Brzeg  - Ustaw jako strone startowa    Dodaj do ulubionych
LOGO małe 175x100 - strony pozostałe
Start arrow Edycja artykułów arrow Sesje Rady Miasta arrow Budżetowe przepychanki cz.3
  30.07.2010.
 
Budżetowe przepychanki cz.3 PDF Drukuj Email
Andrzej Ogonek   
01.02.2009.
ogonekandrzejPo podjęciu decyzji, gdzie szukać pieniędzy do miejskiej kasy w roku 2009, czytaj decyzji o sprzedaży nieruchomości, radni zajęli się rozpatrywaniem projektów uchwał, które powodować mogły nie tyle może wypływ pieniędzy z kasy, ile jej zubożenie przez rezygnację z dochodzenia należności miasta





Ulgi niekontrowersyjne

Pierwszy z projektów tej serii dotyczył rozłożenia na raty należności czynszowych dwóch mieszkanek ulicy Wrocławskiej. Zwróciłem uwagę, że ze względu na sytuację dochodową wnioskodawczyń, należałoby zastanowić się nad zaproponowaniem im innego mieszkania o mniejszej powierzchni, by mogły łatwiej wywiązywać się ze swoich zobowiązań. Zajmują w tej chwili bowiem mieszkanie o powierzchni powyżej 90 metrów kwadratowych. Dyrektor ZNM Andrzej Moryl odpowiedział, że nie może nikogo przymuszać do takiej decyzji, natomiast dłużnik ma prawo wystąpić o udzielenie ulgi w spłacie należności. Rada uchwałę podjęła.
Podobny był następny projekt, dotyczący rozłożenia na 36 rat należności czynszowych innych mieszkańców ulicy Wrocławskiej. W sprawie tej rodziny Rada Miejska podejmowała już decyzję w listopadzie 2007 r., wyrażając zgodę na rozłożenie należności na 12 rat. Wówczas jeszcze nie obowiązywała uchwała RM o możliwości rozłożenia należności na maksymalnie 48 rat miesięcznych. I tę uchwałę RM podjęła.

Czwarty z tych projektów dotyczył umorzenia należności czynszowych mieszkance ulicy Długiej. Grzegorz Chrzanowski (PO) pytał, czy wcześniej mieszkanka zwracała się o inną ulgę, gdyż w tym przypadku kwota umorzenia niewiele przekracza graniczną, do której umorzenia uprawniony jest bezpośrednio burmistrz bez decyzji Rady Miejskiej. Andrzej Moryl, dyrektor ZNM odpowiedział, że wcześniej takiego wniosku nie było, a sytuacja rodzinna (wychowywanie dwojga niepełnosprawnych dzieci) jego zdaniem w pełni usprawiedliwia zastosowanie takiej ulgi. Radni też wątpliwości nie mieli i uchwałę podjęli.

Casus Sendra

Po raz drugi radni zajęli się projektem uchwały w sprawie umorzenia należności głównej w kwocie ponad 33 tysięcy złotych, co łącznie z odsetkami wynosiło około 48 tysięcy złotych państwu Sendrom z ulicy Mlecznej. Przy pierwszym podejściu do tej sprawy kilka miesięcy wcześniej, radni odrzucili projekt uchwały. Lesław Sendra zwrócił się do Mariusza Grochowskiego (PiSoP) o ponowne rozpatrzenie jego sprawy, dołączając szereg dokumentów wskazujących zarówno na jego sytuację zdrowotną, jak i materialną związaną z odmową przyznania renty przez ZUS i spłatą należności wobec różnych podmiotów, w tym i miasta po sprzedaży należącego do niego lokalu użytkowego przy ulicy Chocimskiej.

Piotr Szpulak (PO) zauważył, że wcześniej dyrektor ZNM Andrzej Moryl stwierdził, że w  przypadku osób starających się o ulgę, w pierwszej kolejności proponowane jest rozłożenie na raty należności, zwłaszcza, że taka sugestia zawarta jest w opinii Katarzyny Kaczmarek, zastępującej Skarbnika Miasta, do tego projektu uchwały. Andrzej Moryl odpowiedział, że Lesław Sendra zwrócił się o umorzenie, a ZNM w porozumieniu z MOPS uznał, że w tym przypadku jest to właściwa metoda rozwiązania problemu. Grzegorz Chrzanowski (PO) pytał, ile wynosi wysokość miesięcznych opłat za mieszkanie. Andrzej Moryl odpowiedział, że jest to około 300 zł. Grzegorz Chrzanowski (PO) zauważył, że oznacza to zadłużenie sięgające 10 lat wstecz, czyli brak było bieżącej reakcji na powstające zadłużenie.

