Tegoroczna sesja absolutoryjna nie przyniosła
niespodzianek – było długo, emocjonalnie a momentami dyskusja sięgała
rynsztoka. Radny Ogonek przemawiał jak wszyscy, którzy usiłują
wyczerpać temat: wyczerpał swoich słuchaczy. A burmistrz absolutorium
otrzymał
Tegoroczna sesja absolutoryjna nie przyniosła
niespodzianek – było długo, emocjonalnie a momentami dyskusja sięgała
rynsztoka. Radny Ogonek przemawiał jak wszyscy, którzy usiłują
wyczerpać temat: wyczerpał swoich słuchaczy. A burmistrz absolutorium
otrzymał.
Uaktywnił się pan radny już na początku próbując
przekonać - bezskutecznie - radnych, żeby zdjęli z obrad projekt
uchwały o mówiący o zmianie zasad pobierania opłat za przedszkola.
Burmistrz natomiast poprosił o wprowadzenie dwóch projektów uchwał, na
co radni jednogłośnie się zgodzili. Nieco emocji, jakby na rozgrzewkę,
wzbudziło sprawozdanie burmistrza z bieżącej działalności. Jak
nietrudno się domyślić dyskusje prowadzili: radni Ogonek i Surdyka
kontra burmistrz Huczyński. Treści wymiany poglądów nie przytoczę,
ponieważ kompletnie nie warto. Jako interpelację zgłosiłem prośbę do
burmistrza o spowodowanie, aby mieszkańcy Oś. Południowego w Brzegu
mieli dostęp do przystanku autobusowego przy ul. Starobrzeskiej.
Problem polega jednak na tym, że teren pomiędzy osiedlem a ul.
Starobrzeską nie należy do miasta, lecz do prywatnych firm. Poprosiłem
o zainicjowanie przez burmistrza rozmów z przedstawicielami
przedsiębiorców i doprowadzenia do stworzenia ciągu pieszego łączącego
mieszkańców z przystankiem. Pochodną tego miałoby być wyznaczenie
przejścia dla pieszych przez ulicę Starobrzeską.
Dyskusja
właściwa rozpoczęła się po odczytaniu opinii RIO i opinii oraz wniosku
Komisji Rewizyjnej. Radny Ogonek odczytał swoje przydługie stanowisko
dotyczące udzielenia absolutorium. Właściwie całe to stanowisko
opierało się na dwóch tematach: budowy łącznika między ulicami Morcinka
a Poprzeczną oraz wydawcą PPB, cenami publikacji w tejże oraz rodziną
Redaktora Naczelnego PPB. Wieloletnia wojenka prowadzona przez radnych
PO oraz radnego Ogonka przeciwko wydawcy oraz samej gazety Panoramy
Powiatu Brzeskiego jest znana nie od dziś. Pikanterii dodaje sprawie
fakt, że Radny Ogonek będąc – jak sam stwierdził – wieloletnim
współpracownikiem jednej z brzeskich gazet - z ramienia miejskiej
Komisji Rewizyjnej zajmował się kontrolą „Badania wydatków na
publikacje medialne dokonywane przez Biuro Inicjatyw Gospodarczych i
Promocji UM za 2008 r.”. Dlatego też moim skromnym zdaniem opinia
radnego Ogonka była tyleż długawa co kompletnie niewiarygodna. Jasnym
jest, że radny będzie stronniczy w swoich osadach finansowania
brzeskich mediów: w sytuacji obecnej będzie krytykował PPB oraz
lobbował za gazetą, z którą współpracuje, gdyby gazeta ta także była
dofinansowywana z UM jego zdanie na ten temat było by dokładnie
przeciwne. I to nawet jeśli dofinansowywana byłaby tylko ta jedna
gazeta (z którą radny współpracuje), idę o zakład, że to jego
stanowisko nie byłby głosem „za demokracją”. Poza tym nie jest prawdą,
co próbował utrwalić radny, że UM posiada umowę jedynie z Panoramą
Powiatu Brzeskiego – podobną umowę posiada również Gazeta Brzeska, choć
na mniejsza kwotę (co nie jest niczym dziwnym biorąc pod uwagę że
wydaje się dwa razy rzadziej i w mniejszym nakładzie).
