Zdawało się, że dwa tematy staną się przedmiotem najdłuższej debaty
rajców podczas sesji w dniu 26 września, czyli strefa płatnego
parkowania i podwyżka cen biletów w komunikacji miejskiej. Stało się
nieco inaczej.
Radny Ryszard Wirga (PiSoP) zgłosił wniosek, by z porządku obrad zdjąć projekt uchwały w sprawie ustalenia strefy płatnego parkowania. Uzasadniał to niezakończeniem prac nad projektem, który z czerwcowej sesji trafił do Komisji Komunalnej, Mieszkaniowej i Ochrony Środowiska oraz Budżetu, Inwestycji i Rozwoju Gospodarczego. Ciekawe tylko, czemu burmistrz, znając ten fakt powtórnie przesłał projekt uchwały rajcom pod rozwagę. Większość z nich wniosek radnego Ryszarda Wirgi (PiSoP) poparło i projekt uchwały z porządku obrad został wycofany. W zamian wiceburmistrz Stanisław Kowalczyk zgłosił trzy dodatkowe projekty uchwał. Ta propozycja została przyjęta.
Pochlastany burmistrz?
Po odczytaniu przez wiceburmistrza Stanisława Kowalczyka sprawozdania z bieżącej działalności Kazimierz Kozłowski (już chyba nie PiSoP) poprosił o ujawnienie listy laureatów statuetki „Złote Kotwice”, którą ustaliła Kapituła przyznająca to wyróżnienie w dniu 16 września. Wiceburmistrz odpowiedział, że na razie chcą to utrzymać w tajemnicy, by bardziej uroczyście przedstawić wyniki prac Kapituły.
Jerzy Podgórski (SPP) wskazał na sprzeczność fragmentu sprawozdania burmistrza, poświęconego artykułowi w „Kurierze Brzeskim” autorstwa Romana Bardegi, poświęconego spotkaniu lokatorów tebeesowskiego budynku z prezesem i burmistrzem. Burmistrz napisał: „Nie jest prawdą, co donosiła jedna z niewiarygodnych gazet lokalnych, jakoby Burmistrz Miasta zaproponował opcję zerową [...]” i dalej „”Tzw. „opcja zerowa” zaproponowana przez Burmistrza, występującego w charakterze mediatora [...]”. Wiceburmistrz Stanisław Kowalczyk stwierdził, że słowa burmistrza to podsumowanie tego, co było na spotkaniu i tak jego słowa należy odczytywać.
Wracając do sprawy poruszonej przez Jerzego Podgórskiego (SPP) zwróciłem uwagę, że burmistrz ma możliwość żądania umieszczenia sprostowania i powinien to uczynić, a poza tym powinien zwrócić uwagę na swe „kwieciste” wypowiedzi, których zawiłość uniemożliwia praktycznie ich zrozumienie. Wiceburmistrz Stanisław Kowalczyk do mojej wypowiedzi nie odniósł się. Jeśli chodzi zaś o mediacyjny charakter udziału burmistrza Wojciecha Huczyńskiego w tym spotkaniu z mieszkańcami to, jako jego uczestnik zapytam tylko, co z „mediacją” wspólnego mają wypowiedziane tam przez burmistrza słowa o „latających nożach i toporkach” czy o „pochlastaniu się”.
Jan Pikor (TRZB) nawiązując do sprawy TBS-u przypomniał, że podczas poprzedniej sesji RM przyjęła dwa wnioski jego autorstwa, i na drugi z nich dotyczący przedstawienia koncepcji funkcjonowania tej spółki na obecnej sesji nie mamy odpowiedzi. Wiceburmistrz Stanisław Kowalczyk odpowiedział, że 25 września wpłynęło do burmistrza pismo prezesa BTBS Czesława Grabińskiego, ale nieznana mu jest jego treść, więc Radzie Miejskiej zostanie przedstawione to w późniejszym terminie, natomiast 30 września ma się odbyć posiedzenie Rady Nadzorczej spółki poświęcone głównie problemowi czynszów.