Irena Mazurkiewicz (PiS) zauważyła, że dokumenty wskazują na chorobę nowotworową Lesława Sendry i przypomniała niedawny przypadek dyrektorki jednego z przedszkoli, która już wydawało się poradziła sobie z taką chorobą, by jednak wkrótce z nią przegrać. Piotr Szpulak (PO) pytał o wykształcenie Lesława Sendry, gdyż ZUS odmówił przyznania renty, bowiem lekarz orzecznik stwierdził, że jest on częściowo zdolny do pracy. Andrzej Moryl odpowiedział, że jest to prawdopodobnie wyższe wykształcenie, ale szczegółów nie zna. Maria Ciż (PiSoP) zauważyła, że pamięta dzień z 1998 roku, gdy od swej koleżanki Elżbiety Sendra dowiedziała się o ciężkiej chorobie jej męża. Miał szczęście, że dostał się do kliniki w Poznaniu i dostał specjalną szczepionkę, co pozwoliło mu przeżyć do dzisiaj.

Pozwoliłem sobie zwrócić uwagę na to, że nie wiemy, czy w tej trudnej sytuacji rodzina zwracała się o pomoc do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Zauważyłem też, że na takie „szczęście” może liczyć tylko mieszkaniec zasobów komunalnych, natomiast w podobnej sytuacji zdrowotnej mieszkaniec innych zasobów takiej pomocy nie otrzyma. Odrzucenie a priori orzeczenia lekarza ZUS, które Lesław Sendra powinien zaskarżyć do Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, nie jest moim zdaniem właściwe. Przypomniałem też, że w czasie wyborów 2002 roku mówiło się o możliwym objęciu przez niego stanowiska zastępcy burmistrza, co jest pracą stresującą, a opinia lekarska profesora z Poznania wskazuje na konieczność unikania stresu i wysiłku fizycznego.
Tu dodam też, że w kampanii wyborczej 2006 r. Lesław Sendra występował jako osoba odpowiedzialna za kampanię burmistrzowską Wojciecha Huczyńskiego w KWW Samorządowe Porozumienie Prawicy. Sławomir Spychała (SLD) chciał zakończenia tej dyskusji, ponieważ wielokrotnie na tej sali radni podejmowali podobne decyzje w stosunku do rodzin, gdzie był alkoholizm, czy dorosłe dzieci, nie podejmujące pracy. To, że ktoś nie zwraca się o pomoc MOPS, to jego zdaniem problem honoru i próby rozwiązania swych problemów we własnym zakresie. Jacek Juchniewicz (TRZB) poparł Sławomira Spychałę (SLD) stwierdzając, że zazwyczaj jest przeciwny taki umorzeniom, ale tym razem uważa, że trzeba okazać trochę serca. Grzegorz Surdyka (PO) powołując się na doniesienia medialne, zapytał, czy burmistrz uważa za zasadne stosowanie w takim przypadku możliwości odpracowania należności choćby poprzez pracę jako opiekun osób niepełnosprawnych. Wiceburmistrz Artur Kotara stwierdził, że takie programy są współfinansowane przez Powiatowe Urzędy Pracy, ale obecnie brzeski PUP takiego programu nie posiada.

Rada uchwałę podjęła 11 głosami „za” przy 7 „wstrzymuję się”.

Bezzasadna skarga?

Nie wywołała dyskusji zgoda Rady Miejskiej na przeprowadzenie konsultacji społecznych Lokalnego Programu Rewitalizacji i uchwała została przyjęta.

Ostatni z projektów uchwał dotyczył skargi nabywcy dwóch działek budowlanych w kompleksie przy ulicy Lwowskiej, gdzie powstaje osiedle, budowane przez jedną z firm Mirosława Skowrona. Przedstawił ją Ryszard Wirga (PiSoP). Skarżący się na burmistrza właściciel zarzucał mu, że wzajemna zamiana działek pomiędzy firmą budującą osiedle a miastem, jaka została przeprowadzona po przetargowej sprzedaży tych działek, była niekorzystna dla skarżącego, zmniejszając atrakcyjność jego nieruchomości. Zbigniew Dobosz (PiSoP) pytał, czy konieczności zmiany granic działek nie można było przewidzieć przed przetargiem na ich sprzedaż, ponieważ późniejsze transakcje zawsze budzą wątpliwości. Wiceburmistrz Stanisław Kowalczyk stwierdził, że pierwotny podział geodezyjny wydawał się właściwy przy założeniu, że działki nabędą pojedynczy inwestorzy. Nie przypuszczali, że większość zostanie wykupiona przez jednego inwestora. Zapytałem, czy brak zgody na zamianę działek nie blokowałby możliwości zabudowy szeregowej, zaprojektowanej przez firmę. Wiceburmistrz Artur Kotara stwierdził, że jest to prawdopodobne. Rada 9 głosami „za” przy 8 „wstrzymuję się” uznała skargę za bezzasadną.