Radny
Surdyka natomiast skonstatował swoja wypowiedź na ten temat zdaniem, że
jemu nie podoba się ta sytuacja – opłacanie publikacji w PPB bo...
gazeta ta przedstawia go w niekorzystnym świetle. Obruszył się także na
fakt ustawienia kamery podczas sesji na jego osobę. Pozwoliłem sobie na
zabranie głosu mówiąc, że w tej sytuacji radny Ogonek jest
niewiarygodny będąc jednocześnie radnym i dziennikarzem. Nie wiem nawet
czy swoje stanowisko czytał jako radny czy może bardziej jako
dziennikarz. Radnemu Surdyce przypomniałem jego słowa o tym, w jakim
świetle stawia go PPB i że dlatego mu się nie podoba jej
dofinansowywanie. Przypomniałem także, że niemal od pierwszej sesji sam
(lub któryś z jego partyjnych kolegów) ustawia kamerę na każdej sesji i
nikt jak dotąd nie miał nic przeciwko. Niestety, radny Surdyka nie
rozumie pojęcia polemiki na poziomie i starał się usilnie mnie obrazić.
Wspiął się na swoje wyżyny intelektu cytując (prawie) Herberta
powiedział w kontekście mojej osoby, że „Bohaterowie idą pod prąd, a
tylko śmieci z prądem”. Pan radny wychodzi z błędnego założenia, że dam
wciągnąć się na taki poziom w dyskusji publicznej. Nie podjąłem
dyskusji. Kiedyś, gdzieś znalazłem złotą myśl: „Nie dyskutuj z idiota,
bo sprowadzi cię do swojego poziomu i zwycięży doświadczeniem”. Polecam
wszystkim wziąć ją sobie do serca.
Ostatecznie
burmistrz otrzymał absolutorium, czyli pozytywną ocenę radnych z
wykonania budżetu za rok 2008. Przypomnę, że absolutorium udziela się
poprawną politykę finansową (wykonanie, dyscyplinę, etc.). Na
nieszczęście niektórzy nasi radni zapominają, czego dotyczyć powinna
ocena i próbują upolitycznić całą procedurę. Fakty są jednak takie, ze
poza radnymi wykonanie finansowe ocenia także niezależna Regionalna
Izba Obrachunkowa, która w tym wypadku nie miała zastrzeżeń. Z ramienia
Rady Miasta kompetentną w ocenie wykonania budżetu jest Komisja
Rewizyjna, która także pozytywnie oceniła działania finansowe
burmistrza za zeszły rok i wnioskowała do radnych o udzielenie
absolutorium. Nie mniej zawsze na sesjach absolutoryjnych mamy do
czynienia z igrzyskami: manifestacjami, płonnymi przemówieniami
trzęsącym się głosem, pokazami slajdów czy jak ostatnio próbami
obrażania tych, którzy mają inny pogląd.
Po
przerwie radni zajęli się odgrzanym tematem: strefą płatnego
parkowania. Bezowocnie. Strefy nie będzie mimo posłużenia się przez
firmę rekwizytem w postaci parkometru. Poza absolutorium radni przyjęli
jeszcze szereg uchwał. Pierwsza z tego szeregu było przyjęcie „Plan
Gospodarki Odpadami dla Miasta Brzegu na lata 2008-20011 z
uwzględnieniem perspektywy na lata 2012-2015”. Później radni debatowali
nad: Lokalnym Programem Rewitalizacji na lata 2009 – 2015 oraz nowym
Statutem Ekologicznego Związku Gospodarki Odpadami Komunalnymi „EKOGOK”
w Gać w związku z chęcią dołączenia do niego kilku dodatkowych gmin.
Niestety, burmistrz nie znał odpowiedzi na moje pytanie o ile i czy w
ogóle zmaleje nasza składka z budżetu miasta na rzecz Związku.
Tradycyjnie
dokonano zmian w tegorocznym budżecie i tak zapisano środki na: dotację
dla gminy Olszanka za poniesione przez nią koszty pobytu mieszkańca
Brzegu w tamtejszym Przedszkolu, aktualizację projektu budowy boisk na
Stadionie Miejskim, remonty bieżące (awarie), wydatki majątkowe w
miejskich placówkach oświatowych m. in. na zwiększenie wynagrodzeń dla
nauczycieli oraz na zwiększenie kwoty, za jaką zostanie wykonany remont
sanitariatów w Zespole Szkół nr 2 (przy ul. Lompy). Poza tym
wprowadzono aktualną kwotę (1 507 000,00 zł) modernizacji oświetlenia
ulicznego w „śródmieściu” Brzegu do Wieloletniego Planu Inwestycyjnego.