Planowe wykonanie?
Sprawozdanie z wykonania budżetu za I półrocze tego roku było jednym z ważniejszych punktów obrad RM. Po przedstawieniu tegoż przez skarbnik Dorotę Solińską dyskusję rozpoczął Jan Pikor (TRZB), pytając o wskaźnik wykonania wydatków majątkowych na dzień sesji. Usłyszał, że liczba ta to 44 proc. planowanych wydatków. Radny chciał wiedzieć też, jakie z zaplanowanych inwestycji nie zostaną w tym roku wykonane. Wiceburmistrz Artur Kotara odpowiedział, że nie będą wykonane hale sportowe przy PSP nr 1 i nr 5, ale do końca roku powinny być gotowe projekty budowlane obu obiektów.
Zapytałem o możliwość oszacowania tegorocznych wpływów z pozwoleń na handel i wyszynk alkoholi, ponieważ do 30 czerwca z zaplanowanych 540 tys. zł wykonano już ponad 450 tys. zł, a te pieniądze, zgodnie z ustawą antyalkoholową mogą być przeznaczone tylko na wydatki antyalkoholowe. Skarbnik Dorota Solińska odpowiedziała, że na sesji październikowej zostanie przedstawiona uchwała zwiększająca te dochody i wydatki, a na dzień 30 września przewiduje wykonanie całej zaplanowanej kwoty dochodów z tego tytułu. Na moje drugie pytanie, dotyczące wydatku z tytułu poręczenia w kwocie 213.704 zł dowiedziałem się, że to zapłata ostatniej raty pożyczki zaciągniętej przez związek komunalny EKOGOK we wsi Gać. Następna sprawa to wykonanie tylko w 37,22 proc. wydatków na dodatki mieszkaniowe, które planowano na 2.547.843 zł. Zapytałem, czy nie należałoby skorygować planu wydatków, a uzyskaną w ten sposób kwotę przeznaczyć na specjalny program wsparcia osób mających trudności z zapłatą czynszów za mieszkania, by nie doprowadzać do sytuacji, gdy umarzamy im duże kwoty z tytułu niezapłaconych czynszów. Skarbnik Dorota Solińska stwierdziła, że korekta jest możliwa. Wiceburmistrz Stanisław Kowalczyk dodał natomiast, że uwarunkowania prawne stanowią przeszkodę w uruchomieniu takiego programu wsparcia.
Ostatnią ze spraw, które poruszyłem było wykorzystanie tylko 54.909 zł z zaplanowanych 179.500 zł wydatków na usługi opiekuńcze.
Zauważyłem, że należałoby zmienić ustalane uchwałą RM zasady odpłatności za te usługi. Restrykcyjność tych zasad, mimo niewątpliwego dużego zapotrzebowania na tą formę pomocy społecznej, stanowi bowiem prawdopodobnie przyczynę rezygnacji potencjalnych świadczeniobiorców z tych usług. Wiceburmistrz Stanisław Kowalczyk odpowiedział, że to nie restrykcyjne działanie pracowników MOPS, lecz prawa zarówno określonego ustawami jak i lokalnego. Kierownik Biura Spraw Społecznych i Zdrowia Urzędu Miasta, Iwona Ziobrowska – Kowalik dopowiedziała, że uchwała RM jest już obecnie przestarzała, ale nie omieszkała dodać, że byłem współautorem tych zasad. Nie polemizowałem dalej, tu natomiast pozwolę sobie zwrócić uwagę na to, że problem nie w kształcie wzoru określającego odpłatność, lecz w zbyt niskiej górnej granicy kwoty dochodu osoby korzystającej z usługi, powyżej której taka osoba musi ponosić 100 proc. odpłatność.
