Brzeg  - Ustaw jako strone startowa    Dodaj do ulubionych
LOGO małe 175x100 - strony pozostałe
Start arrow Edycja artykułów arrow Sesje Rady Miasta arrow Budżet niezgody i brzeskie Monopoly
  30.07.2010.
 
Budżet niezgody i brzeskie Monopoly PDF Drukuj Email
Bartłomiej Tyczyński   
12.01.2009.
tyczynskibartlomiejMimo, że ostatnia w 2008 roku sesja Rady Miasta miała w założeniu mieć charakter opłatkowo – noworoczny i mimo, że od świąt nie minął tydzień, niektórym radnym nastrój się nie udzielił. Nie ma więc co pisać, że mimo wigilii Sylwestra szampański nastrój także nie dominował.




Powodów było co najmniej 24 małe i jeden duży – tyle było projektów uchwał tego dnia. Ten „duży” to oczywiście budżet na rok 2009, przy którym jak zwykle można było sobie najwięcej pogadać i poużywać.

Sesja rozpoczęła się od tego, że burmistrz wprowadził pod obrady uchwały odwołujące dotychczasowego i powołujące nowego Skarbnika Miasta. Nowy skarbnik rozpocznie swoją pracę od 16 stycznia. Będzie nim, a raczej nią ,Pani Katarzyna Szczepanik – obecna Skarbnik gminy Dąbrowa Niemodlińska. Radni, po krótkiej – w porównaniu z poprzednią próbą zmiany, na tym stanowisku, wymianie zdań obie uchwały przyjęli. Odczytane sprawozdanie z bieżącej działalności burmistrza nie wywołało jakiś większych uwag. Poza tym burmistrz poinformował, że złoży (złożył) wniosek do Prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez spółkę ECO w Opolu. Chodzi o niechęć spółki do oddania miastu ok. 6 mln. zł, które miasto wpłaciło na konto spółki. Obecnie Sąd wyższej instancji uchylił podstawę prawna tejże wpłaty i z tego co mówi burmistrz przestały istnieć podstawy do roszczeń rzeczonej kwoty. Zobaczymy – sytuacja jest dynamiczna.

Ostatnio nie pisywałem o swoich interpelacjach jednak tym razem pozwolę sobie. Zgłosiłem pytanie do Przewodniczącego Rady Miejskiej o to co zrobi z zaistniałą sytuacją, jaka miała miejsce na poprzedniej sesji (3 grudnia). Nie było mnie wtedy, a z doniesień prasowych i z opowieści radnych, którzy byli można wywnioskować, że radny Kazimierz Kozłowski poświadczył nieprawdę w dokumentach, podpisując się na liście obecności po zakończeniu sesji. Poświadczenie nieprawdy jest przestępstwem, więc jeśli takowe zaistniało, było by to ze szkoda nie tylko dla samego radnego ale dla całej Rady Miejskiej. Chciałem dowiedzieć się jakie kroki podjął czy podejmie w tej sprawie Przewodniczący.

No i zaczęła się dyskusja nad projektem budżetu. Najpierw odczytano kolejno dokumenty opiniujące projekt budżetu i dokument opiniujący opinię projektu budżetu. Po odczytach przestało być miło; było normalnie. Tzn. „normalnie” jak na brzeskie warunki. Radny Ogonek bronił niczym Rejtan opinii Komisji Budżetu do projektu budżetu, zarzucając burmistrzowi, że ten nie podziela jego niepokojów i wątpliwości jakie ma w związku z przygotowywanym budżetem. Generalnie nie podobał się radnemu język, jaki użył burmistrz pisząc o opinii Komisji.