Po przerwie i długiej dyskusji, burmistrz
wycofał projekt dotyczący zmiany zasad naliczania opłat za przedszkola.
Póki co, wysokość odpłatności dla rodziców za pobyt swoich pociech w
przedszkolach pozostanie bez zmian, ale niebawem trzeba będzie wrócić
do problemu. W co najmniej jednej gminie w Polsce podobne (stałe)
opłaty za pobyt dziecka z powodzeniem zaskarżono. W zasadach
odpłatności należy zatem uwzględnić nieobecność dziecka w przedszkolu i
umożliwić zwrot kosztów rodzicom z dni absencji. Nie należy przy tym
jednak wprowadzać podwyżek.
Po tym
projekcie radni usankcjonowali wcześniejszą zmianę w budżecie miasta,
tzn. uchwalili przeznaczenie środków dla Gminy Olszynka za poniesione
koszty pobytu dziecka rodem z Brzegu w tamtejszym przedszkolu. Ze
względu na nowelizację ustawy odnoszącej się do sportu kwalifikowanego
i stworzeniem możliwości udzielania dotacji przez miasto na rzecz
stowarzyszeń sportowych radni zajęli się odpowiednią zmianą w prawie
miejscowym. Po czym nastąpił „blok” uchwał dotyczący nabywania praw
własności gruntów i nieruchomości oraz zmian w zasadach przyznawania
tychże. Pierwsza dotyczyła umożliwienia nabycia Spółdzielni
Mieszkaniowej Zgoda prawa do własności nieruchomości, które posiada w
dzierżawie wieczystej. Spółdzielnia wystąpiła z takim wnioskiem w celu
przekształcenia nieruchomości w odrębną własność lokali dla swoich
członków.
Kolejne trzy projekty uchwał
uchylają prawo do bonifikaty przy kupnie nieruchomości od miasta, a
także bonifikaty od opłat z tego tytułu. Nie oznacza to że, od teraz
nie będzie takowa udzielana – będzie, tyle że każdą taką bonifikatą
musi pójść zgoda burmistrza i zgoda rady miasta. Uchylenie tych uchwał
spowodowane było dostosowaniem przepisów lokalnych do nowo
obowiązujących w całym kraju. Na dowód tego, kolejną uchwałą radni
udzielili bonifikat najemcom 56 lokali.
Po
wyrażeniu na zbycie dwóch nieruchomości przy ul. Starobrzeskiej, radni
zajęli się nadawaniem nazw ulicom w Brzegu. Dla uspokojenia dodam, że
są, a właściwie będą to ulice nowo powstałe. Z wyjątkiem ulicy bocznej
od Starobrzeskiej, której radni, zgodnie z propozycją burmistrza nadali
nazwę… Starobrzeska oraz ulicy bocznej od Trzech Kotwic, która będzie
nosiła nazwę Trzech Kotwic (a jakże), nazwano jeszcze dwie inne. Takie,
których jeszcze nie ma, czyli nowo projektowane. Żadna z nich nie będzie
także nosiła nazwy Alternatywy. Nowo projektowane ulice będą wysławiały
Toruń (Toruńska) i tęczę (Tęczowa). Podejrzewam, że wpływ na takie
propozycje miały lokalizacje tych ulic na nowej mapie Brzegu: Toruńska
będzie w okolicach ulic: Poznańskiej, Porazińskiej i Brzechwy, Tęczowa
zaś niedaleko ulicy Słonecznej i Lwowskiej. Z sali padały inne
propozycje nazw – jedna nawet przekuta we wniosek formalny, który
jednak znalazł nikłe poparcie wśród radnych, więc nie ma o czym pisać.
Ulice – te, które już są i te, które powstaną – nazywać będą się tak
jak wyżej.