Grzegorz Chrzanowski (PO) pytał się o wpływy z różnych dochodów. Dowiedział się, że 40.629 zł to przekwalifikowanie niewykonanego do końca stycznia, niewygasającego wydatku na zakup i montaż wiat przystankowych na konto dochodów. Dowiedział się także, że niskie bo wynoszące tylko 18,1 proc. wpływy ze sprzedaży nieruchomości, to efekt zwrotu spółce BPEC nadwyżki z wpłaconej w ubiegłym roku kwoty 3 milionów złotych, przeznaczonej na zakup od miasta nieruchomości i urządzeń ciepłowniczych, za które należność wyniosła tylko około 1,2 miliona zł.
Na prośbę o pisemną odpowiedź, dlaczego miasto nie może wydać 300.000 zł na modernizację bazy obozowej w Jarosławcu, radny Sławomir Spychała (LiD? SLD?) usłyszał odpowiedź wiceburmistrza Stanisława Kowalczyka, że umowa dzierżawy tej bazy dla ZHP zawiera zapis, iż wszelkie inwestycje i nakłady na naprawy bazy leżą po stronie dzierżawcy. Radny zauważył, że chodzi o modernizację, a w przyszłości ośrodek może być na przykład oddany MOPS dla organizowania letniego wypoczynku dzieci. Uważa też, że umowę w tym zakresie można zmienić aneksem. Jan Pikor (TRZB) zauważył, że umowa użyczenia nie zawiera zapisów o inwestycjach, a zapis ten brzmi: „wszelkie koszty związane z utrzymaniem nieruchomości”. Zaapelował, by znaleźć niezależnego prawnika, który zbada tę umowę i wskaże właściwą drogę do wykorzystania zapisanych w budżecie 300.000 zł na modernizację tej bazy.
Dalej Jan Pikor (TRZB) apelował, by z pieniędzy zapisanych w budżecie na inwestycje, które w tym roku nie będą wykonane, zwiększyć zakres rzeczowy usuwania barier architektonicznych na miejskich ulicach poprzez budowę zjazdów na przejściach przez jezdnie. Wiceburmistrz Artur Kotara odpowiedział, że jeden z projektów uchwał zakłada zwiększenie tegorocznych wydatków na utrzymanie dróg, w ramach czego mają zamiar wykonać nakładkę asfaltową na ulicy Lwowskiej i Konopnickiej. Jeśli warunki atmosferyczne na to nie pozwolą, wówczas te pieniądze mogą zostać użyte na cel wskazany przez radnego.
I na tym dyskusja nad sprawozdaniem z wykonania budżetu miasta za I półrocze się zakończyła.
Jaki budżet na 2009?
Przedstawiając założenia do przyszłorocznego budżetu skarbnik Dorota Solińska wskazała następujące wydatki majątkowe współfinansowane z programów zewnętrznych, które zamierzają wpisać w ten plan: utworzenie inkubatora przedsiębiorczości, utworzenie bezprzewodowej szerokopasmowej sieci internetowej, przebudowę amfiteatru miejskiego, przebudowę ulicy Dzierżonia, budowa łącznika Łokietka – Trzech Kotwic lub budowa dojazdu do kompleksu usługowego przy ulicy Starobrzeskiej, termomodernizacja budynku „A” i „B” Urzędu Miasta, przedszkoli i szkół, odbudowa pergoli przy zamku i remont ścieżek w Parku Centralnym. Ponadto z własnych środków planuje się kontynuację zbrojenia terenów pod budownictwo mieszkaniowe na kwotę 700.000 zł. Zapytałem o wielkość przewidywanego zadłużenia miasta na koniec 2008 r., ponieważ decyduje to o wielkości możliwego deficytu na rok 2009.
Skarbnik Dorota Solińska oszacowała tegoroczny deficyt na około 4 miliony złotych. Zauważyłem, że oznacza to wzrost łączny zadłużenia do kwoty około 11 milionów złotych, a po przyjęciu na poprzedniej sesji uchwały w sprawie przebudowy stadionu na kwotę w przyszłorocznym budżecie 19 milionów złotych, możliwości umieszczenia w nim kolejnych wydatków majątkowych są dość ograniczone. Zaproponowałem weryfikację Wieloletniego Planu Inwestycyjnego, by zapisane w nim zadania były możliwe do realizacji. Grzegorz Chrzanowski (PO) przewodniczący Komisji Budżetu, Inwestycji i Rozwoju Gospodarczego zaproponował specjalne posiedzenie komisji, na którym taką weryfikację można by było przedyskutować.