Dla przypomnienia jest tak: burmistrz wysyła radnym projekt budżetu na rok przyszły w listopadzie. Radni spotykają się na Komisjach i wymyślają jak budżet ulepszyć. Jak wymyślą i Komisja w której pracują się do tego przychyli (tzn. zagłosuje za) to odbywa się posiedzenie Komisji Budżetu na którym szefowie pozostałych Komisji przedstawiają to, co wypracowali. Uzasadniając dlaczego chcą ulepszyć budżet właśnie w ten sposób. Członkowie Komisji Budżetu wysłuchują tego i podejmują decyzję (znowu głosują) czy te wnioski „ulepszacze” zaakceptować. Jak zaakceptują to umieszczają je właśnie w rzeczonej opinii do projektu budżetu. Opinię opiniuje burmistrz, który pisze o opinii opinię, a później odczytuje ją na sesji. No i o te dwie opinie poszło na tej sesji. Jak zwykle zresztą. Najlepszym dowodem na to, że panowie – obaj żeby nie było – uwielbiają te swoje kłótnie jest fakt, że burmistrz zgodził się z częścią merytoryczną opinii Komisji Budżetu. To znaczy zgodził się ze wszystkimi „ulepszeniami” budżetu (wtedy nie trzeba ich już głosować na sesji) jakie zgłosili radni, a do których przychyliły się Komisje. Zgodził – nie zgodził – pokłócić się można. Słowo jeszcze co to znaczy – dla mnie – „część merytoryczna” opinii. Otóż dla mnie są to tylko wnioski na „ulepszenie” budżetu, wskazujące skąd zabrać a gdzie dać. Całą część opisową uważam, hmmmm, za „merytoryczną inaczej”.

Następnie, żeby nie było za miło, radna Mazurkiewicz złożyła wniosek o przełożenie głosowania nad budżetem. Jej zdaniem Rada powinna poczekać, aż Urząd Marszałkowski rozstrzygnie czy i ile pieniędzy dostanie Brzeg na modernizację Stadionu Miejskiego (nasz Stadion po tej modernizacji będzie się nazywał: Regionalne Centrum Sportowo-Rekreacyjne). Wniosek przepadł. Do ofensywy przeszedł – skutecznie zresztą – radny Pikor proponując przeznaczenie pieniędzy na zaprojektowanie przeniesienia Biblioteki Publicznej z ul. JPII na ul. Chrobrego do budynku byłego Gimnazjum Piastowskiego. A ponieważ burmistrz ma inną wizję zagospodarowania tego budynku (którą nawiasem mówiąc widziałem naocznie) radni musieli wniosek głosować. I w taki właśnie sposób przeszła jedyna poprawka której nie chciał burmistrz. Idąc za ciosem, swój obszerny wniosek złożył radny Surdyka. Pokrótce wniosek polegał na „zabraniu” pieniędzy z przekształcania Stadionu Miejskiego w Centrum i przeznaczeniu ich na tak dużo zadań że pozwolę sobie tego nie pisać. Szarża radnego spełzła na niczym bowiem przekonał on jedynie – poza sobą – sześciu radnych. Jedyne co udało się radnemu Surdyce to rozbić wewnętrzną dyscyplinę Klubu Radnych PiS (Klub głosował „przeciw”, a jedynie radny Dobosz zagłosował „za”). Po tym jak Klub PiS był „za” a nawet „przeciw” swój ostatni wniosek złożył radny Ogonek. Zawnioskował, aby dopisać do budżetu paragraf, który nakaże burmistrzowi ponownie zapytać radnych czy może wydać pieniądze zapisane w budżecie, jeśli wydatek ten przekroczy 2 mln. zł. Wniosek radni przyjęli. Podobnie jak całą uchwałę budżetową. I właściwie na tym można by opisywanie uchwalania budżetu zakończyć.