Życzliwie donoszę

Zbigniew Dobosz (PiSoP) i Sławomir Spychała (SLD) w odpowiedzi na interpelacje dotyczące zasłaniania znaków drogowych, usłyszeli z ust wiceburmistrza Stanisława Kowalczyka, że do końca marca zostanie przeprowadzona przycinka zieleni przyulicznej, co ten problem rozwiąże, a gdyby było to niemożliwe podjęte zostaną próby przestawienia znaków.

Nie jest możliwe utworzenie lodowiska w niecce fosy przy sądzie, ponieważ niskie temperatury powodują degradację tej niecki, usłyszał natomiast Jacek Juchniewicz (TRZB).

Ograniczenie do 40 km/h prędkości na ulicy Starobrzeskiej przy fabryce cukierków zostało wykonane na wniosek miasta, ale poprawa stanu nawierzchni spowodowała, że kierowcy nagminnie ów zakaz łamią, dowiedział się Paweł Korycki (TRZB), który wskazywał na problemy pieszych występujące w tym miejscu.
Zdeformowana nawierzchnia ulicy Szkolnej przy włączeniu do Trzech Kotwic zostanie naprawiona w okresie wiosennym po ustabilizowaniu się temperatury, wie już także Mariusz Grochowski (PiSoP).
Komenda Wojewódzka Policji w Opolu wystąpiła pismem, o numerze dziennika wskazanym w udzielonej mi wcześniej pisemnej odpowiedzi na pytanie o postępowanie prokuratorskie w sprawie przetargu na remont budynku dostawnego kotłowni centralnej BPEC-u przy Ciepłowniczej, o dostarczenie uwierzytelnionych kopii dokumentacji związanej z tym przetargiem, usłyszałem od Nikodemy Rosłan, kierownika Biura Organizacyjno – Prawnego Urzędu Miasta. Jej zdaniem sprawa nigdy do prokuratury nie trafiła, było to tylko jakieś wstępne postępowanie sprawdzające Komendy Wojewódzkiej Policji. Zwróciłem uwagę na to, że wiceburmistrz Stanisław Kowalczyk stwierdził, że w sprawie przetargu toczy się postępowanie prokuratorskie i prosiłem by Urząd Miasta wystąpił do KWP o wskazanie jaka ewentualnie prokuratura lub inny organ to postępowanie prowadzi lub prowadził.

Wiceprzewodniczący Paweł Ciszewski (SLD) w imieniu Mariusza Grochowskiego (PiSoP) odpowiedział na interpelację Bartłomieja Tyczyńskiego (SLD), który domagał się odpowiedzi od przewodniczącego RM, co zrobi w sprawie podpisu Kazimierza Kozłowskiego (już chyba nie PiSoP) na liście obecności podczas nadzwyczajnej sesji w dniu 3 grudnia 2008 r., złożonego kilka minut po jej zakończeniu z powodu właśnie kilkuminutowego spóźnienia tegoż radnego na trwającą też niecałe 5 minut sesję. Mariusz Grochowski (PiSoP) po przeprowadzeniu w tej sprawie rozmowy z Kazimierzem Kozłowskim (już chyba nie PiSoP) postanowił skonsultować sprawę z prawnikiem i na tej podstawie podejmie decyzję o ewentualnych dalszych krokach lub uznaniu sprawy za wyjaśnioną. Ciekawość Bartłomieja Tyczyńskiego (SLD) tak „ważną dla miasta sprawą” wynikała ponoć z artykułu Panoramy Powiatu Brzeskiego, która w dniu sesji dotarła do odbiorców, lecz w czasie późniejszym niż złożona na początku sesji jego interpelacja w tej sprawie.

I na tym ostatecznie narzekałki kończę. Kiedy następne nie wiem, ale do przeczytania.

1/21 Rady Miejskiej



Masz prawo komentować. Masz prawo się z kimś i czymś nie zgadzać. Masz prawo przekonywać do swoich racji, ale nie masz prawa obrażać czegoś lub kogoś. Komentarz jest Twoją prywatną opinią, redakcja portalu nie ponosi żadnej odpowiedzielności za treści w nich zawarte. W skrajnych przypadkach zastrzegamy sobie prawo usuwania komentarzy, blokowania możliwości ich umieszczania. Zatem dobrze się zastanów nim kogoś lub coś obrazisz. To od Ciebie zależy jak to miejsce będzie wyglądało.
Dopisano (0) >> feed
Dodaj


Wpisz ten kod


busy
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 

 
Kontakt | Regulamin | Zgłos bład | Reklama
  Copyright © 2005-2007 Brzeg.com.pl  Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.  
Specjalne podziękowania za inspirację pracy nad portalem dla Agnieszki