W EKOGOKU mediofaktotwórca
Po przedstawieniu przez Mariusza Grochowskiego (PiSoP), jako przewodniczącego RM projektu uchwały w sprawie wyznaczenia przedstawiciela miasta w Zgromadzeniu EKOGOKU w miejsce Adama Harłacza, który nie złożył oświadczenia lustracyjnego, stwierdziłem, że jest to zły projekt. Dopiero wówczas zarówno on, jak i opiniująca projekt radczyni prawna Natalia Powązka dostrzegli wady prawne proponowanych zapisów. Ogłoszono przerwę i projekt został przerobiony. Jako kandydaci zgłoszeni zostali radni Marek Zwierzyński (PiSoP) oraz Piotr Szpulak (PO). Dłuższą chwilę trwały moje dyskusje z radczynią prawną Natalią Powązką w sprawie sposobu głosowania nad wyborem. Ostatecznie RM przyjęła mój wniosek by głosować w pełni obie kandydatury, bo tylko w ten sposób można ustalić, czy dany kandydat uzyskał więcej głosów „za” niż „przeciw”. Radczyni proponowała przeprowadzenie głosowania poprzez zadanie pytania: kto jest za kandydaturą „A”, a kto za „B”.
Pozwoliłem sobie wypowiedzieć się przeciw kandydaturze Marka Zwierzyńskiego (PiSoP) zwracając uwagę na jego skłonność do tworzenia „medialnych” faktów. W wywiadzie dla PPB, opublikowanym dwa dni przed sesją RM, stwierdził, że wraz ze skupionymi wokół mnie radnymi mam zamiar przedstawić RM kandydaturę Mirosława Stankiewicza na przedstawiciela miasta w Zgromadzeniu EKOGOKU. Przypomniałem inne fakty, jak publiczne oskarżenie mnie o zatajenie opinii Regionalnej Izby Obrachunkowej do projektu budżetu na rok 2007, jak wywołanie tzw. „afery stołkowej”, która nie służyła dobremu wizerunkowi RM.
Grzegorz Surdyka (PO) zwrócił uwagę na podaną podczas ostatnich wyborów parlamentarnych informację przy nazwisku Marka Zwierzyńskiego - „prawnik”. Marek Zwierzyński (PiSoP) oświadczył na to, że był to nie spowodowany przez niego błąd, gdyż jest absolwentem Uniwersytetu Opolskiego o specjalności samorząd. Tu warto skomentować to przypadkiem „Aleksander Kwaśniewski”. W głosowaniu Marek Zwierzyński (PiSoP) uzyskał 9 głosów „za”, 5 „przeciw” a dwoje radnych wstrzymało się od głosu. Piotr Szpulak (PO) uzyskał 7 głosów „za”, 4 „przeciw” a pięcioro radnych wstrzymało się od głosu.
I na tym tą część narzekałek kończę. Na następne zapraszam za tydzień, być może łącznie z narzekałkami z nadzwyczajki, która z powodu przebudowy stadionu zwołana została na poniedziałek 6 października. Do przeczytania.
1/21 Rady Miejskiej
Masz prawo komentować. Masz prawo się z kimś i czymś nie zgadzać. Masz prawo przekonywać do swoich racji, ale nie masz prawa obrażać czegoś lub kogoś. Komentarz jest Twoją prywatną opinią, redakcja portalu nie ponosi żadnej odpowiedzielności za treści w nich zawarte. W skrajnych przypadkach zastrzegamy sobie prawo usuwania komentarzy, blokowania możliwości ich umieszczania. Zatem dobrze się zastanów nim kogoś lub coś obrazisz. To od Ciebie zależy jak to miejsce będzie wyglądało. |
| Dopisano () >> |
 |
|