Radni przyjęli także pozostałe uchwały przewidziane programem na ten dzień. Przyjęto zmiany Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Miasta Brzeg, pięć zmian w budżecie na rok 2008 porządkujące ten budżet. Zatrzymali się radni podczas uchwalania stawek za wywóz śmieci. Jako ten zły występował w zastępstwie burmistrza Prezes ZHK Tomasz Skibiński. Na niego bowiem sypały się gromy od niezadowolonych z podwyżki radnych. Co ciekawe, po ok. półgodzinnej rozmowie Pan Prezes, za zgodą burmistrza zaproponował niższe od pierwotnego założenia stawki. Były to stawki, które są minimum dla funkcjonowania ZHK. Swoje stawki za wywóz śmieci w Brzegu zaproponował także radny Surdyka. Nie zdradził jednak nikomu skąd je wytrzasnął. Ostatecznie po dłuższej dyskusji uchwalono stawki zaproponowane przez burmistrza ustami Prezesa Skibińskiego.

Wydano zgodę na: przystąpienie do sporządzenia zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Miasta Brzeg i przystąpienia Gminy Miasto Brzeg do realizacji projektów w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki współfinansowanych przez Unię Europejską oraz zmieniono zasady i tryb przyznawania oraz wysokości nagród i wyróżnień dla zawodników oraz dla zasłużonych trenerów, instruktorów i działaczy za osiągnięcie wysokich wyników sportowych w międzynarodowym lub w krajowym współzawodnictwie sportowym. Radni pozwolili burmistrzowi sprzedać działkę przy ul. Wrocławskiej z zastrzeżeniem że ma tam powstać kort tenisowy oraz działkę przy ul. Korfantego i przy ul. Westerplatte (plac pozostały po rozebranej kotłowni). Pozostałe trzy nieruchomości, które radni zezwolili sprzedać burmistrzowi mieszczą się przy ul Dzierżonia nr 6, 32-32a i 26. Ciekawy jestem czy tak jak w grze Monopoly, kiedy ktoś wykupi trzy nieruchomości na jednej ulicy będzie mógł pobierać opłaty za postój na niej? Oby nie wybudował hoteli!

Swoistym przerywnikiem przy podejmowaniu decyzji w sprawie sprzedaży tychże nieruchomości były wnioski radnego Ogonka. O tyle ciekawe co niezrozumiałe: radny zaproponował aby zmniejszyć zabezpieczenie notarialne, które burmistrz zamierza założyć przy sprzedaży. Otóż burmistrz wykoncypował, że aby nieruchomości po sprzedaży nie przeistoczyły się np. w supermarket, stację benzynową lub – co gorsze – nie popadały w ruinę, do aktu notarialnego wpisze się warunek, którego niespełnienie kosztować będzie potencjalnego nabywcę pół miliona zł. Warunkiem było, że trzy lata po kupieniu obiekt ma być wyremontowany i pełnić swoją funkcję zgodnie z przeznaczeniem. Radny Ogonek natomiast zaproponował zmniejszyć owe zabezpieczenie. Intencji nie znam, można się domyślać. Albo dla radnego kwota 500 tys. zł jest kosmiczna i sprawi, że chętnych na kupno kamienic w centrum miasta nie będzie, albo miał jakiś inny w tym interes. Nie wiem. A może sam wziął się za granie w Brzeskie Monopoly?

Przy końcu obrad radni zezwolili na rozłożenie wierzytelności za nie płacony czynsz wobec miasta na raty oraz umorzenie dwóch innych wierzytelności powstałych z tego samego tytułu. Z tym, że przy jeden z uchwał dyskusja zrobiła się na tyle niesmaczna i nie na miejscu, że pisać o tym nie zamierzam. Pikanterii dodaje sprawie fakt, że dyskutanci nie mieli uwag do drugiego umorzenia i bez najmniejszej uwagi za sprawą głosowali. Potwierdza się kolejny raz, że miast czyjeś prywatne kłopoty z płatnościami omawiać na Komisjach robi się to publicznie. No, ale na posiedzeniach komisji nie ma kamery i widowni… Dwoma ostatnimi uchwałami, jakimi zajęli się radni – i które przyjęli – była uchwała dotycząca przeprowadzenia konsultacji społecznych dotyczących Lokalnego Programu Rewitalizacji dla Gminy Miasto Brzeg na lata 2008-2013 oraz uchwała odrzucająca skargę na działalność burmistrza miasta.

