodów zwanych dokumentami. Ale oczywiście życzę zarówno całemu przedsięwzięciu jak i Stowarzyszeniu jak najlepiej.
W kolejnym punkcie obrad radni za pomocą Dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy dowiedzieli się co nieco o bezrobociu w mieście. Co nieco, bo więcej czasu pochłonęło dyrektorowi opowiadanie o próbach zmniejszania bezrobocia i szczegółach dotyczących programów jego zapobiegania.
Gwoździem programu było wysłuchanie dyrektorów i prezesów spółek miejskich, czyli Zarządu Nieruchomości Miejskich – Andrzeja Moryla, Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji – Marka Starczyka, Miejskiego Zarządu Mienia Komunalnego – Jacka Kaczmarka, Brzeskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej – Marka Waszczykowskiego, Zakładu Higieny Komunalnej – Tomasza Skibińskiego oraz Brzeskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego – Czesława Grabińskiego. W przypadku tego ostatniego wysłuchanie momentami zamieniało się w przesłuchanie. I tu ponownie hołd należy oddać charyzmatycznemu radnemu Grzegorzowi Surdyce, który jak zwykle nie zawiódł i prezesów próbował do pionu ustawić. Prezesi tych spółek, które przyniosły zyski (niewielkie bo niewielkie ale zawsze) besztani byli za dodatni bilans kosztem biednych Brzeżan. Ci natomiast, którzy śmieli przynieść straty pytani byli o sens istnienia przedsiębiorstwa którym kierują.
Tak więc radny Surdyka pospołu z radnym Ogonkiem mierzyli każdego prezesa inną miarą i naturalnym dla siebie głosem mentorskim – a to domagali się ujawnienia niejawnych danych, a to nauczali jak tą czy inną spółką należy kierować by... i tu problem, bo jedni mieli przynieść zyski, aby nie trzeba było im podatków umarzać i kasy miejskiej drenować, a drudzy mieli z zysków zrezygnować. Jednej informacji rada nie przyjęła, a mianowicie tej przedstawionej przez Prezesa BTBS-u. Konsekwencje dla Spółki czy Prezesa żadne, ale moim skromnym zdaniem Przewodniczący Rady zagrał nie fair poddając pod głosowanie informację tylko jednej spółki. I tak minęła połowa sesji i radni na obiad się udali.
Pierwsza część sesji i zaspokojenie żądzy krwi w postaci słownego zlinczowania prezesów i nie przyjęcia informacji prezesa Grabińskiego kojąco wpłynęła na radnych. Przyjmowali uchwały jedna za druga właściwie bez uwag. W bloku uchwał zmieniono cztery dotyczące udzielenia dotacji na remont kamienic, pięciokrotnie zmieniono budżet miasta na ten rok, pozwolono na utworzenie rachunku dochodów własnych Zespołowi Szkół nr 2 z Oddziałami Integracyjnymi, wyrażono zgodę na zawarcie porozumienia w sprawie wydawania w imieniu Wojewody Opolskiego blankietów upoważniających do zakupu paliw w sytuacji zagrożenia bezpieczeństwa paliwowego państwa oraz udzielenia bonifikaty na sprzedaż mieszkań dotychczasowym najemcom, a także umorzono czterem rodzinom zaległości czynszowe.
Zmiany w udzielaniu dotacji na remont zabytkowych kamienic dotyczyły: zmniejszenia o ok. 3 tys. zł dofinansowania dla kamienicy przy ul. Długiej 61 ze względu na aktualizację dokumentacji, zmniejszeniu o ok. 30 tys. zł dofinansowania dla kamienicy przy ul. Chopina 13 (z tego samego powodu), zmniejszeniu o ok. 95 tys. dofinansowania kamienicy przy ul. Sukiennice 3 (także ze względu na mniejsze koszty remontu) oraz nie finansowaniu kamienicy przy ul. Długiej 9-11 z powodu rezygnacji wspólnoty z remontu.
Zmiany w tegorocznym budżecie miasta dotyczyły szerokiego pojętego budżetu miasta: wykonania poszczególnych zadań inwestycyjnych, jednostek organizacyjnych w mieście, itd. Np. nie będzie – póki co – wykonana trzecia brama na cmentarzu przy ul. Starobrzeskiej bo najpierw ma być przebudowany parking. Będzie za to realizowany nowy pomysł poprawy przepustowości potoków w Parku Wolności. Jedynym powodem, aby wpisywać w budżet potoki w Parku Wolności (te obok stawu) jest fakt możliwości uzyskania funduszy zewnętrznych na ten cel.
Z punktu widzenia widza z zewnątrz przyjmowanie uchwał przez radnych było formalnością. Z jednym wyjątkiem, kiedy to Przewodniczący Komisji Gospodarki Komunalnej (..) zaczął omawiać projekt uchwały traktującą skargę Brzeżanina za bezzasadną. Brzeżanin ten skarżył się na dyrektora Zarządu Nieruchomości Miejskich, a że sam jest spod znaku PO, czy SMB, czy jednego i drugiego to nie dziw, że w sukurs poszli mu jego koledzy radni. I właściwie nic nie było by w tym dziwnego, gdyby nie fakt, że inne uchwały – skargi nie mogą raczej liczyć na tak wnikliwą analizę i szczegółową dyskusję przez radnych spod tych znaczków.
Niemniej podczas dyskusji nad treścią uchwały sytuacja wymykała się nieco z rąk niespodziewającemu się takiej dyskusji i gradu pytań Przewodniczącemu Wirdze. Po tym jak głos zabrał sam zainteresowany – wzmiankowany skarżący i po kolejnej wymianie zdań uznałem, że najlepiej będzie złożyć wniosek o przerwanie tego spektaklu i – po lepszym przygotowaniu się – wprowadzenie tego na obrady ponownie na kolejnej sesji. Radni mój wniosek poparli. Formalnie nazywa się to, że zgłosiłem wniosek o odesłanie projektu uchwały do Komisji, ale kto by sobie tam formalnościami głowę zawracał. Grunt, że wie ten, co wniosek zgłasza i że większość to popiera.
W zasadzie po tej uchwale sesja się skończyła, bo radni przygaśli nieco i głos zabierał już niemal wyłącznie: najpierw burmistrz odpowiadający na interpelacje a później Przewodniczący, który na koniec sesję zamknął. Kolejna jeszcze w tym miesiącu. Zapowiada się mniej spektakularnie, bo nikt nie będzie się spowiadał ze swych sukcesów czy porażek. A ja ze swej strony mogę obiecać, że tym razem pisanie zajmie mi mniej czasu.
Bartłomiej Tyczyński
tyczynski.pl
Masz prawo komentować. Masz prawo się z kimś i czymś nie zgadzać. Masz prawo przekonywać do swoich racji, ale nie masz prawa obrażać czegoś lub kogoś. Komentarz jest Twoją prywatną opinią, redakcja portalu nie ponosi żadnej odpowiedzielności za treści w nich zawarte. W skrajnych przypadkach zastrzegamy sobie prawo usuwania komentarzy, blokowania możliwości ich umieszczania. Zatem dobrze się zastanów nim kogoś lub coś obrazisz. To od Ciebie zależy jak to miejsce będzie wyglądało. |
| Dopisano () >> |
 |
|