Pod koniec stanowienia prawa
tego dnia radni jeszcze rozłożyli na raty jedną wierzytelność za najem
lokalu miejskiego oraz umorzyli trzy inne. Wysłuchano także dwóch
informacji: „Oceny realizacji w 2008 r. Programu Gospodarowania
Mieszkaniowym Zasobem Mieszkaniowym Gminy Miasto Brzeg oraz informacja
na temat pustostanów (lokali mieszkalnych)” oraz „Informacji na temat
stanu dróg, chodników, oświetlenia oraz likwidacji barier
architektonicznych w mieście”. Obie informacje radni przyjęli (do
wiadomości).
W odpowiedziach na
interpelacje od burmistrza usłyszałem, że problem z przejściem dla
pieszych na ul. Starobrzeskiej polega na tym, że po pierwsze na tym
odcinku ulica ma trzy pasy ruchu, a po drugie obok ulicy miasto nie ma
własnego terenu. Niemniej tematu nie odpuszczę.
W
wolnych wnioskach i informacjach Przewodniczący Grochowski
poinformował, że prokuratura umorzyła dochodzenie w sprawie
postępowania radnego Kozłowskiego. Przypomnę, że lokalne media sprawę
podpisu po sesji obecności na sesji opisały, a ja o sprawę zapytałem,
skutkiem czego był wniosek Przewodniczącego do prokuratury. po tej
informacji radny Pikor zapytał retorycznie (rzecząc półgłosem do swego
kompana radnego) „I po co to było?” Cóż, pewnie lepiej było sprawę
wyciszyć, schować, zapomnieć i jeszcze radnemu dietę za nieobecność
wypłacić. Żałuję najbardziej jednak tego, że byłem wśród złych
proroków, kiedy to pan radny Pikor z pompą i fanfarami opracowali
Kodeks Etyki Radnego. Mówiłem wówczas, jak wielu innych, że to l’art pour l’art
(sztuka dla sztuki). I wykrakałem. Wcale z tego powodu satysfakcji nie
mam bo rozumiem przesłanki tych, którzy wierzyli, że ten dokument
naprawdę wpłynie na radnych. Po uchwaleniu go jednak, mamy taką oto
sytuację, że Przewodniczący Rady Miasta musiał już kierować dwie sprawy
przeciwko radnym: pierwszy był pan Podgórski, który kolekcjonował
nalepki na piwo (wg niego) przez co stracił mandat. Drugim jest radny
Kozłowski, którego sprawę prokuratura właśnie umorzyła. A jeszcze ponad
rok tej kadencji! Mam głęboką nadzieję, że wyborcy w przyszłym roku nie
zapomną, „umarzając” winy kandydatom na radnych.
I
to właściwie wszystkie co ciekawsze sprawy, z mojego punktu widzenia,
jakie znalazły się na ostatniej sesji. Wieść gminna niesie, że głos w
wolnych wnioskach i informacjach miała zabrać jedna pani redaktor
naczelna z jednego z brzeskich tygodników – nie dotrwała. Ale dotrwał
radny/dziennikarz, albo dziennikarz/radny, który wszystko na pewno ze
szczegółami, bardzo obiektywnie (jak przystało na dziennikarza) i
bardzo subiektywnie (jak to rany) opisze. I to w jednym tekście. W
tygodniku pani, która nie dotrwała.
P. S.
Przepraszam za obsuwę w pisaniu. Zarówno tych, którzy czytają żeby
znaleźć informacje jak i tych, którzy czytają żeby znaleźć potknięcia
lub sprowadzić dyskusję na mniej niewygodnie tematy. Moje zaległości w
pisaniu biorą się z natłoku pracy w pracy – jestem w dużej mierze
odpowiedzialny za organizację kampanii wyborczej SLD do parlamentu
Europejskiego w województwie. Przypominam zatem, że wybory już 7
czerwca! Gorąco zachęcam do pójścia do urn!
Masz prawo komentować. Masz prawo się z kimś i czymś nie zgadzać. Masz prawo przekonywać do swoich racji, ale nie masz prawa obrażać czegoś lub kogoś. Komentarz jest Twoją prywatną opinią, redakcja portalu nie ponosi żadnej odpowiedzielności za treści w nich zawarte. W skrajnych przypadkach zastrzegamy sobie prawo usuwania komentarzy, blokowania możliwości ich umieszczania. Zatem dobrze się zastanów nim kogoś lub coś obrazisz. To od Ciebie zależy jak to miejsce będzie wyglądało. |
| Dopisano () >> |
 |
|