W trakcie odpowiedzi na interpelacje radnych nie było już co prawda Przewodniczącego Grochowskiego, jednak ustami Przewodniczącego Ciszewskiego dowiedziałem się, że: po pierwsze radny Kozłowski podpisał listę, bo „myślał, że jest przerwa w obradach”. Po drugie złożył stosowne oświadczenie, które o jego myślach mówi, a po trzecie Przewodniczący skonsultuje się z prawnikami czy sprawa kwalifikuje się do oddania w ręce prokuratury.
Zobaczymy.

I na tym zakończę opisywanie sesji z mojego punktu widzenia, a właściwie ich co ciekawszych momentów. Dodam tylko, że w godzinach od 15:30 do 17:00 radni przebywali w restauracji Ratuszowa, wraz ze wszystkimi brzeskimi burmistrzami, komendantem Policji, Straży Miejskiej, Straży Pożarnej, kilkoma prezesami miejskich spółek i dwoma proboszczami miejscowych parafii. Było co roczne dzielenie się opłatkiem, barszcz, ryba i deser z symboliczną lampką szampana (no, wina musującego). Będąc – wyjątkowo – wiernym własnemu wnioskowi, że w tracicie przerw w sesji restaurację tę należy zamykać, radny Ogonek w opłatku nie uczestniczył. Pozostawiam bez komentarza.
Do przeczytania!

Bartłomiej Tyczyński



Masz prawo komentować. Masz prawo się z kimś i czymś nie zgadzać. Masz prawo przekonywać do swoich racji, ale nie masz prawa obrażać czegoś lub kogoś. Komentarz jest Twoją prywatną opinią, redakcja portalu nie ponosi żadnej odpowiedzielności za treści w nich zawarte. W skrajnych przypadkach zastrzegamy sobie prawo usuwania komentarzy, blokowania możliwości ich umieszczania. Zatem dobrze się zastanów nim kogoś lub coś obrazisz. To od Ciebie zależy jak to miejsce będzie wyglądało.
Dopisano (4) >> feed
...
Napisane przez realista, 12 styczeń, 2009

Ciekawe ile czasu minie nim przewodniczący rady ustali jaki charakter miało postępowanie p.Kozłowskiego ? Mam obawy,że będzie to podobnie jak z radnym Podgórskim (czyli przez wiele miesięcy).

...
Napisane przez alek, 12 styczeń, 2009

Realnie rzecz ujmujac, oczywiscie z mojego puntu widzenia, to mysle, ze Kozlowskiego ktos chca uwalic, gdyz od wielu lat to tak dzialalo, iz nie 1 radny wpadal na koniec i podpisywal liste,akie, ale nikomu to nie przeszkadzalo. 2 odczucie to to takie, ze Tyczynski tez zle skonczy, gdyz nie raz ' mle ozorem po proznicy ' takze tez ktos cos na niego znajdzie. Na koniec dodam, iz tak naprawde to w Urzedzie Miasta trwa nadal rzez niewiniatek :) i predzej czy pozniej uslyszymy o nastepnych dymisjach itp. I na tym koncze opisywanie brzeskiej sceny pseudopolitycznej :)

...
Napisane przez January, 13 styczeń, 2009

Coś alek udajesz,żeś taki znawca sceny, wyraźnie widać, że bronisz K. więć pytam dlaczego ? Czy radnego nie obowiązuje Kodeks Etyki którym tak radni się chwalą,że to osiagnięcie ich kadencji.

...
Napisane przez krótki, 25 styczeń, 2009

Nie martw się January, idzie krótki February, a potem już March i wiosna.

Dodaj


Wpisz ten kod


busy
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 

 
Kontakt | Regulamin | Zgłos bład | Reklama
  Copyright © 2005-2007 Brzeg.com.pl  Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.  
Specjalne podziękowania za inspirację pracy nad portalem dla Agnieszki